Dzień dobry
Na razie ustaliłem, że żółty przewód to masa. Jak przysłuchałem się w ciszy z modułu z przekaźnikami pod lewym reflektorem po załączeniu manetką wycieraczek słychać cykanie któregoś przekaźnika ( który ustalę to w poniedziałek ). Gdy ten przekaźnik załączy, na zielonym przewodzie kostki jest + 12v sprawdzone żarówką w szereg z minusem akumulatora. Żółty pin też na żarówkę przedzwoniony z plusem akumulatora. Mimo tego, że pojawia się napięcie na zielonym przewodzie silnik wycieraczek nie startuje. Silnik podłączony w obwodzie zewnętrznym do samego amukulatora z bezpiecznikiem i amperomierzem w szereg: żółty masa i zielony: bardzo szybka ciągła praca, żółty pin masa i czarny przewód: wolna praca wycieraczek. Pin pomarańczowy: brak reakcji. Czyli silnik niby chodzi, pytanie czy w samym silniku jest jakiś sterownik. Byłby to straszny pech, bo chłopaki w Wygnanowie podmieniali mi, jak pisałem, wszystko w tym silnik. I nie uruchomili wycieraczek. W poniedziałek przyjdzie do mnie silnik używka z allegro. I podstawię. Moduł z bezpiecznikami i przekaźnikami też mi podmieniali. Czarny moduł BCM też ( na ich module immobilizer nie puszczał zapłonu, ale do wycieraczek wystarczyło, by sprawdzić - tylna działała na ich BCM, przednie bez zmian ). No i manetki też podmieniali. Zastanawiam się jeszcze nad pinem żółtym ( minus ). Czy minusem idzie sterowanie silnika? I czy, bardzo pechowo, ich biała skrzynka z przekaźnikami była padnięta… Bardzo dziwne. To mój samochód, więc dalej szukam.