Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

BRAK ŚWIATEŁ DROGOWYCH W MITSUBISHI :(

qbapascal 07 Dec 2005 15:21 10467 10
  • #1
    qbapascal
    Level 11  
    problem wyglada tak że... gdy przekrecam raz swiatełka wlaczają sie pozycyjne(postojowe) jest wszystko ok, gdy przekrecam jeszcze raz powinny zapalic sie swiatla drogowe...co sie nie dzieje :| . gdy zapale swiatla "długie" zapalają sie także drogowe (czyli zarówki i wszystko jest ok) . chwilowo jezdze tak ze ustawiam swiatla na dlugie a pod maską odlaczylem je od zarówek i pala sie tylko drogowe. sprawdzalem przekazniki i bezpieczniki , wszystko jest dobrze. co mam robic :(

    Moderated By kosmita:

    Nie pisz DRUKOWANYMI literami -> regulamin

  • #2
    doxent
    Level 21  
    Gwoli ścisłości światła drogowe to właśnie światła 'długie' a te do normalnej jazdy nazywamy światłami mijania. Z reguły aby zapalić światła mijania trzeba włączyć silnik. Być może też gdzieś traci kontakt na styku w puszce bezpieczników albo przekaźnik nie działa.
    U mnie w starej Sierce czesto zacina się właśnie przekaźnik ale pomaga lekkie stuknięcie.
    Z reguły powinien 'cykać' przy przełączaniu na mijania.
  • #3
    qbapascal
    Level 11  
    przekazniki zamienialem miejscami nawet..i dalej mam lipe.... sorry za pomylke...ale kazdy wie o co chodzi mam nadzieje...

    Dodano po 2 [minuty]:

    nie pojde przeciez do elektryka chyba z taką blachostką...kurcze...pewnie to wina jakies malej pierdolki a taki pan skasuje mnie elegancko i uda ze pogrzebal przy autku pare godzin :|
  • #4
    Slawek J
    Level 30  
    Nikt tutaj nie umie wrozyc czy jest jasnowidzem. Co to za model i rok produkcji? Naprawde, z tymi danymi jest duzo prosciej.
    Z reguly uszkodzony jest wlacznik swiatel.
    Pozdrawiam.
  • #5
    wojciech.nurzynski
    Level 15  
    Czy jest to może mitsubishi Galant?
    Zdarzało się, że w Galancie styki w manetce potrafiły się
    zespawać.
    Sprawdź najpierw manetkę.

    Pozdrawiam!
  • #6
    KingKong
    Level 25  
    W większości aut japońskich, a obecnie w wiekszości "dobrych" aut są dwie żarówki. Jedna od świateł krótkich, druga od drogowych. Światła krótkie świecą same, natomiast po przełączeniu na światła drogowe - świecą się jednocześnie światła długie i krótkie to standart. W twoim wozie poprostu z jakiegoś powodu nie ma świateł krótkich, a to co uważasz za amomalie to tak ma być.:D
  • #7
    qbapascal
    Level 11  
    auto to mitsubishi colt 1,8diesel rok 1989 manetka jest nie do rozebrania raczej.... ;/

    Dodano po 2 [minuty]:

    zgadza sie są dwie zarowki jedne od zwyklych drugie od dlugich , kiedy powinny sie palic zwykle pala sie tylko postojowe a gdy przelacze na dlugie palą sie tak jak powinny czyli dlugie i normalne. dlatego wypialem dlugie i jezdze na normalnych(musze) a w aucie pali sie niebieski led ze niby jade na dlugich.... jak dobrac sie do manetki , sciagaleem kierownice ale mimo to nie da sie tego rozebrac.....dobra japonska robota :|
  • #8
    KingKong
    Level 25  
    Możesz doraźnie dopóki nie załatwisz czegoś taniego, lub nie naprawisz, podłaczyć przekaźnik od krótkich do świateł pozycyjnych. Tak można jeżdzić, tylko trzeba uważać na "policajów".
  • #9
    qbapascal
    Level 11  
    przygladalem sie dokladnie manetce (przełącznik swiatel wraz z kierunkowskazami). nie ma mowy zeby ją rozebrac ... roważam opcje kupienia puszki ktorą podpina sie do kabli i automatycznie swiatla beda wlaczane po starcie silnika i wylaczane po wylaczeniu... moze jednak ktos cos ?
  • Helpful post
    #10
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Przede wszystkim trzeba znaleźć miejsce awarii. Do przełącznika w dźwigience pod kierownicą na pewno idą jakieś przewody. Teraz trzeba wziąć mierniczek lub nawet żaróweczkę z kabelkami i sprawdzić, czy to faktycznie ten przełącznik. Skoro ktoś to złożył, to powinno dać się rozebrać. Może trzeba bedzie zdjąć całość z kierownicy i wtedy dojdzie się do tego. To w końcu wymysliły skośnookie małpy (nie mam szacunku do azjatyckiej myśli technicznej od kiedy trochę się z nią zetknąłem). Jeśli to faktycznie ten przełącznik, to radą może być dorobienie dodatkowego wyłącznika świateł gdzieś na kokpicie (tak żeby nie niszczyć ani nie szpecić) i podpięcie się do właściwych przewodów.
    Pamiętaj też że japończyki mają zazwyczaj kilka puszek bezpiecznikowych (jedna w kabinie i jedna pod maską to standard, w nissanie miałem 3 puszki). I czasem trzeba się naszukać odpowiednich bezpieczników.
    A skoro doszedłeś do przekaźników, to spróbuj pozwierać te przekaźniki ręcznie lub nawet je powyciągaj, zrób zworę i obserwuj co się będzie działo.Sprawdź czy jest na nich napięcie. A dopiero później rób obejścia i inne "patenta".
  • #11
    szelest24
    Level 1  
    Siemka! Miałem to samo w tym samym Colcie. Przez przypadek odkryłem awarię. W skrzynce bezpiecznikowej pod kierownicą jak poruszałem bezpiecznikiem świateł (nr 7 albo 8, małe bezpieczniki) światła się pojawiały. Chwilowo po dociśnięciu bezpiecznika światła są. Nie działa mi jednak gniazdo zapalniczki (sąsiadujący bezpiecznik). Najlepszym rozwiązaniem jest rozebrać skrzynkę bezpieczników i naprawić połączenia albo wymienić skrzynkę na inną (ja w zapasie mam ze szrotu). A chwilowo jak nie masz świateł to nie wyciągaj żarówek tylko rozbierz przekaźnik świateł (plastikowy, pod maską, jak najbliżej szyby ) i włącz go na zapałkę. jest to rozwiązanie kłopotliwe i tymczasowe. Ja aktualnie walczę z automatycznym włącznikiem świateł. p.s. sprawdź jeszcze czy masz klakson (jak zanikały światła zanikał sygnał dźwiękowy).
    Błażeju. Masz rację co do "skośnookich". Kierownicy nie ściągniesz bez specjalnego klucza. Ale jest coś w tych Japońcach co mnie ciągnie...
    Pozdrawiam.