Witam,
takie zapytanie na czym polega odcięcie w silniku? Chodzi mi o dołoadowany silnik już starszej daty na moim przykładzie 1,8T Vaga.
Jechałem ostatnio krajówką, nagle ciężarówka typu TIR, jadąca na awaryjnych światłach może 45 km/h (chyba kierowca chciał gdzieś nawrócić itd) no i z drugiego biegu zacząłem ją wyprzedzać ale auto wiadomo długie, więc trzymałem cały czas do końca aż wyprzedziłem i w momencie zjeżdzania na swoją część jezdni poczułem nagłe odcięcie mocy, tak jakby ktoś turbinę wyłączył, niestety nie spojrzałem na obrotomierz, skupiałem się na drodze i nie wiem teraz ile było tych obrotów, ale zastanawia mnie czy przy odcięciu w silniku turbo tez odcina moc? Bardziej uważałem że jest to coś jak tempomat w jedną stronę czyli nie kręci się wyżej silnik i koniec.
Inny scenariusz jaki biorę pod uwagę to fakt, że było strasznie gorąco ok 31 stopni i być może cooler się zagotował, sterownik cofnął zapłon i spadła moc? Jest taka możliwość?
Albo po prostu jakieś techniczne niedociągnięcia np świrujący N75 albo przeładowanie turbiny.
Czy Waszym zdaniem to jest pierwsza opcja?
Mam auto od 4 lat ale nigdy nie miałem takiego przypadku żeby mi tak chamsko odcięło moc, to jest wręcz niebezpieczne bo przestaje auto ciągnąć generalnie, nie ma mocy po prostu.
Tak sie zastanawiam czy jak jest ciepło to np całe auto może być słabsze bo nalatuje gorące powietrze ale nie że odcina moc.
Swoją droga to do ilu ja bym musiał kręcić go żeby tak odcięło? do 6600?
Jakie jest Wasze zdanie? albo inaczej czy w silniku turbo odcinka=odcięcie mocy? (po prostu zero, zdechła ryba, chyba gorzej niż silnik N/A)
takie zapytanie na czym polega odcięcie w silniku? Chodzi mi o dołoadowany silnik już starszej daty na moim przykładzie 1,8T Vaga.
Jechałem ostatnio krajówką, nagle ciężarówka typu TIR, jadąca na awaryjnych światłach może 45 km/h (chyba kierowca chciał gdzieś nawrócić itd) no i z drugiego biegu zacząłem ją wyprzedzać ale auto wiadomo długie, więc trzymałem cały czas do końca aż wyprzedziłem i w momencie zjeżdzania na swoją część jezdni poczułem nagłe odcięcie mocy, tak jakby ktoś turbinę wyłączył, niestety nie spojrzałem na obrotomierz, skupiałem się na drodze i nie wiem teraz ile było tych obrotów, ale zastanawia mnie czy przy odcięciu w silniku turbo tez odcina moc? Bardziej uważałem że jest to coś jak tempomat w jedną stronę czyli nie kręci się wyżej silnik i koniec.
Inny scenariusz jaki biorę pod uwagę to fakt, że było strasznie gorąco ok 31 stopni i być może cooler się zagotował, sterownik cofnął zapłon i spadła moc? Jest taka możliwość?
Albo po prostu jakieś techniczne niedociągnięcia np świrujący N75 albo przeładowanie turbiny.
Czy Waszym zdaniem to jest pierwsza opcja?
Mam auto od 4 lat ale nigdy nie miałem takiego przypadku żeby mi tak chamsko odcięło moc, to jest wręcz niebezpieczne bo przestaje auto ciągnąć generalnie, nie ma mocy po prostu.
Tak sie zastanawiam czy jak jest ciepło to np całe auto może być słabsze bo nalatuje gorące powietrze ale nie że odcina moc.
Swoją droga to do ilu ja bym musiał kręcić go żeby tak odcięło? do 6600?
Jakie jest Wasze zdanie? albo inaczej czy w silniku turbo odcinka=odcięcie mocy? (po prostu zero, zdechła ryba, chyba gorzej niż silnik N/A)