Witam, mam problem z autem - Opel Corsa 1.7 DTI 2003 r. silnik Isuzu. Jakieś dwa tygodnie temu spalił mi się rozrusznik. Na początku jedyne objawy, jakie miał, to czasami nie odpalał za pierwszym razem, po przekręceniu kluczyka była cisza. Poza tymi problemami jeździł i palił normalnie. Któregoś dnia auto zawyło w trakcie jazdy i było czuć bardzo mocny smród spalenizny, dojechało o własnych siłach pod dom, ale już nie zapalił. Po wizycie u mechanika okazało się, że spalił się rozrusznik - wymienili na nowy, aktualnie auto pali/jeździ. Po tej sytuacji pomimo wymiany filtru powietrza czasem do kabiny dostawał się "zapach" spalenizny, ale myśleliśmy, że to jeszcze pozostałość zapachu na wykładzinach przy silniku. Aktualnie samochód na krótszych trasach zachowuje się ok. Po dłuższej trasie np. 100 km autostradą, znowu była wyczuwalna spalenizna + auto zaczynało trochę wyć podczas dodawania gazu. Na rozgrzanym silniku przy jednostajnym dodawaniu gazu przy ok. 2000 obrotów obroty nagle potrafią skoczyć do ok. 2,5 i wraca do normy. Dodatkowo zauważyłam, że chyba zaczął brać olej, do tej pory był maksymalny, aktualnie po kilku minutach jazdy sprawdzając po jakimś czasie olej pokazuje połowę mniej.
Czy ktoś może miał podobny problem? Lub mógłby coś doradzić? Mechanicy trochę rozkładają ręce...
Czy ktoś może miał podobny problem? Lub mógłby coś doradzić? Mechanicy trochę rozkładają ręce...