Cześć,
Taki mały problem mam z ładowaniem i piszczeniem paska Audi Q7 2009 polift 3.0TDI CASA.
Otóż po odpaleniu mam napięcie na słupkach pod maską 11,5-11,8V przez około pół minuty. W tym czasie jak kręcę kierownicą strasznie piszczy pasek (wymieniany jakieś 30k temu z rolkami i napinaczem). Jak napięcie ładowania wskoczy na 13V pasek już nie piszczy.
Akumulator ma 4 miesiące (zakodowany), ładowanie 14,7V, choć czasem potrafi być 13,2-13,5V przez całą drogę. Jeżdżę krótkie odcinki po 6km ale akumulator po nocy czy kilku dniach postoju ma 12,7-12,8V.
Żadnych błędów w VCDS, wszystko świeci na zielono OK. Brak problemów z odpalaniem.
Czy to coś z alternatorem czy elektroniką?
Zrobić jakieś logi?
Dzięki za pomoc
Pozdr
Taki mały problem mam z ładowaniem i piszczeniem paska Audi Q7 2009 polift 3.0TDI CASA.
Otóż po odpaleniu mam napięcie na słupkach pod maską 11,5-11,8V przez około pół minuty. W tym czasie jak kręcę kierownicą strasznie piszczy pasek (wymieniany jakieś 30k temu z rolkami i napinaczem). Jak napięcie ładowania wskoczy na 13V pasek już nie piszczy.
Akumulator ma 4 miesiące (zakodowany), ładowanie 14,7V, choć czasem potrafi być 13,2-13,5V przez całą drogę. Jeżdżę krótkie odcinki po 6km ale akumulator po nocy czy kilku dniach postoju ma 12,7-12,8V.
Żadnych błędów w VCDS, wszystko świeci na zielono OK. Brak problemów z odpalaniem.
Czy to coś z alternatorem czy elektroniką?
Zrobić jakieś logi?
Dzięki za pomoc
Pozdr