Stary fiat 1.9JTD. Pali od strzała ma moc, znosi błędy kierowców - dlatego go lubię i nie poszedł jeszcze drogą wszystkich samochodów, i nie pójdzie dopóki nie znajdę powodu uszkadzania cewek wtrysków - zawsze przebicie do masy, nigdy przerwa obwodu. W ciągu ostatnich kilku tysiecy km wymieniłem pięć wtrysków. Pierwszy, czwarty, trzec i dzisiaj dwa razy pierwszy. Wkładam uzywane wtryski, osobiście je sprawdzam przed zamontowaniem tak jak setki innych w poprzednich autach. Do dzisiaj miałem niepewną teorię zwiazaną z róznym zuzyciem cylindrów ale po wymianie dzisiejszego, pierwszego, nastepny spalił się zaraz po przekreceniu stacyjki. Słyszałem tylko klik i .....przebicie do masy. Nastepny na razie chodzi ale pewnie nie długo. Macie jakieś teorie, mogą być oryginalne 