Witam szanownych forumowiczów.
Zakupiłem nowy akumulator (data produkcji 2023.11), w którym na skutek złego transportu ubyło ok. 1L elektrolitu (wylało się do styropianowego pudła).
Nie zwróciłem aku, ponieważ nabyłem go dość tanio.
Uzupełniłem ubytek elektrolitu wodą destylowaną (do każdej celi wlałem po 150ml).
Naładowałem go prostownikiem.
Po paru dniach od pełnego naładowania, gęstość elektrolitu w poszczególnych celach wyglądała tak:
1. 1.15
2. 1.16
3. 1.18
4. 1.185
5. 1.17.5
6. 1.15
a po kolejnym naładowaniu:
1. 1.215
2. 1.215
3. 1.24
4. 1.25
5. 1.24
6. 1.215
Napięcie spoczynkowe to 12.7V i trzyma.
Tester po naładowaniu wskazał na SOH = 96% i CCA = 680CCA
Pojemność przy rozładowaniu H7 55W, wyniosła ok. 75%.
Bardzo podobne gęstości posiadam w starych (7 i 10-letnich), zużytych akumulatorach
(za wyjątkiem martwych cel, w których gęstość schodzi nawet poniżej 1.11)
W przypadku tych starych aku, napięcie spoczynkowe jest mniejsze, ale wciąż powyżej 12V, a pojemność na poziomie 20% - 30% (Sprawdzone też przy pomocy H7 55W).
Miałbym takie pytanie w związku z tym nowym aku.
Czy mogę go zostawić w aucie z taką gęstością elektrolitu,
czy może to jakoś wpłynąć na jego dalszą eksploatację, szybsze zasiarczenie?
Może powinienem zaopatrzyć się gdzieś w elektrolit i go trochę dolać?
Wszędzie piszą, że gęstość elektrolitu powinna być bliska 1.28, ale równie często piszą, że nie wolno dolewać elektrolitu do aku...