Drodzy forumowicze, potrzebuję pilnie specjalistycznej pomocy.
Moja Mama posiada Xiaomi redmi note 8 pro 64GB i od jakiegoś czasu narzekała na zapchaną pamięć.
Mało co dało usunięcie kilku apek, zdjęć, czy filmów oraz zgranie jakiś czas temu zdjęć i filmów na komputer ponieważ i tak chciała mieć wszystko na telefonie (a ten backup był robiony z pół roku temu).
Miała być zmiana telefonu ale ostatecznie kupiłem jej kartę GOODRAM 128 GB. Jako, że od lat używam iOSa to byłem nieco zaskoczony, że nie można od tak w androidzie przenieść aplikacji na kartę. Jak kiedyś miałem xperię s to mam wrażenie, że taka swobodna opcja była. Poczytałem w necie, że to xiaomi ma swoje odpały itd.
Używając launchera sformatowałem kartę na internal storage i przerzuciłem "niby" wszystko na kartę pamięci.
Po tym zabiegu w ustawieniach telefonu była jedynie widoczna pamięć karty. Zajęte/wolne. Na pamięci telefonu został system i jak się okazało dziś aplikacje. Po wejściu w szczegóły pamięci pokazywało natomiast na minusie ileś tam milionów bajtów/64 GB, w aplikacji APP MGR III z kolei pokazywało normalnie kartę pamięci i pamięć telefonu więc zamieszanie. Ostatecznie po zapchaniu karty mediami zyskała extra 85 GB wolnych więc postanowiłem, że tak zostanie. I wszystko było spoko wczoraj po zabiegu aż do dziś. Najpierw dzwoniła, że nie może zrobić zrzutu ekranu, później że już nawet zdjęcia nie da rady zrobić. Przyjechała i najpierw widniała ikonka, że karta SD odłączona. Wyjąłem tackę, włożyłem znowu i nic. Wyjąłem całkowicie kartę. Po wejściu w ustawienia/pamięć pokazuje 64 GB zajęte na 64 GB. System zajmuje 64 GB, aplikacji 17 z kawałkiem - coś się pochrzaniło. Co dziwne, część zdjęć jest dostępna ale spora większość - uszkodzone lub niedostępne. Po włożeniu karty sd znowu, w ustawieniach pamięć nie pokazuje nic i za chwilę wywala do pulpitu. Bez karty w sumie też wywala.
Obecnie pojechała do pracy więc telefonu nie mam żeby z nim działać ale szukam odpowiedzi.
Jak ten cały proces odwrócić? Karta po podpięciu do laptopa pokazuje tylko USB DISK i że wymaga formatowania. Zakodowana przez telefon?
W telefonie żadnych fabrycznych jeszcze nie robiłem. Teraz skanuję kartę jakimś klennet recovery ale sam nie wiem po co - pokazuje 116 GB i 137 exFAT metadanych. Czyli chyba nie zdechła?
Zależy mi głównie na odzyskaniu zdjęć i filmów a potem przywrócenie telefonu do fabryki, format karty jako external i jakoś to by było.
Telefon wyłączałem i włączałem z i bez karty. Bez zmian.
Pech to pech, wczoraj już było późno i właśnie dziś miałem zrobić backup na PC tych zdjęć itd ale nie zdążyłem :/
Jest jakiś spec od xiaomi/androida/odzyskiwania danych z tak sformatowanych kart pamięci?
Będę wdzięczny za każdą poradę bo chcąc dobrze narobiłem bigosu :/
Moja Mama posiada Xiaomi redmi note 8 pro 64GB i od jakiegoś czasu narzekała na zapchaną pamięć.
Mało co dało usunięcie kilku apek, zdjęć, czy filmów oraz zgranie jakiś czas temu zdjęć i filmów na komputer ponieważ i tak chciała mieć wszystko na telefonie (a ten backup był robiony z pół roku temu).
Miała być zmiana telefonu ale ostatecznie kupiłem jej kartę GOODRAM 128 GB. Jako, że od lat używam iOSa to byłem nieco zaskoczony, że nie można od tak w androidzie przenieść aplikacji na kartę. Jak kiedyś miałem xperię s to mam wrażenie, że taka swobodna opcja była. Poczytałem w necie, że to xiaomi ma swoje odpały itd.
Używając launchera sformatowałem kartę na internal storage i przerzuciłem "niby" wszystko na kartę pamięci.
Po tym zabiegu w ustawieniach telefonu była jedynie widoczna pamięć karty. Zajęte/wolne. Na pamięci telefonu został system i jak się okazało dziś aplikacje. Po wejściu w szczegóły pamięci pokazywało natomiast na minusie ileś tam milionów bajtów/64 GB, w aplikacji APP MGR III z kolei pokazywało normalnie kartę pamięci i pamięć telefonu więc zamieszanie. Ostatecznie po zapchaniu karty mediami zyskała extra 85 GB wolnych więc postanowiłem, że tak zostanie. I wszystko było spoko wczoraj po zabiegu aż do dziś. Najpierw dzwoniła, że nie może zrobić zrzutu ekranu, później że już nawet zdjęcia nie da rady zrobić. Przyjechała i najpierw widniała ikonka, że karta SD odłączona. Wyjąłem tackę, włożyłem znowu i nic. Wyjąłem całkowicie kartę. Po wejściu w ustawienia/pamięć pokazuje 64 GB zajęte na 64 GB. System zajmuje 64 GB, aplikacji 17 z kawałkiem - coś się pochrzaniło. Co dziwne, część zdjęć jest dostępna ale spora większość - uszkodzone lub niedostępne. Po włożeniu karty sd znowu, w ustawieniach pamięć nie pokazuje nic i za chwilę wywala do pulpitu. Bez karty w sumie też wywala.
Obecnie pojechała do pracy więc telefonu nie mam żeby z nim działać ale szukam odpowiedzi.
Jak ten cały proces odwrócić? Karta po podpięciu do laptopa pokazuje tylko USB DISK i że wymaga formatowania. Zakodowana przez telefon?
W telefonie żadnych fabrycznych jeszcze nie robiłem. Teraz skanuję kartę jakimś klennet recovery ale sam nie wiem po co - pokazuje 116 GB i 137 exFAT metadanych. Czyli chyba nie zdechła?
Zależy mi głównie na odzyskaniu zdjęć i filmów a potem przywrócenie telefonu do fabryki, format karty jako external i jakoś to by było.
Telefon wyłączałem i włączałem z i bez karty. Bez zmian.
Pech to pech, wczoraj już było późno i właśnie dziś miałem zrobić backup na PC tych zdjęć itd ale nie zdążyłem :/
Jest jakiś spec od xiaomi/androida/odzyskiwania danych z tak sformatowanych kart pamięci?
Będę wdzięczny za każdą poradę bo chcąc dobrze narobiłem bigosu :/
