Dzień dobry.
Obserwując forum stwierdzam, że masz Gerri najwięcej wiedzy na temat Mercedesów.
Otóż kupiłem jakiś czas temu Sprintera 208 cdi z 2000 r. (Sprzedający twierdził, że uszczelka pod głowicą do wymiany). Były uszkodzone podkładki miedziane pod wtryskami i nagar zalany równo (widoczny był tylko pierwszy wtrysk). Zostało to zrobione.
Później podczas jazdy auto gasło i zapalała się kontrolka EDC na czerwono. Wyczytałem, że to przez brak ciśnienia na szynie. Faktycznie rurki trochę podokręcałem i było ok. Później jeżdżąc stwierdziłem brak mocy. Łopatki o turbo stały w miejscu. I tu chyba coś zepsułem, próbując rozruszać. Auto miało moc, po czym wpadało w tryb awaryjny. Trzymając wyższe obroty, było czuć moc. Przeładowało turbinę. Teraz odpala i gaśnie po 3 - 5 sekundach. Dołączam zdjęcie błędów. Bardzo proszę o pomoc

Obserwując forum stwierdzam, że masz Gerri najwięcej wiedzy na temat Mercedesów.
Otóż kupiłem jakiś czas temu Sprintera 208 cdi z 2000 r. (Sprzedający twierdził, że uszczelka pod głowicą do wymiany). Były uszkodzone podkładki miedziane pod wtryskami i nagar zalany równo (widoczny był tylko pierwszy wtrysk). Zostało to zrobione.
Później podczas jazdy auto gasło i zapalała się kontrolka EDC na czerwono. Wyczytałem, że to przez brak ciśnienia na szynie. Faktycznie rurki trochę podokręcałem i było ok. Później jeżdżąc stwierdziłem brak mocy. Łopatki o turbo stały w miejscu. I tu chyba coś zepsułem, próbując rozruszać. Auto miało moc, po czym wpadało w tryb awaryjny. Trzymając wyższe obroty, było czuć moc. Przeładowało turbinę. Teraz odpala i gaśnie po 3 - 5 sekundach. Dołączam zdjęcie błędów. Bardzo proszę o pomoc