Opel Insignia rocznik 2019. Mam go od roku, co kilka tysięcy km pokazuje błąd: niska wydajność katalizatora. W serwisie "czyszczą" filtr GPF i problem znów wraca. Poradzono mi, aby odłączyć sterownik i by nie wywoływało więcej błędu. Byłam już na to zdecydowana, kiedy dzisiaj zastała mnie taka sytuacja. Po przejechaniu około 700 km ze świecącą kontrolką check engine i tym samym błędem - kontrolka nagle zniknęła. Dodam, że jeżdżę i po mieście, i robię trasy, np. dzisiaj 460 km po autostradzie. Myślicie, że jest sens usuwać GPF, skoro jak się okazało, poprzez wysokie obroty kontrolka sama zgasła bez konieczności wizyty w serwisie?
Dodano po 10 [godziny] 41 [minuty]:
Nie DPF, tylko GPF. To auto w benzynie. Z tego co mówili w serwisie Opla to błąd check engine sam nie zniknie nawet po przegonieniu auta w GPFach. Może poproszę o odpowiedź kogos bardziej kompetentnego, dziękuję
Dodano po 10 [godziny] 41 [minuty]:
Nie DPF, tylko GPF. To auto w benzynie. Z tego co mówili w serwisie Opla to błąd check engine sam nie zniknie nawet po przegonieniu auta w GPFach. Może poproszę o odpowiedź kogos bardziej kompetentnego, dziękuję