Witam
Wczoraj omyłkowo do swojej Skody Octavii rok 2000 1.9 TDI 90 KM wlałam 10 litrów benzyny, zupełnie nie wiem, jak to się stało. Nigdy mi się to nie zdarzyło, zorientowałam się dopiero po przejechaniu 60 km, że źle nalałam. Oczywiście od razu skontaktowałam się z bratem mechanikiem, który kazał mi do pełna wlać ropy i niczym się nie przejmować. Tak zrobiłam, pokonałam 130 km w jedną stronę i w drugą to samo, czyli łącznie 260 km. Nie zauważyłam żadnych dziwnych zachowań silnika ani jakichś niepokojących stuków. Samochód zachowuje się normalnie, wczoraj trochę stracił moc po trasie, ale dziś wszystko wróciło do normy. Jedynie co zauważyłam, to że dłużej odpala niż zwykle, chociaż czasami zdarzało mu się, że nie chciał odpalić od strzała. Wolałabym jednak poradzić się także na forum, czy może coś się wydarzyć? Oczywiście jutro pojadę z wizytą do mechanika, ale jestem trochę przerażona, bo nigdy nie miałam takiej sytuacji. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam
Wczoraj omyłkowo do swojej Skody Octavii rok 2000 1.9 TDI 90 KM wlałam 10 litrów benzyny, zupełnie nie wiem, jak to się stało. Nigdy mi się to nie zdarzyło, zorientowałam się dopiero po przejechaniu 60 km, że źle nalałam. Oczywiście od razu skontaktowałam się z bratem mechanikiem, który kazał mi do pełna wlać ropy i niczym się nie przejmować. Tak zrobiłam, pokonałam 130 km w jedną stronę i w drugą to samo, czyli łącznie 260 km. Nie zauważyłam żadnych dziwnych zachowań silnika ani jakichś niepokojących stuków. Samochód zachowuje się normalnie, wczoraj trochę stracił moc po trasie, ale dziś wszystko wróciło do normy. Jedynie co zauważyłam, to że dłużej odpala niż zwykle, chociaż czasami zdarzało mu się, że nie chciał odpalić od strzała. Wolałabym jednak poradzić się także na forum, czy może coś się wydarzyć? Oczywiście jutro pojadę z wizytą do mechanika, ale jestem trochę przerażona, bo nigdy nie miałam takiej sytuacji. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam