Witam.
Mam zamontowany od roku automatyczny wyłącznik świateł Proxima Kawa Pro w Toyota Avensis T27 2103 r 1.6 Valvematic. Do tej pory wszystko było w porządku, ale dwa dni temu podczas trasy zaczął szwankować. Dodam tylko, że zamiast podłączenia pod hamulec postojowy mam włącznik kołyskowy dzięki któremu jak jest w pozycji "0" automat nie działa.
Podczas jazdy zauważyłem wjeżdżając do tunelu że światła nie włączyły się. Sytuacja miała miejsce jeszcze 2-3 razy na trasie. Pomyślałem, że się po prostu zepsuł więc aby go odłączyć całkowicie wyłączyłem go jeszcze dając włącznik na "0". Ku mojemu zdziwieniu pomimo wyłączenia go w następnym tunelu światła się włączyły. To samo miało miejsce przy wjeździe na parking podziemny. Potem znowu przestał działać bez względu czy był włączony czy nie.
Po powrocie do domu gdy już było ciemno chciałem to sprawdzić i włączyłem automat oraz odpaliłem samochód, światła się zapaliły ale w automacie zaczęły "klikać" przekaźniki (światła nie gasły ani nie mrugały). Pomyślałem że może z wyłącznikiem coś jest nie tak i go dzisiaj odłączyłem (automat działa jak nie ma podanej masy na to wejście).
Szybkie testy w garażu i działa bez zarzutu. Natomiast jadąc po zmroku gdzie światła zapaliły się przez automat i działały podczas drogi, gdy chciałem obniżyć lampy pokrętłem nagle światła zgasły na 5 sekund po czym się zapaliły i do tego zapaliła się kontrolka kontroli trakcji... na szczęście nie miałem daleko do domu więc gdy dojechałem zgasiłem auto i spiąłem kable masowe aby automat nie zadziałał (pomijając wcześniej odłączony włącznik), błąd kontroli trakcji znikł. Miałem jeszcze wrażenie, iż włączone przez automat światła słabiej świeciły.
Zastanawiam się czy możliwe są takie kwiatki przez zepsuty automat i go po prostu wymienić czy raczej doszukiwać się przyczyny gdzie indziej i od razu umawiać się do mechanika?
Może któryś z Kolegów spotkał się z podobnym przypadkiem i coś doradzi?
Z góry dziękuję za wszelkie info.
Pozdrawiam.
Update z dzisiaj: auto po zapaleniu zgasło po ok 3 sekundach, włączyły się wentylatory i wyskoczył komunikat "niskie ciśnienie oleju". Auto kręciło ale nie chciało zapalić, cały czas pracowały wentylatory chłodnicy. Wyjąłem bezpiecznik zasilania z automatu do świateł i po ok 3 min odpalał bez błędu.
Mam zamontowany od roku automatyczny wyłącznik świateł Proxima Kawa Pro w Toyota Avensis T27 2103 r 1.6 Valvematic. Do tej pory wszystko było w porządku, ale dwa dni temu podczas trasy zaczął szwankować. Dodam tylko, że zamiast podłączenia pod hamulec postojowy mam włącznik kołyskowy dzięki któremu jak jest w pozycji "0" automat nie działa.
Podczas jazdy zauważyłem wjeżdżając do tunelu że światła nie włączyły się. Sytuacja miała miejsce jeszcze 2-3 razy na trasie. Pomyślałem, że się po prostu zepsuł więc aby go odłączyć całkowicie wyłączyłem go jeszcze dając włącznik na "0". Ku mojemu zdziwieniu pomimo wyłączenia go w następnym tunelu światła się włączyły. To samo miało miejsce przy wjeździe na parking podziemny. Potem znowu przestał działać bez względu czy był włączony czy nie.
Po powrocie do domu gdy już było ciemno chciałem to sprawdzić i włączyłem automat oraz odpaliłem samochód, światła się zapaliły ale w automacie zaczęły "klikać" przekaźniki (światła nie gasły ani nie mrugały). Pomyślałem że może z wyłącznikiem coś jest nie tak i go dzisiaj odłączyłem (automat działa jak nie ma podanej masy na to wejście).
Szybkie testy w garażu i działa bez zarzutu. Natomiast jadąc po zmroku gdzie światła zapaliły się przez automat i działały podczas drogi, gdy chciałem obniżyć lampy pokrętłem nagle światła zgasły na 5 sekund po czym się zapaliły i do tego zapaliła się kontrolka kontroli trakcji... na szczęście nie miałem daleko do domu więc gdy dojechałem zgasiłem auto i spiąłem kable masowe aby automat nie zadziałał (pomijając wcześniej odłączony włącznik), błąd kontroli trakcji znikł. Miałem jeszcze wrażenie, iż włączone przez automat światła słabiej świeciły.
Zastanawiam się czy możliwe są takie kwiatki przez zepsuty automat i go po prostu wymienić czy raczej doszukiwać się przyczyny gdzie indziej i od razu umawiać się do mechanika?
Może któryś z Kolegów spotkał się z podobnym przypadkiem i coś doradzi?
Z góry dziękuję za wszelkie info.
Pozdrawiam.
Update z dzisiaj: auto po zapaleniu zgasło po ok 3 sekundach, włączyły się wentylatory i wyskoczył komunikat "niskie ciśnienie oleju". Auto kręciło ale nie chciało zapalić, cały czas pracowały wentylatory chłodnicy. Wyjąłem bezpiecznik zasilania z automatu do świateł i po ok 3 min odpalał bez błędu.