Witam,
takie pytanie czy można w sposób bezinwacyjny poprawić jakość/skuteczność hamowania - Skoda Octavia I silnik 1,8 turbo
Mam to auto, poprzednik coś wspominał o podniesieniu lekko mocy na 185 koni (nie byłem na hamowni), to jest miłośnik skód, teraz ma Octavię 3 RS, ogólnie autko leci dobrze ale właśnie to hamowanie jest takie na styk tzn no na pewno auto nie staje dęba, nie jestem w stanie zahamować tak od ręki i tak czasem się czuje nieswojo bo napędza się konkretnie, a potem hamowanie to tak różnie, a dla przykładu u kumpla w Golfie VI w dieslu który ma chyba raptem 110 koni, auto staje dęba, dosłownie stoi w miejscu, reakcja na hamulce lepsza.
Od czego to zależy?
Chodzi mi o to że wiem że mogę przełożyć jarzma, zaciski z wersji RS a nawet Cupry/S3 gdzie też było 1,8T, w RS chyba są z przodu 312..
ale czy np zmiana płynu na inny - "lepszy" coś da? np Motul RBF 660
albo inny typ tarcz/klocków?
Czy bez zmiany rozmiaru to bezsensu?
takie pytanie czy można w sposób bezinwacyjny poprawić jakość/skuteczność hamowania - Skoda Octavia I silnik 1,8 turbo
Mam to auto, poprzednik coś wspominał o podniesieniu lekko mocy na 185 koni (nie byłem na hamowni), to jest miłośnik skód, teraz ma Octavię 3 RS, ogólnie autko leci dobrze ale właśnie to hamowanie jest takie na styk tzn no na pewno auto nie staje dęba, nie jestem w stanie zahamować tak od ręki i tak czasem się czuje nieswojo bo napędza się konkretnie, a potem hamowanie to tak różnie, a dla przykładu u kumpla w Golfie VI w dieslu który ma chyba raptem 110 koni, auto staje dęba, dosłownie stoi w miejscu, reakcja na hamulce lepsza.
Od czego to zależy?
Chodzi mi o to że wiem że mogę przełożyć jarzma, zaciski z wersji RS a nawet Cupry/S3 gdzie też było 1,8T, w RS chyba są z przodu 312..
ale czy np zmiana płynu na inny - "lepszy" coś da? np Motul RBF 660
albo inny typ tarcz/klocków?
Czy bez zmiany rozmiaru to bezsensu?