Witam,
takie zapytanie czy firma Bosal to nadal dobry producent układów wydechowych? np zamiennik katalizatora?
Posiadam Golfa 4 ze słynnym silnikiem 1,8T
Pojawiło się podejrzenie że po ponad 20 latach może być zatkany oryginalny katalizator i turbina jest tłamszona.
Zakupiłem popularny w ofertach katalizator firmy JMJ z Wielkopolski.
Jak się okazuje firma produkuje straszny badziew zarówno pod kątem pracy katalizatora jak i wykonania, spawy, spasowania itd
Opinie nie pozostawiają złudzeń.
To jest jedna rzecz, druga to ewentualnie sprzęgło - wymieniłem na komplet z dwumasą LUK, który też już widziałem miał lekki luz, ale nie wydaje mi się żeby problemy dotyczyły sprzęgła.
Generalnie jadąc autem w mieście jest ok, natomiast na trasach szybkiego ruchu, ekspresówkach, autostradach jest kiepsko. Kultura pracy, komfort zerowy, czyli w momencie gdy na skrzyni 5-biegowej, obroty solidnie wzrastają i utrzymują się, bo auto jedzie wysokimi prędkościami.
Fotele mają funkcję masażu, czuć też drgania na lewarku i kierownicy.
Po wysprzęgleniu wszystko ok, ale wydaje się że to efekt wyższych obrotów silnika a nie, że coś z napędem
Np jesienią, po odpaleniu auta przy + 5 stopniach wysiadłem wytrzeć szybę (para wodna) i czułem chwytając drzwi kierowcy jak to wszystko wibruje/drga - silnik pracował na ssaniu.
JMJ opinie ma jakie ma, chce od czegoś zacząć i nawet kosztem kolejnych pieniędzy zastanawiam się nad zakupem czegoś takiego:
przy okazji widzę że wejście na sonde jest jedno, a ten co mam obecnie (JMJ) ma dwie, tak jakby jakaś uniwersalna wersja.
Czy Waszym zdaniem serio to JMJ może być kiepskie i zmiana na lepszy katalizator coś poprawi? Bo nie wiem czy spawy, siatka itd odległości mogą stanowić o tym że przy wyższych obrotach to wszystko przenoszone jest na budę?
Byłem w 3 serwisach w tym jednym specjalizującym się w tłumikach, to mi gość powiedział że niby jest ok chociaż delikatnie bardziej wibruje niż normalnie.
Inni podokręcali jakieś osłony, słoneczka i nie widzą problemu.
No ale problem jest od ok 2 lat, kiedy właśnie zmieniłem i katalizator i sprzęgło, a auto mam w posiadaniu 7 lat.
Czy Waszym zdaniem szkoda pieniędzy? Ja nie wiem czy to ktoś by potrafił lepiej pospawać, posprawdzać gdzie coś jest naprężone, albo źle spasowane?
Oczywiście najlepsza opcja to katalizator OE ale ceny to tak 4-5 tys zł
Zapewne dla miłośników 1,8T vw manewry z zakupem katalizatorów to idiotyzm, no ale ja chce mieć serię, chce żeby było cicho i żeby na SKP nikt się nie czepiał.
Nie zapomnę jak z 5 lat temu trasę Poznań-Wrocław pokonałem przyjemnie, fajnie dynamicznie, silnik trzymał z 4 tys obrotów i było ok.
Teraz tez się da ale komfort itd jak w Seicento 900, jakbym busem jakimś kurierskim z lat 90 jechał, w którym wszystko drży.
takie zapytanie czy firma Bosal to nadal dobry producent układów wydechowych? np zamiennik katalizatora?
Posiadam Golfa 4 ze słynnym silnikiem 1,8T
Pojawiło się podejrzenie że po ponad 20 latach może być zatkany oryginalny katalizator i turbina jest tłamszona.
Zakupiłem popularny w ofertach katalizator firmy JMJ z Wielkopolski.
Jak się okazuje firma produkuje straszny badziew zarówno pod kątem pracy katalizatora jak i wykonania, spawy, spasowania itd
Opinie nie pozostawiają złudzeń.
To jest jedna rzecz, druga to ewentualnie sprzęgło - wymieniłem na komplet z dwumasą LUK, który też już widziałem miał lekki luz, ale nie wydaje mi się żeby problemy dotyczyły sprzęgła.
Generalnie jadąc autem w mieście jest ok, natomiast na trasach szybkiego ruchu, ekspresówkach, autostradach jest kiepsko. Kultura pracy, komfort zerowy, czyli w momencie gdy na skrzyni 5-biegowej, obroty solidnie wzrastają i utrzymują się, bo auto jedzie wysokimi prędkościami.
Fotele mają funkcję masażu, czuć też drgania na lewarku i kierownicy.
Po wysprzęgleniu wszystko ok, ale wydaje się że to efekt wyższych obrotów silnika a nie, że coś z napędem
Np jesienią, po odpaleniu auta przy + 5 stopniach wysiadłem wytrzeć szybę (para wodna) i czułem chwytając drzwi kierowcy jak to wszystko wibruje/drga - silnik pracował na ssaniu.
JMJ opinie ma jakie ma, chce od czegoś zacząć i nawet kosztem kolejnych pieniędzy zastanawiam się nad zakupem czegoś takiego:
przy okazji widzę że wejście na sonde jest jedno, a ten co mam obecnie (JMJ) ma dwie, tak jakby jakaś uniwersalna wersja.
Czy Waszym zdaniem serio to JMJ może być kiepskie i zmiana na lepszy katalizator coś poprawi? Bo nie wiem czy spawy, siatka itd odległości mogą stanowić o tym że przy wyższych obrotach to wszystko przenoszone jest na budę?
Byłem w 3 serwisach w tym jednym specjalizującym się w tłumikach, to mi gość powiedział że niby jest ok chociaż delikatnie bardziej wibruje niż normalnie.
Inni podokręcali jakieś osłony, słoneczka i nie widzą problemu.
No ale problem jest od ok 2 lat, kiedy właśnie zmieniłem i katalizator i sprzęgło, a auto mam w posiadaniu 7 lat.
Czy Waszym zdaniem szkoda pieniędzy? Ja nie wiem czy to ktoś by potrafił lepiej pospawać, posprawdzać gdzie coś jest naprężone, albo źle spasowane?
Oczywiście najlepsza opcja to katalizator OE ale ceny to tak 4-5 tys zł
Zapewne dla miłośników 1,8T vw manewry z zakupem katalizatorów to idiotyzm, no ale ja chce mieć serię, chce żeby było cicho i żeby na SKP nikt się nie czepiał.
Nie zapomnę jak z 5 lat temu trasę Poznań-Wrocław pokonałem przyjemnie, fajnie dynamicznie, silnik trzymał z 4 tys obrotów i było ok.
Teraz tez się da ale komfort itd jak w Seicento 900, jakbym busem jakimś kurierskim z lat 90 jechał, w którym wszystko drży.