Dzień dobry,
byłbym bardzo wdzięczny za doradzenie, jaki rodzaj klocków hamulcowych kupić. Jakie polecacie zwykle: metaliczne, półmetalliczne czy może ceramiczne?
Odnośnie zastosowania, jeśli ma znaczenie, to hulajnogę z tytułu posiadam już 3 rok. Nie jeżdżę na niej wyczynowo ani w terenie. Najwięcej kilometrów robi zabierana na targi zagraniczne, robiąc za kuriera narzędziowego np. "na 11 nie mają wkrętarki, a tu nam niepotrzebna, jedź im podrzuć" albo kiedy samochód stoi na dalekim parkingu i trzeba po niego gnać.
Zamontowane ma w tej chwili dalej fabryczne, i chociaż przebieg mały, to zauważyłem spadek w żwawości hamowania. Chyba wolę wymienić na nowe klocki niż piłować/wyrównywać stare + regulować zaciski.
byłbym bardzo wdzięczny za doradzenie, jaki rodzaj klocków hamulcowych kupić. Jakie polecacie zwykle: metaliczne, półmetalliczne czy może ceramiczne?
Odnośnie zastosowania, jeśli ma znaczenie, to hulajnogę z tytułu posiadam już 3 rok. Nie jeżdżę na niej wyczynowo ani w terenie. Najwięcej kilometrów robi zabierana na targi zagraniczne, robiąc za kuriera narzędziowego np. "na 11 nie mają wkrętarki, a tu nam niepotrzebna, jedź im podrzuć" albo kiedy samochód stoi na dalekim parkingu i trzeba po niego gnać.
Zamontowane ma w tej chwili dalej fabryczne, i chociaż przebieg mały, to zauważyłem spadek w żwawości hamowania. Chyba wolę wymienić na nowe klocki niż piłować/wyrównywać stare + regulować zaciski.