Witam, jestem tutaj nowy na forum i szukam pomocy. Jadąc do córki w 80-te urodziny, samochód Skoda Fabia 1, rok prod. 2005, benzyna 1,2, nagle zatrzymał się. Zjechałem rozpędem na pobocze, wezwałem Pomoc Drogową i samochód został zabrany do warsztatu. W warsztacie komputer wykazał, że uszkodzona jest pompa, którą wymieniono na nową (niepotrzebnie), ale dalej nie ma napięcia na pompie. Ja zasugerowałem, żeby sprawdzili bezpiecznik, przekaźnik, wszystko dobre, dalej nie ma napięcia na pompie. Samochód stoi w warsztacie 10 dni i nie wiedzą, jak to naprawić. Samochodem przejechałem 120 tys. km i nie miałem żadnych kłopotów. Szukam pomocy i porady.