jack63 napisał: Zamiast sarkazmu dałbyś swoją UZASADNIONĄ propozycję.
Zgodnie z życzeniem, proszę bardzo.
Warsztat elektroniki/elektryki prowadzę już 17 lat i przerzuciłem troszku pojazdów. Uogólniając powiem tak - gdyby nie niemieckie samochody to byłoby ciężko. Ktoś zapewne powie że ich jest najwięcej i dlatego jest ich dużo w naprawie. To tylko 10 % racji. Porównajcie ilość niemieckich do ilości francuskich, azjatyckich i okazuje się że wcale nie jest ich najwięcej. Następnie przejedźcie się po róznych warsztatach i zobaczcie co stoi na placach, 90 % to niestety coś z Vag'a.
No to teraz po znajomych którzy ulegli manii niemieckiej motoryzacji.
Kolega lekarz - "dżeta" z tym "pancernym" silnikiem 1,6. Gość robi codziennie trasy ponad 50 km do pracy, a więc możemy założyć że to przebieg autostradowy. Od 150 tysi wyraźnie problemy z silnikiem, przy 190 tysi remont silnika.Klimatyzacja już od łądnych paru lat nie działa (sprężarka, rurki, skraplacz do wymiany). Nawet nie wspominam o drobnych awariach typu zatarta skrzynia biegów, duży problem z hamulcami. Nadmieniam że samochód kupiony z salonu, nie po płaczącym Niemcu (ze szczęścia że pozbył się "tak dobrego wyrobu").
Koleżanka - Nóweczka polo z salonu, dbany, chuchany, przy 35 tys rozrząd do wymiany, za parę tys przebiegu przepustnica, o duperelach to już nie wspomnę.
Z ostatniej chwili - szykuję się do zakupu jakiegoś wozidła. Oferta od 80 paru tysi - dacia z fabrycznym gazem do merc GLA za ponad lekko 200 tysi. Ponieważ nie zmienia się zwycięskiej drużyny to moim faworytem jest Kia Niro hybrydka (trzy dni jeździłem na próbę) za około 160 tysi.
Dacia - super tania w zakupie, ale .....to co zaoszczędziłeś przy zakupie oddasz w eksploatacji, do tego strasznie tandetne wnętrze. Jedyny plus to ten fabryczny gaz, a ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem gazu. W tym przypadku mógłbym przymknąć oko ponieważ fabryka go montowała.
Merc - bardzo fajna i ciekawa linia nadwozia, fajne wykończenie, dobre fotele, no może bym się skusił, ale......przy tej cenia żebym ja musiał dopłacać za androida ponad 2 tys, przecież to jakaś kpina. Przechodzimy do silnika "mercedens-benc", zaglądamy pod maskę ...a tam ta sama jednostka co w ...dacii.
Powiem tak - mercedes typowa bulwarówka.
Kia Niro - taki wygląd ani to ładne ani brzydkie, za niskie na suva a wyższe niż osobówka. Za to środek rewelka, wszystkie bajery które ma merc ma też niro tylko w lepszym wydaniu.
Przykład z wczoraj - podjeżdża Passat B8, wymieniam ksenona i gostek mówi że ma problem z połaczeniem "blutucha" w samochodzie. Wsiadam do środka, wciskam przycisk "telefon" a tu cisza. Mówię że "panel" uszkodzony a tu za chwilę już jest na ekranie telefon. Ja widziałem już dużo rzeczy ale żeby tak powoli reagowało radio to tylko w VW. Gość mówi że ma samochód z salonu i zawsze tak powoli chodziło.
Mówię do syna że to tak wolno chodzi, a on "a co nie wiedziałeś". Zaznaczam że samochód z tego samego rocznika co moja optima ale w jakości obsługi to lata świetlne.
Tak dla porównania mam kia rio z 2013 roku, przebieg 274 tys, wszystko w oryginale oprócz jednej cewki. Powtarzam wszystko. Optima przebieg 100 tysi, dopiero po około 70 tys dotarła się, na trasie uzyskuję spalanie poniżej 6 litrów. Najniżej 5,7 l/100 km.
BMW nawet nie biorę pod uwagę, nie chcę być lawetowany z trasy.
Renóweczki bardzo fajne, ale nie nawidzę robić przy swoich samochodach, a jak słyszę od kolegów "co 15 tys wymienisz coś tam w zawieszeniu" to mnie od razu czyści.
Zobaczcie też jak poszczególne marki tracą na wartości, zobaczcie też notowania danych marek z największego rynku motoryzacyjnego czyli USA. Tam VW to jest dobry dla studentów, bardzo szybko traci na wartości przez co jest tańszy w zakupie, czyli podobnie jak u nas.
Podsumowując - szczerze i z całego serca polecam pojazdy z grupy VAG, ludzie kupujcie je bo są najlepsze (piszę to jako naprawiacz tych pojazdów).
Zapomniał bym - ostatnio jest promocja w VW, przy zakupie auta dostajesz beczkę oleju w gratisie.
Dodano po 11 [minuty]: elektryku5 napisał: Wprawdzie dopiero 2 tysiące kilometrów "testu" 1.5TSI starsza wersja bez VGT, ale na razie oleju nie ubywa ani nie przybywa (co zdarza się np. w TCe).
No, najlepsza reklama "dobrych silników" Dopiero 2 tys a jeszcze się nie rozleciał, naprawdę warto kupić.