Mam zwykłą instalację hydroforową: pompa głębinowa (-30m) plus zbiornik przeponowy 50l i zwykły mechaniczny wyłącznik ciśnieniowy (2 bary - 4 bary).
Denerwujące są te zmiany ciśnienia, raz mocniej leci woda, raz słabiej, chciałbym mieć jak w mieście stałe ciśnienie.
Doszukałem się że rozwiązaniem jest falownik/inverter z czujnikiem ciśnienia regulujący obroty pompy.
Same zalety: (prawie) stałe ciśnienie, oszczędność energii, itd.
Tyle że doszukałem się też że może to negatywnie wpływać na kondensator silnika pompy (silnik jednofazowy),
a wymiana takiego kondensatora/silnika prosta i tania nie jest.
Chętnie poznam wasze zdanie na temat stosowania falowników (regulacja obrotów) z silnikami jednofazowymi z kondensatorem.
Denerwujące są te zmiany ciśnienia, raz mocniej leci woda, raz słabiej, chciałbym mieć jak w mieście stałe ciśnienie.
Doszukałem się że rozwiązaniem jest falownik/inverter z czujnikiem ciśnienia regulujący obroty pompy.
Same zalety: (prawie) stałe ciśnienie, oszczędność energii, itd.
Tyle że doszukałem się też że może to negatywnie wpływać na kondensator silnika pompy (silnik jednofazowy),
a wymiana takiego kondensatora/silnika prosta i tania nie jest.
Chętnie poznam wasze zdanie na temat stosowania falowników (regulacja obrotów) z silnikami jednofazowymi z kondensatorem.