logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak sprawdzić czy zasilacz jest sprawny? Czy wystarczy zmierzyć napięcie? Naprawa.

p.kaczmarek2 25 Sie 2024 10:57 4941 29

TL;DR

  • Sprawdzany jest zasilacz impulsowy 5V, który po głośnym „pyknięciu” nadal pokazywał poprawne napięcie bez obciążenia, ale nie uruchamiał odbiornika.
  • Kluczowy test polega na obciążeniu wyjścia sztucznym obciążeniem lub odbiornikiem USB, bo napięcie bez obciążenia nie wykrywa uszkodzonego kondensatora wyjściowego.
  • Przy 0.00A miernik nadal pokazywał 5V, lecz po zwiększeniu prądu do 50mA napięcie spadło do 3.6V.
  • Winny okazał się wybuchnięty kondensator low ESR na wyjściu; po wymianie zasilacz działał znacznie lepiej, choć przy większym prądzie widać jeszcze spadek napięcia.
📢 Słuchaj (AI):
  • Tester ESR, zasilacz i sztuczne obciążenie na drewnianym stole.
    Obecność oczekiwanego napięcia na wyjściu zasilacza wcale nie oznacza, że on jest sprawny. W przypadku uszkodzenia kondensatora napięcie może być wciąż obecne i spadać dopiero po podłączeniu obciążenia. Tutaj właśnie pokażę taki przypadek wraz z krótkim testem i naprawą. Być może pozwoli to jakiemuś początkującemu uratować swój zasilacz.

    Awaria została zgłoszona z opisem, że słychać było głośne pyknięcie a potem sprzęt zgasł. Nie wiemy, czy uszkodzony jest zasilacz czy odbiornik. Zaczynamy od zasilacza i badamy, czy wszystko z nim w porządku:
    Odczyt na mierniku cyfrowym pokazujący napięcie 5,384 V.
    Zasilacz 5V, miernik pokazuje też 5V, to co, koniec? Niestety nie.
    Etykieta zasilacza Korbox Ultra 7210K: napięcie wejściowe 100-240V/AC, wyjściowe 5V/2000mA.
    Jakbyśmy podłączyli go do odbiornika to zobaczymy, że odbiornik nie rusza. Okazuje się, że samo sprawdzenie napięcia bez obciążenia to za mało. Pora sprawdzić lepiej ten zasilacz. Trzeba mu dodać jakieś obciążenie, by pobierało z niego jakiś prąd podobny do docelowego urządzenia.
    Do testów korzystam z:
    Sztuczne obciążenie z zabezpieczeniami - LD25 - testy na różnych zasilaczach
    Sztuczne obciążenie LD35 - czyżby mocniejsza wersja LD25? Porównanie płytek
    ... ale tak naprawdę starczy nawet zwykły odbiornik na 5V typu np. LED na USB.
    Napięcie przy obciążeniu 0.00A (tylko prąd wyświetlacza) jest:
    Sztuczne obciążenie do testowania zasilaczy z wentylatorem i wyświetlaczem. Sztuczne obciążenie z wentylatorem na drewnianej powierzchni
    Natomiast po zwiększeniu do raptem 50mA napięcie spada już do 3.6V:
    Moduł sztucznego obciążenia z wentylatorem i wyświetlaczem Sztuczne obciążenie z umieszczonym wentylatorem i wyświetlaczem LED pokazującym 3.89V.
    Przy większym prądzie spada jeszcze znaczniej:
    Urządzenie do testowania obciążenia z wyświetlaczem pokazującym 0.00 A. Elektroniczne sztuczne obciążenie z wyświetlaczem pokazującym 3.4V i wentylatorem chłodzącym.
    Czyli jest bardzo źle...

    Zajrzyjmy do środka. Co tam się mogło popsuć? Ja po opisie usterki (głośne pyknięcie) już chyba wiem. Zresztą, to widać też po objawach...
    Otwarty obudowy zasilacza z widocznymi elementami elektronicznymi wewnątrz.
    Jak na razie jest ok, to prosty zasilacz impulsowy, topologia flyback. Odstęp między stroną wtórną i pierwotną też wygląda w porządku, widzę nóżki transoptora (do regulacji napięcia - sprzężenie zwrotne):
    Widok z dołu płytki drukowanej z oznaczeniami elementów i ścieżkami.
    Tu chyba też jest ok, ale czy ten kondensator nie jest za wysoki?
    Widok wnętrza zasilacza impulsowego z widocznymi kondensatorami i transformatorami.
    Tak! To ten kondensator wybuchnął. To jest kondensator na wyjściu zasilacza, on dość mocno "obrywa" impulsami napięcia i powinien być low ESR:
    Zbliżenie na uszkodzony kondensator w zasilaczu.
    Możliwe, że też nagrzewanie się zasilacza przyśpieszyło jego wysychanie, trudno mi powiedzieć, ale wiem, że ten zasilacz ze sprzętem chodził z 4 lata.
    Uszkodzony kondensator w zasilaczu impulsowym
    Przy okazji zobaczymy budowę kondensatora:
    Zbliżenie na uszkodzony kondensator zasilacza. Uszkodzony kondensator w zasilaczu
    Przy okazji można by też przeanalizować ten zasilacz...
    Uszkodzony kondensator na płytce zasilacza impulsowego
    A więc zasilacz zbudowany jest dość nieźle - na początku jest bezpiecznik i są filtry przeciwzakłóceniowe:
    Widok wnętrza uszkodzonego zasilacza impulsowego z widocznymi kondensatorami
    Potem jest mostek prostowniczy z czterech diod, kondensator filtrujący na 400V:
    Wnętrze zasilacza z uszkodzonym kondensatorem
    Potem główny kontroler przetwornicy flyback ze zintegrowanym tranzystorem kluczującym wraz z gasikiem (D5, C3) na uzwojeniu pierwotnym oraz z układem zasilania z pomocnicznego uzwojenia (D6, C5).
    Wnętrze zasilacza z widocznym uszkodzonym kondensatorem
    Główny IC to SD6830:
    Fragment dokumentacji technicznej układu SD6830 z opisem i rysunkiem obudowy
    Co ciekawe, jest przeznaczony też do zasilacza standby w ATXach.
    Z jego noty wyczytamy też schemat (mniej więcej) naszego zasilacza:
    Schematu typowej topologii układu elektronicznego pokazujący różne komponenty takie jak diody, kondensatory i rezystory.
    Ale ok, patrzymy dalej - transoptor - on zachowuje izolacje pomiędzy stroną pierwotną a wtórną a jednocześnie pozwala nam wziąć z wtórnej sprzężenie zwrotne:
    Zbliżenie na płytkę drukowaną z zaznaczonym elementem elektronicznym
    TL431 ("programowalna dioda Zenera") - napięcie odniesienia, doprecyzowuje napięcie na wyjściu zasilacza:
    Zbliżenie na obwód drukowany z uszkodzonym kondensatorem.
    Dioda schottkiego prostująca wyjście z transformatora no i filtr po stronie wtórnej (kondensator + dławik + kondensator):
    Płytka zasilacza z widocznymi elementami elektronicznymi, w tym kondensatorami i tranzystorem.
    Teraz aż mam wrażenie, że ten kondensator się zużył szybciej bo go ta dioda Schottkiego nagrzewała...

    Ok, to spróbujmy go teraz naprawić. Trzeba wylutować kondensator, pomoże w tym topnik.
    Spalona płytka PCB z resztkami uszkodzonego kondensatora
    Potem trzeba wyczyścić otwory - tu pomoże plecionka:
    Pęknięty kondensator na płytce drukowanej.
    Fragment płytki drukowanej z uszkodzonym elementem
    Warto sprawdzić też inne kondensatory. Wylutowałem oba. Mój ESR70 jednak pokazuje, że ten drugi jest w porządku. A uszkodzonego chyba nawet testować nie trzeba...
    Miernik ESR pokazujący wynik powyżej 40 omów Miernik ESR70 pokazujący wartość pojemności 463,6uF i ESR 0,06Ω.
    Opis ERS70: Miernik pojemności/ESR ESR70 - wnętrze, test, zasada działania na oscyloskopie
    Na stanie mam już zamienniki. Mogą być na wyższe napięcie, o ile wejdą na wysokość. Pojemność też nie jest całkiem krytyczna. Ważne tylko, by to były prawdziwe low esr, a nie pierwsze lepsze...
    Płytka drukowana i woreczek z kondensatorami
    Zrobione:
    Uszkodzona płytka drukowana z wybrzuszonym kondensatorem.

    Finalny test - jest znacznie lepiej, co prawda spadek napięcia przy większych prądach trochę czuć, ale podejrzewam, że tak było i przed usterką.
    Sztuczne obciążenie elektroniczne z wyświetlaczem LED na drewnianym blacie. Moduł sztucznego obciążenia z wyświetlaczem pokazującym wartość 4.6 V Sztuczne obciążenie z wyświetlaczem pokazującym 2.00 A na drewnianym tle. Sztuczne obciążenie zasilacza, pokazujące napięcie 4.00V Tester obciążenia elektronicznego z wyświetlaczem LED Urządzenie miernicze z wyświetlaczem i wentylatorem na drewnianej powierzchni

    Podsumowanie
    Książkowy przypadek, ale może ktoś czegoś się nauczył. Jak widać, sam pomiar napięcia nie daje wiele. Trzeba sprawdzać pod obciążeniem. A sama naprawa też była łatwa, można jedynie jeszcze zapytać o koszt....
    Z tego co znalazłem, to koszt kilku kondensatorów to kilka złotych:
    Kondensatory elektrolityczne 470uF/16V na białym tle
    Niestety sprawę psuje przesyłka, no ale:
    - część z nas pewnie ma takie sklepy lokalnie
    - niby jak robimy większe zamówienie to można dorzucić kondensatory np. do innych zakupów, spoiwa, plecionki
    - albo część z nas po prostu ma już na stanie kondensatory kupione wcześniej...
    - ... albo, jakby się uprzeć, to można by z innego zasilacza przelutować kondensator, nie z byle jakiego miejsca, tylko też low esr, tylko warto byłoby go wcześniej sprawdzić, sam do tego mam ESR70 ale nie jest to niezbędne
    Dodam jeszcze informacyjnie, że zasilacz padł po około 4 latach gdzie w standby sprzęt chodził non stop a aktywnie pracował około 8 godzin dziennie.
    A czy Wy naprawiacie też swoje zasilacze czy może jednak wolicie po prostu wyrzucić stary i kupić kolejny?

    Fajne? Ranking DIY
    Pomogłem? Kup mi kawę.
    O autorze
    p.kaczmarek2
    Moderator Smart Home
    Offline 
    Inżynier programista z wieloletnim doświadczeniem embedded i full stack developer.
    Specjalizuje się w: embedded, Full-Stack Developer
    p.kaczmarek2 napisał 14644 postów o ocenie 12654, pomógł 655 razy. Jest z nami od 2014 roku.
  • #2 21203132
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11937
    Pomógł: 1344
    Ocena: 3838
    p.kaczmarek2 napisał:
    ...naprawiacie też swoje zasilacze czy może jednak wolicie po prostu wyrzuć stary i kupić kolejny?
    Tu chyba wszystko zależy jednak od indywidualnej dokładnej kalkulacji. Przy drogich zasilaczach naprawa jest pewnie najbardziej rozsądnym rozwiązaniem. Ale te małe, tanie i popularne zasilacze oraz ładowarki? Tu pewnie już niekoniecznie będzie sens podejmowania prób naprawy. Zresztą poza typowym usunięciem usterki istnieje jeszcze inna możliwość - to adaptacja czy przeróbka innego posiadanego zasilacza. A tych niepotrzebnych już pewne u każdego jest naprawdę sporo? A co do kosztów napraw... Licząc jedynie wymianę kilku kondensatorów, naprawa to faktycznie tylko kilka złotych. Kalkulacja zmieni się jednak drastycznie jeśli włączymy do niej własny czas czy pozostałe rzetelnie zliczone koszty ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #3 21203142
    drunek
    Poziom 25  
    Posty: 729
    Pomógł: 86
    Ocena: 219
    Polecałbym dodać jakiś filtr światła czerwonego przy wyświetlaczu tego miernika, bo widać bardzo niewyraźnie, przynajmniej na zdjęciach.
    Kondensatorów niemarkowych absolutnie nie polecam do takich zastosowań. Nigdy nie wiadomo, jakie tak naprawdę są.
  • #4 21203176
    modziul
    Poziom 33  
    Posty: 1713
    Pomógł: 244
    Ocena: 446
    Zasilaczy nie wyrzucam bo w końcu się przydają.
    Wnętrze zasilacza z widocznymi kondensatorami i przewodami.
    Zdjęcie elementów zasilacza na białym tle.
  • #5 21203739
    @GUTEK@
    Poziom 31  
    Posty: 1561
    Pomógł: 163
    Ocena: 367
    Ja jeszcze polecam sprawdzać tego małego 4.7uF. One też często tracą pojemność albo nawet dostają zwarcia. Miałem kilka razy taki przypadek, że zasilacz głupiał lub nie startował. Zarówno w takich bieda zasilaczach jak i ATX do komputerów.
  • #6 21203751
    Andrzej Ch.
    Poziom 33  
    Posty: 2237
    Pomógł: 222
    Ocena: 387
    Dla pewności wymieniam zawsze wszystkie kondensatory elektrolityczne, to że mają czasem swoją znamionową pojemność nie zawsze oznacza że są sprawne, zwłaszcza podczas długoczasowej pracy w zasilaczach impulsowych rośnie parametr ESR i z czasem taki kondensator zdegraduje się.
  • #8 21203962
    LEDówki
    Poziom 43  
    Posty: 9506
    Pomógł: 1312
    Ocena: 2563
    Producent robi to dla tych, którzy notorycznie mylą jednostki. Nie pomylą się przy zakupie zasilacza. Niestety w języku funkcjonuje wiele określeń utworzonych przez dzieci dla wygody dzieci, które nie ogarniają, że określenie nie jest prawidłowe.
  • #10 21204404
    Stanley_P
    Poziom 28  
    Posty: 1305
    Pomógł: 61
    Ocena: 289
    p.kaczmarek2 napisał:
    Obecność oczekiwanego napięcia na wyjściu zasilacza wcale nie oznacza, że on jest sprawny.

    Owszem, nie oznacza, ale w dużym stopniu rokuje powodzenie naprawy. W takim przypadku wiemy już - skoro jest napięcie na wyjściu - że ogólnie elektronika "żyje". Raczej nie ma poważniejszych uszkodzeń typu spalone półprzewodniki, rezystory itp. (często nie do odczytania po "strzale"). Sprawne są również przewody zasilające, bezpiecznik. Najczęściej we współczesnych zasilaczach winowajcą są kondensatory elektrolityczne, co już jest wiedzą niemal powszechną. Często wystarczy wymienić "w ciemno" i sprzęt będzie działał następnych klika czy nawet -naście lat.
    Czy warto, "opłaca się", rzecz indywidualna zależna od przypadku. Jeżeli np. zasilacz "dobrze rokuje" jak wspomniałem w pierwszym zdaniu, oraz ma jakieś nietypowe napięcie, i/lub wtyczkę/kabelek na wyjściu, naprawa może się okazać łatwiejsza i szybsza niż poszukiwanie zamiennika, oczekiwanie na dostawę, itp.
  • #11 21204693
    andrzejlisek
    Poziom 32  
    Posty: 3641
    Pomógł: 82
    Ocena: 708
    Zdarzają się tez przypadki w drugą stronę. Bywa, że mierzone napięcie nieobciążonego zasilacza impulsowego jest nieco wyższe niż znamionowe (zasilacz 12V miał napięcie nieraz ponad 14V na woltomierzu), mimo, że zasilacz jest nowy i sprawny. Napięcie tego samego zasilacza, ale już obciążonego jest poprawne.
  • #12 21204859
    japycz321
    Poziom 26  
    Posty: 681
    Pomógł: 92
    Ocena: 141
    p.kaczmarek2 napisał:

    A czy Wy naprawiacie też swoje zasilacze czy może jednak wolicie po prostu wyrzucić stary i kupić kolejny?


    Wyrzucamy. Taki zasilacz to koszt rzędu wielkości 5-10zł. Do dzisiaj mam zapas takich kupionych na allegro za 5.40zł i działających poprawnie. Do tego często są one klejone, więc estetycznie nie da się tego otworzyć i złożyć po naprawie. Nie mówiąc już o wartości czasu poświęconego na taką naprawę.

    Sensowność naprawy dla mnie zaczyna się od zasilaczy do laptopów >90W oraz takich nietypowych rozwiązań jak te montowane wewnątrz, np. TV.

    Ten zasilacz autora to od razu powerbank, nawet zasilania nie potrzebuje.
    Zbliżenie na etykietę zasilacza z modelem Korbox Ultra-7270K, wyjście 5V 2000mAh.
  • #13 21205099
    flinc
    Poziom 30  
    Posty: 1590
    Pomógł: 93
    Ocena: 155
    @ElektrodaBot Jak obliczyć pobór pradu w watach od strony pierwotnej 230-240 volt 0.8 Amp.
  • #14 21205102
    ElektrodaBot
    AI od OpenAI ChatGPT4
    Posty: 8822
    Pomógł: 357
    Ocena: 940
    flinc napisał:
    Jak obliczyć pobór pradu w watach od strony pierwotnej 230-240 volt 0.8 Amp.
    Aby obliczyć pobór mocy w watach od strony pierwotnej przy napięciu 230-240 V i prądzie 0,8 A, należy zastosować podstawowy wzór na moc elektryczną:

    $$ P = U \cdot I $$

    gdzie:
    - $ P $ to moc w watach (W),
    - $ U $ to napięcie w woltach (V),
    - $ I $ to prąd w amperach (A).

    Podstawiając dane wartości:

    1. Dla napięcia 230 V:
    $$ P = 230 \, \text{V} \cdot 0{,}8 \, \text{A} = 184 \, \text{W} $$

    2. Dla napięcia 240 V:
    $$ P = 240 \, \text{V} \cdot 0{,}8 \, \text{A} = 192 \, \text{W} $$

    Zatem pobór mocy od strony pierwotnej wynosi od 184 W do 192 W, w zależności od dokładnego napięcia w sieci.

    Uwzględnienie współczynnika mocy

    W rzeczywistych układach elektrycznych często mamy do czynienia z obciążeniami indukcyjnymi lub pojemnościowymi, które wpływają na tzw. współczynnik mocy ($ \cos \phi $). W takim przypadku wzór na moc czynną wygląda następująco:

    $$ P = U \cdot I \cdot \cos \phi $$

    Jeśli znamy współczynnik mocy, możemy uzyskać bardziej precyzyjny wynik. Na przykład, przy $ \cos \phi = 0{,}9 $:

    1. Dla napięcia 230 V:
    $$ P = 230 \, \text{V} \cdot 0{,}8 \, \text{A} \cdot 0{,}9 = 165{,}6 \, \text{W} $$

    2. Dla napięcia 240 V:
    $$ P = 240 \, \text{V} \cdot 0{,}8 \, \text{A} \cdot 0{,}9 = 172{,}8 \, \text{W} $$

    Dodatkowe uwagi

    1. Moc pozorna: Jeśli chcemy znać moc pozorną ($ S $) w VA (Volt-Amperach), możemy użyć wzoru $ S = U \cdot I $ bez uwzględniania $ \cos \phi $.

    2. Moc bierna: W niektórych zastosowaniach istotna jest też moc bierna ($ Q $), którą można obliczyć znając moc czynną i pozorną.

    3. Straty: W rzeczywistych układach zawsze występują pewne straty, więc faktyczny pobór mocy może być nieco wyższy niż obliczony teoretycznie.

    4. Pomiary: Dla najbardziej dokładnych wyników, zaleca się użycie watomierza lub analizatora mocy.

    Podsumowując, przy podanych wartościach 230-240 V i 0,8 A, pobór mocy będzie wynosił około 184-192 W, ale dokładna wartość może się różnić w zależności od współczynnika mocy i rzeczywistych warunków pracy urządzenia.
    Możesz mnie wywołać w każdym temacie pisząc @ElektrodaBot. Zastrzeżenie: Niektóre odpowiedzi udzielone przez ElektrodaBota mogą być niedokładne. Elektroda nie ponosi odpowiedzialności za dokładność, rzetelność ani kompletność prezentowanych informacji. Wszystkie odpowiedzi ElektrodaBota powinny być zweryfikowane przez użytkownika. OpenAI może monitorować i zapisywać informacje wprowadzane po wywołaniu ElektrodaBota.
  • #15 21205186
    HD-VIDEO
    Poziom 43  
    Posty: 8018
    Pomógł: 1261
    Ocena: 1868
    andrzejlisek napisał:
    Zdarzają się tez przypadki w drugą stronę. Bywa, że mierzone napięcie nieobciążonego zasilacza impulsowego jest nieco wyższe niż znamionowe (zasilacz 12V miał napięcie nieraz ponad 14V na woltomierzu), mimo, że zasilacz jest nowy i sprawny. Napięcie tego samego zasilacza, ale już obciążonego jest poprawne


    Ale są takie zasilacze impulsowe i taki zasilacz jest całkowicie sprawny
  • #16 21205318
    p.kaczmarek2
    Moderator Smart Home
    Posty: 14644
    Pomógł: 655
    Ocena: 12654
    japycz321 napisał:
    Do dzisiaj mam zapas takich kupionych na allegro za 5.40zł i działających poprawnie.

    @japycz321 wiesz może czy te zasilacze za 5 zł mają elementy które zaznaczyłem na poniższym zdjęciu?
    Jak sprawdzić czy zasilacz jest sprawny? Czy wystarczy zmierzyć napięcie? Naprawa.
    1 - filtry, 2 - bezpiecznik, 3 - kondensator CY, 4 - gasik.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #17 21205434
    sanwa
    Poziom 14  
    Posty: 171
    Pomógł: 7
    Ocena: 10
    Cześć

    Czy na drugim zdjęciu widzimy, jak Autor "gołymi łapami" przytrzymuje elementy podłączonego do napięcia sieciowego zasilacza, którego stan nie jest znany (-: ?
  • #18 21205435
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26258
    Pomógł: 2297
    Ocena: 7784
    p.kaczmarek2 napisał:
    A czy Wy naprawiacie też swoje zasilacze czy może jednak wolicie po prostu wyrzucić stary i kupić kolejny?

    Jeśli są wbudowane w jakieś urządzenie/lub są jego częścią składową to naprawiam, jeśli zewnętrzne (np. wtyczkowe) to do PSZOKu i kupuję nowy. Czasami naprawa nie ma po prostu uzasadnienia ekonomicznego.
  • #20 21205871
    prosiak_wej
    Poziom 39  
    Posty: 5273
    Pomógł: 501
    Ocena: 1459
    >>21205318

    Mam na stole zasilacz od wagi Sartorius. Waga wykorzystywana w farmacji, zasilacz nie ma żadnego z wymienionych przez Ciebie elementów. Kostka ARK, mostek, kondensator i już przetwornica oparta na jakimś customowym scalaku. Padają jak muchy, naprawić nie ma jak, a oryginały niemożebnie drogie. W przyszłym tygodniu przyjdą płytki i zacznę montować moduły MeanWell z certyfikacją medyczną, do tego dokładam od siebie bezpiecznik i warystor.
  • #21 21206044
    japycz321
    Poziom 26  
    Posty: 681
    Pomógł: 92
    Ocena: 141
    p.kaczmarek2 napisał:
    wiesz może czy te zasilacze za 5 zł mają elementy które zaznaczyłem na poniższym zdjęciu?

    Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, część ma część nie. Jeśli zależy Ci na takich elementach, czyli teoretycznie zasilaczu z "wyższej" półki, to polecam kupować używki. Często są to produkty Delta, Mean Well i innych znanych producentów, w tym samym budżecie, pochodzące ze złomowanych/zdekompletowanych urządzeń.

    klamocik napisał:
    ja jednak naprawiam gdyż jestem już w wieku poprodukcyjnym i często gdy układ nietypowy to podmieniam prostszym serii TOP, TNY

    Tak jak pisałem, typowe zasilacze są banalnie łatwe i tanie do podmienienia. Ich reanimacja to strata czasu. Jest za to wiele innych urządzeń do których tak podejść się nie da. Mam tu na myśli np. starszy sprzęt audio, polski i nie tylko, gdzie reanimacja jest czasochłonna ale niekoniecznie trudna, np. wymiana starych elektrolitów. Przez ilość pracy nikt nie chce się tego podejmować, tak by taka naprawa nie przekroczyła wartości sprzętu. Potem mnóstwo urządzeń ląduje na elektrozłomie. Może kolega pomyśli o np. oferowaniu takich usług, mając czas i chęci?
  • #22 21206380
    johny_w
    Poziom 24  
    Posty: 672
    Pomógł: 80
    Ocena: 63
    @prosiak_wej Też to zauważyłem (mAh) :)

    @p.kaczmarek2 Szkoda, że nie podłączyłeś oscyloskopu na wyjściu bez i z obciążeniem (przed naprawą).
    Zasilacz mógł nie mieć stabilnego napięcia i siać w większym zakresie. Tak padł mi kiedyś układ ładowania w telefonie po uszkodzeniu ładowarki (oryginalna od producenta).
  • #23 21206462
    LEDówki
    Poziom 43  
    Posty: 9506
    Pomógł: 1312
    Ocena: 2563
    Układ w telefonie to ładowarka. Tzw. ładowarka to tylko zasilacz stałonapięciowy, który nie nadaje się do ładowania akumulatorów bez dodania układu ograniczającego prąd ładowania i napięcie ładowanego akumulatora.
  • #24 21206602
    p.kaczmarek2
    Moderator Smart Home
    Posty: 14644
    Pomógł: 655
    Ocena: 12654
    johny_w napisał:
    Tak padł mi kiedyś układ ładowania w telefonie po uszkodzeniu ładowarki (oryginalna od producenta).

    LEDówki napisał:
    Tzw. ładowarka to tylko zasilacz stałonapięciowy

    Moim zdaniem tutaj, choć dbasz o poprawność terminów i to się chwali, zapominasz jednak o pewnym detalu. Sprzęty powszechnie znane jako "ładowarki do telefonów" mają w sobie coś jeszcze - a mianowicie układ dla telefonu by ten wykrył ile może pobrać prądu. Stosuje się różne rozwiązania, typu:
    - zwarcie D+ i D-
    - różne kombinacje rezystorów
    - dedykowane układy, takie jak IP2112
    i każde z nich działa inaczej i to pewnie inaczej w przypadku różnych telefonów. Jak testowałem z iPhone, to z tego samego zasilacza przy:
    - D+ i D- w powietrzu pobierał do 0.5A
    - zwarciu D+ i D- pobierał do 1A
    - użyciu IP2112 pobierał do 2A
    Tutaj można poczytać więcej o IP2112 oraz o standardach "zgłaszania zasilacza" (jeśli tak mogę ująć):
    Dokumentacja kontrolera portu ładowania USB IP2111 i IP2112
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #25 21206700
    LEDówki
    Poziom 43  
    Posty: 9506
    Pomógł: 1312
    Ocena: 2563
    Ok, żadna z tych ładowarek nie nadaje się do naładowania akumulatora litowo-jonowego, bo się ona nie wyłączy, gdy napięcie osiągnie 4,2 V. Prąd też jest ograniczany układami typu TP4056, więc to one są ładowarkami, ewentualnie w komplecie z zasilaczem 5 V. Poza tym korzystając z gniazda USB w komputerze do zasilania telefonu nie sprawiasz, że komputer magicznie staje się ładowarką. Potoczne określenie to parszywy skrót myślowy, który już jednego człowieka kosztował pożarem akumulatora litowo-jonowego. Takich parszywych terminów niby ułatwiających, a jednak utrudniających życie, jest więcej. Wskazany zasilacz z prądem większym niż 0,5 A i sygnalizacją napięciami na D+ D- to tylko ominięcie ograniczenia komputerowego portu USB. Sygnały są po to, żeby telefon nie ograniczał prądu pobieranego z zasilacza do 0,5 A tylko ciągnął 1,7 A, czy ile tam sobie producent telefonu wymyślił. Przy okazji ma być zachowana zgodność wsteczna z USB i tym samym telefon innego producenta ma się nie spalić, bo przecież nie wiadomo, jakie on ma możliwości.
    W zasilaczach PD też nie można podłączyć jakiegokolwiek akumulatora wprost do zasilacza, bo akumulator może być uszkodzony. Sam zasilacz PD żeby podać więcej niż kilka watów mocy może podnieść napięcie do 20 V, bo łatwiej uzyskać 20 V i 5 A niż 5 V i 20 A (prąd by wymagał grubych kabli i porządnych wtyków, i gniazd). Pozostańmy przy tym, że zasilacz służy do zasilania urządzeń (w tym ładowarek), ładowarki służą do ładowania akumulatorów do nich przyłączonych i mają własne lub cudze zasilacze. Nawet jeśli zasilacz z opornikiem można zastosować do ładowania baterii akumulatorów, to niech on sobie zostanie zasilaczem, albo jeśli ma wbudowany opornik, to niech już będzie ładowarką. Osoby nietechniczne będą czuły różnicę. Teraz każdy zasilacz wtyczkowy to ładowarka, zasilacz na zewnątrz laptopa - o zgrozo - to ładowarka, zasilacz wtyczkowy do wzmacniacza antenowego czy dekodera to już tylko zasilacz, bo te urządzenia nie mają wbudowanych baterii akumulatorów ani akumulatorów. Można zostawić bałagan i dzięki temu sprytniejsi i dociekliwi będą mogli zarobić na pozostałych.
  • #26 21207002
    prosiak_wej
    Poziom 39  
    Posty: 5273
    Pomógł: 501
    Ocena: 1459
    LEDówki napisał:
    zasilacz wtyczkowy do wzmacniacza antenowego



    Nie, zasilacz wtyczkowy do wzmacniacza antenowego to wzmacniacz :lol: Wielokrotnie spotkałem się z takim określeniem, pracując jako sprzedawca w sklepie "elektronicznym", a nawet wiele lat po zakończeniu pracy w tym miejscu.
  • #27 21207069
    LEDówki
    Poziom 43  
    Posty: 9506
    Pomógł: 1312
    Ocena: 2563
    No tak. A jak się taki "wzmacniacz" podłączy do anteny z symetryzatorem, to antena jest zepsuta i trzeba kupić nową. Biznes się kręci, wszyscy zadowoleni. Klient ma dobrą antenę, sklep ma obrót. Inna taktyka - jedna antena do jednego telewizora. I tak można mnożyć mądrości ludu.
    Przy okazji - zasilacze wzmacniaczy antenowych mają kondensator 100 uF jako filtrujący. Bardzo często on traci pojemność jak w przykładowym zasilaczu. Wymiana kondensatora powoduje przywrócenie działania zasilacza, który można kupić za 5-10 zł. Dlatego wiele osób kupuje nowe zasilacza i są to już zasilacze impulsowe trzepiące prądem gdy się dotknie ekranu kabla antenowego. To znak, żeby nie pchać rąk byle gdzie i przez byle kogo. :)
  • #28 21210206
    Olkus
    Poziom 32  
    Posty: 3922
    Pomógł: 132
    Ocena: 917
    p.kaczmarek2 napisał:
    A czy Wy naprawiacie też swoje zasilacze czy może jednak wolicie po prostu wyrzucić stary i kupić kolejny?


    Przeważnie naprawiam, o ile się da.
    Elektrolity to częsta usterka. Jednak by za chwilę nie powtarzać naprawy nie zalecam używania najtańszych chińskich kondensatorów, bo problem szybko wróci. Poza tym zwykle mierzę wszystkie pozostałe jeśli kilka padło, a nawet wymieniam.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #29 21342977
    terminus
    Poziom 21  
    Posty: 419
    Pomógł: 29
    Ocena: 169
    Zasilacz - ładowarka do telefonu Microsoft. Telefon się ładował, ale wyświetlał komunikat,
    że źródło energii ma małą wydajność i ładowanie będzie trwało dłużej niż powinno.
    Problemem okazała się nie elektronika. Jałowo zasilacz dostarczał idealnie 5 V.
    Po obciążeniu rezystorem do prądu znamionowego 1 A napięcie znacznie spadało.
    Okazało się, że linka z przewodu zakończonego wtykiem USB posiada tylko 2 nie złamane druciki (z 18-nastu).
    Tak było na obu biegunach. Złamanie było tuż przy odgiętce obudowy.
    Po naprawie powróciło szybkie ładowanie i komunikat już się nie pojawia.
  • #30 21354822
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1330
    Pomógł: 11
    Ocena: 218
    Rada moja wynikająca z zebranych doświadczeń jest taka, by nie naprawiać zasilaczy impulsowych jeśli nie ma jasnych powodów jego uszkodzenia w postaci np wyschniętych lub wylanych elektrolitów, zwłaszcza jeśli nie są to w jakiś sposób unikalne czy cenne zasilacze. Zwłaszcza za to nie powinni zabierać się początkujący.
    Nawet bezpieczniki będące w zasilaczach mają funkcję przeciwpożarową i spalony powinien dać do myślenia, bo z racji konstrukcji zwarcie lub przeciążenie zasilacza nie powinno go uszkodzić. Oczywiście może się spalić na w jakiś samoistny sposób, ale to nie zdarza się często.
    Jest jeden element którego w zasadzie nie sposób sprawdzić ani wymienić - transformator. Pół biedy jeśli mamy identyczny sprawny zasilacz - można porównać indukcyjność i oporność uzwojeń, choć to drugie zwykle z racji znikomych wartości będzie trudne, a najbardziej miarodajne byłoby porównanie częstotliwości pracy obciążonych w ten sam sposób zasilaczy - wzorcowego i naprawionego. Można też zmierzyć płynący po stronie pierwotnej prąd.
    Przebicie międzyzwojowe, bo tego należy się obawiać, zmieni parametry pracy i sprawność, choć napięcie, z racji tego że zasilacz jest regulatorem, będzie poprawne. Większy płynący prąd spowoduje w najlepszym (i na szczęście najczęstszym) przypadku ponowne uszkodzenie zasilacza. W najgorszym przebicie między uzwojeniami pierwotnym i wtórnym, czy pomocniczym, zwłaszcza że separacje są coraz bardziej lipne. Możecie sobie rozebrać jakieś trafko żeby zobaczyć jak cienka i marna niekiedy bywa ta izolacja.
    Jeśli już nie ma wyjścia, po naprawie dobrze obciążyć i zostawić na dłużej - jak padnie, od razu kosz. Ale ceny standardowych są takie, że naprawdę nie ma to sensu, zwłaszcza że często zasilacz traci na urodzie po otwarciu nieotwieralnej obudowy.
📢 Słuchaj (AI):

Podsumowanie tematu

✨ Obecność napięcia na wyjściu zasilacza nie gwarantuje jego pełnej sprawności, zwłaszcza gdy kondensatory elektrolityczne są uszkodzone – napięcie może utrzymywać się bez obciążenia, ale spadać pod jego wpływem. Diagnostyka powinna obejmować pomiar napięcia pod obciążeniem oraz kontrolę kondensatorów, zwłaszcza elektrolitycznych o pojemnościach np. 4,7 µF, które często tracą pojemność lub ulegają zwarciom. Wymiana wszystkich kondensatorów elektrolitycznych jest zalecana ze względu na wzrost ESR i degradację podczas długotrwałej pracy w zasilaczach impulsowych. Naprawa tanich zasilaczy impulsowych często nie jest opłacalna ze względu na niską cenę nowych egzemplarzy oraz trudności konstrukcyjne (klejenie obudów). W przypadku zasilaczy specjalistycznych lub o nietypowych parametrach naprawa może być uzasadniona. Warto również zwrócić uwagę na elementy filtrujące, bezpieczniki, kondensatory typu CY oraz gasiki, które mogą występować w zasilaczach. Przy diagnostyce można stosować testy działania sprzężenia optycznego (transoptora) oraz pomiary oscyloskopowe napięcia pod obciążeniem. W przypadku ładowarek do telefonów istotne są układy detekcji prądu ładowania (np. IP2112) i odpowiednie sygnalizacje na liniach D+ i D-, które wpływają na pobór prądu przez urządzenie. W praktyce często spotyka się uszkodzenia przewodów USB, które powodują spadki napięcia pod obciążeniem mimo prawidłowego pomiaru bez obciążenia. Wymiana kondensatorów na markowe, wysokiej jakości jest kluczowa dla trwałości naprawy. Transformator w zasilaczu jest trudny do diagnostyki i wymiany, a jego uszkodzenie często dyskwalifikuje naprawę. W przypadku zasilaczy impulsowych do prostych zastosowań ekonomiczniej jest wymienić zasilacz na nowy, natomiast w sprzęcie specjalistycznym (np. medycznym, laboratoryjnym) stosuje się moduły renomowanych producentów, takich jak Mean Well.
REKLAMA