logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

ANENG A3010 PEN TYPE MULTIMETER. Nowa wersja neonówki? Spojrzenie na miernik.

398216 Usunięty 28 Sie 2024 13:16 1749 3
REKLAMA
  • Pudełko z wielofunkcyjnym miernikiem ANENG leżące na pomarańczowej macie kuchennej.

    Dawno, dawno temu, gdy kończyłem ZSZ i odbywałem praktyki zawodowe (taki przedmiot był) wśród elektryków z wieloletnim stażem ich podstawowym narzędziem była neonówka i "próbówka" czyli dwie żarówki 15W połączone w szereg z wyprowadzonymi przewodami. Neonówka pozwalała na szybkie odróżnienie przewodu fazowego od neutralnego, a próbówka umożliwiała określenie czy mamy do czynienia z 220V czy 380 - w tym drugim wypadku świeciła mocniej...

    Dziś neonówka (mimo że nadal ma się dobrze) powoli zaczyna być zamieniana na mirniki uniwersale z czujnikiem pola elektromagnetycznego (opisywałem jeden z nich w jednym z wcześniejszych artykułów) lub... i tu dochodzę do tematu dzisiejszego artykułu: Do miernika w kształcie (nieco grubszego, ale jednak) wkrętaka. Miernik, o którym mowa wedle opisu mierzy wszystko — napięcie stałe i oczywiście zmienne w podzakresach aż do 6700V, częstotliwość (40 Hz do 4 MHz) i rezystancję aż do 40 M Omów. Ponadto można za jego pomocą przetestować sprawność diody (ogólnie jej złącza — a więc i tranzystory można sprawdzić) i ciągłość obwodu (t. zw "piszczek").
    Miernik jest maleńki, z równie niewielkim wyświetlaczem, na którym możemy odczytać mierzone wartości — zupełnie jak w "normalnym" mierniku uniwersalnym. Czym więc zasłużył na artykuł?

    Hmmm... Dość długo się zastanawiałem czy warto opisywać coś, do czego nie mam za grosz nawet zaufania, czy mam opisywać coś, co w żaden sposób nie przekonuje mnie do swojej użyteczności... W końcu doszedłem do wniosku, że warto — chociażby dlatego by uchronić potencjalnych nabywców przed zakupem tego... wynalazku.
    Kusi co prawda firma — ANENG od jakiegoś czasu zasłynął na rynku, sprzedając stosunkowo tanie o dobrych parametrach mierniki uniwersalne — sam mam dwa z jego oferty i muszę przyznać, z jak za takie pieniądze trudno byłoby znaleźć coś lepszego. Jednak ten"PEN" (jak go nazywa producent) solidnie odbiega od tej legendy.

    Miernik (jak zwykle) dostałem na test od Kolegi, który miał zamiar mieć coś w rezerwie neonówki właśnie. Z dodatkową możliwością wykonania kilku podstawowych pomiarów. Pudełeczko — niewielkie i niezbyt ładne:


    Multimetr ANENG w oryginalnym opakowaniu

    Pudełko miernika w kształcie długopisu marki ANENG

    Opakowanie miernika Aneng Pen z etykietą producenta

    Pudełko miernika typu długopis marki ANENG


    Wewnątrz prócz bohatera artykułu instrukcje (dwie — jedna napisana krzaczkami a druga w języku zbliżonym do angielskiego). Przewód pomiarowy zakończony sondą pomiarową (jeden — za drugi i jednocześnie sondę robi sam miernik).

    Jak dotąd nic nowego i nic ciekawego, no może poza zakończeniem miernika czymś w rodzaju płaskiego wkrętaka... Ale od razu uprzedzam — nie ryzykowałbym dokręcanie nim śrubek w rozdzielni, no może przy odrobinie ostrożności udałoby się zainstalować na końcu przewodu wtyczkę sieciową...
    Wielkość — powiem, że poręczna. Leży w dłoni dość dobrze — chociaż jednoczesny pomiar i odczytywanie wyniku mogłoby być wygodniejsze... no właśnie — Pierwsze co mnie zraziło do tego ustrojstwa to właśnie wyświetlacz, a raczej jego... "Czytelność" - a ściślej jej brak. Same cyferki — jak już zdołamy znaleźć odpowiednie położenie wyświetlacza względem oka — jeszcze daje się odczytać, ale już pomocnicze ikonki określające co mierzymy... Powiem tak - po operacji zaćmy mój wzrok zdecydowanie się poprawił — co prawda z bliska nadal konieczne jest używanie dopasowanych szkieł, to nawet mimo ich założenia trudno mi było zobaczyć, co dana ikonka przedstawia i w ogóle gdzie na tym maleńkim wyświetlaczu się znajduje — wystarczy niewielki paproch i mamy problem...
    Co prawda producent chciał poprawić czytelność wyposażając miernik w podświetlenie, ale jest ono do... niczego. Zresztą sami oceńcie:


    Multimetr ANENG A3010 na biurku wpięty w przedłużacz

    Miernik wielofunkcyjny A3010 firmy ANENG z wyświetlaczem LCD.

    Miernik uniwersalny ANENG 3010 w formie wkrętaka w trakcie użytkowania przy gniazdku.


    i bez podświetlenia w silnym świetle zewnętrznym:


    Multimetr w kształcie wkrętaka firmy ANENG na tle pomarańczowym.

    Cyfrowy miernik uniwersalny w kształcie wkrętaka z wyświetlaczem, model A3010.

    Cyfrowy miernik typu długopis Aneng A3010 na pomarańczowym tle.


    Żeby nie było — zanim zdołałem zrobić te zdjęcia — na tyle czytelne by było cokolwiek widać — musiałem się sporo nakombinować z ustawieniem odpowiedniego kąta "patrzenia":


    Miernik elektryczny w kształcie wkrętaka marki ANENG na biurku warsztatowym.

    Miernik elektryczny Aneng podczas pomiaru w listwie zasilającej.

    Miernik ANENG A3010 podczas pomiaru w listwie zasilającej


    A teraz wyobraźcie sobie realne warunki, jakie panują w większości wypadków podczas napraw instalacji ... Osobiście nie wyobrażam sobie bezstresowej pracy, korzystając z tego miernika.
    Dodatkowym minusem jest zmiana opcji pomiaru — wybór tego, co chcemy mierzyć realizowane jest przyciskiem. Jednym przyciskiem, którym po kolejnych kliknięciach możemy wybrać od napięcia zmiennego do pomiaru ciągłości... Ale jak potwierdzić co ustawiliśmy, gdy nie widać ikonki?


    Miernik uniwersalny ANENG A3010 z wyświetlaczem i przyciskami na tle pomarańczowej powierzchni.


    Miernik wybiera zakresy pomiarowe automatycznie, więc i ważne jest, by móc określić nie domyślając się, w którym miejscy jest kropka — pisałem o paprochu na wyświetlaczu? No właśnie...

    Drugi klawisz służy do włączania samego miernika oraz do włączenia podświetlenia (również do podświetlenia "pola roboczego" wkrętaka, a raczej stałej sondy pomiarowej. Druga sonda jest odłączana i zakończona z jednej strony banankiem (gniazdo do niego jest na końcu uchwytu miernika) a z drugiej nie najwyższej jakości sondą znaną z mierników klasy ... popularnej... ;) Przewód — żaden silikon. Zwykły PWC co prawda dość elastyczny.


    Miernik w kształcie wkrętaka z przewodem pomiarowym

    Czarna sonda pomiarowa z przewodem na pomarańczowym tle.


    Co prawda są i plusy tego sprzętu;
    Pierwszy i chyba najważniejszy to cena — z tego, co wiem ok. 15 zł. (Cena na fotce strony sprzedawcy jest sporo niższa — okazjonalne obniżki cen na Aliexpress to normalka — gdyby ktoś chciał ten sam produkt może kupić za 1/2, a nawet czasem mniej! - Trzeba szukać). Tak czy inaczej, kosztuje na tyle niedużo, że nawet jak zginie czy (co bardziej prawdopodobne) zostanie ciepnięty w kąt przy pierwszej próbie użycia w warunkach rzeczywistych montażu, czy naprawy w jakimś lokalu (Kolega zajmuje się profesjonalnymi instalacjami nagłośnieniowymi), pod sufitem czy innym ciasnym i ciemnym kącie. No i mimo kształtu wkrętaka nadal do jego obsługi potrzebne są dwie ręce — gdyby chociaż producent przewidział (i dodał do zestawu) jakiś haczyk klips czy inny krokodylek...
    O dokładności pomiarów nie będę nawet próbował pisać, to nie jest najważniejsze w tego typu narzędziu, ale nie można powiedzieć, że źle mierzy — jak na taki miernik aż za dobrze — a na pewno już porównując do opisanej na wstępie "próbówki" ;).

    Czy kupić?
    Moim zdaniem tylko wtedy gdy naprawdę nie mamy nic innego. Porządny wkrętak z neonówką kosztuje więcej, tyle że przynajmniej wiemy czego się po nim spodziewać... :)


    Zrzut ekranu z reklamy miernika ANENG A3010 na AliExpress


    Może akurat ten egzemplarz, jaki do mnie trafił miał taki problem z podświetleniem — tego nie wiem, na pewno jednak to, co pisałem o ikonkach i ich usytuowaniu tuż PRZY KRAWĘDZI WYŚWIETLACZA raczej nie ulegnie zmianie. Podobnie jak sposób wyboru wielkości mierzonej (i znów wracamy do mikroskopijnych ikonek). W każdym razie, jak dla mnie, ten konkretny miernik Aneng'owi się nie udał.
    Co oczywiście nie przekreśla faktu, że ogólnie robi on naprawdę przyzwoite i wygodne mierniki.

    Pozdrawiam.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • REKLAMA
  • #2 21206974
    piotr_go
    Konstruktor DIY elektronika
    Ja dałem za niego 12zł, szukałem czegoś małego do skrzynki z narzędziami.

    U mnie podświetlanie wymagało naprawy bo jeden z końców LEDa nie kontaktował. Po naprawie jakość podświetlania też taka tragiczna. Na akumulatorach prawie nie widać, na bateriach coś tam świeci.
    Po zmianie LEDa na zielony (niższe napięcie świecenia niż białych LEDów) i przylutowaniu go na niewielkich dystansach efekt:
    Długopisowy multimetr Aneng A3010 z wyświetlaczem Wyświetlacz multimetru Aneng A3010 z zielonym podświetleniem, pokazujący tryb
    Zbliżenie na wnętrze obudowy elektronicznej z komponentami

    Jeżeli chodzi o dokładność, to pomiar małych rezystancji jest kompletnie do "D". Zwarte końcówki potrafią pokazać od 0 do 30 Omów! Za te 12zł to chyba jedyna poważna wada.
    Próbowałem to poprawić dodając kondensatory na zasilaniu, niestety nie pomogło.
    Płytka drukowana z elementami elektronicznymi i częściowo rozebrana obudowa urządzenia.
    Rozwiązaniem okazało się (Czy aby na pewno? Na razie wygląda OK) dodanie diody 1n4148 równolegle do buzzera i wymiana rezystora ograniczającego prąd z 10 Ohm na 33 Ohm:
    Zbliżenie na płytkę drukowaną z komponentami elektronicznymi. Mały miernik typu
    ====UPDATE==== Nie, jednak nie pomogło. Nieco mniejsza odchyłka czasem wraca.

    Blaszki od baterii były u mnie oryginalnie zagięte tak żeby dotykały do tych cynowanych pól.
    Powodowało to problemy z wkładaniem baterii (zaczepiały) więc przylutowałem je w przeznaczonych do tego otworach.
    Wnętrze obudowy urządzenia z płytą główną i miejscami na baterie AAA.

    Fotki ze środka:
    Otwarta obudowa elektronicznego urządzenia z widoczną płytką drukowaną i komorą na baterie AAA. Wnętrze elektronicznego urządzenia z widoczną płytką PCB i miejscem na baterie AAA. Rozebrane wnętrze taniego miernika z widoczną płytką PCB i obudową.
    Pod wyświetlacz dodałem małą podkładkę (ten żółty kawałek) bo wydawało mi się że nie siedzi równo.

    Przyciski... hmmm. Można było lepiej wybrać funkcje. Np.:
    1. select/power
    2. podświetlanie/latarka

    Kabelek mnie pozytywnie zaskoczył (giętki). Spodziewałem się sztywnego badziewia.
  • REKLAMA
  • #3 21207181
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    piotr_go napisał:
    U mnie podświetlanie wymagało naprawy bo jeden z końców LEDa nie kontaktował. Po naprawie jakość podświetlania też taka tragiczna. Na akumulatorach prawie nie widać, na bateriach coś tam świeci.
    Po zmianie LEDa na zielony (niższe napięcie świecenia niż białych LEDów) i przylutowaniu go na niewielkich dystansach efekt:

    Efekt taki jaki powinien być w nowym fabrycznie mierniku. Ale czy za 12 zł opłacało się tak męczyć? Tak czy owak nadal mamy WSKAŹNIK a nie miernik z prawdziwego zdarzenia, na którym nie można polegać. Ponadto sama konstrukcja moim skromnym zdaniem daleka jest od konstrukcji bezpiecznej - w tym jaki testowałem klapka baterii była luźna - sam plastik obudowy tandetny, skręcenie na śrubki w zasadzie "jednorazowe" - gwint wyciśnięty w obudowie podczas pierwszego skręcenia nosi ślady "przekręcenia" - o ile nie trafi się w pierwotną nitkę gwintu to cudo rozsypie się w rękach przy pierwszym użyciu.
    }|Jak dla mnie tandeta i to przez duże "T". Czy warto ryzykować pracę takim czymś? Inaczej - jakieś 40 lat temu jadąc na randkę z moją obecną wstąpiłem do sporego sklepu z różnymi "przydasiami" narzędziowymi. W oczy wpadła mi neonówka za całe kilkanaście (po przeliczeniu na obecną wartość złotówki). Wyglądała dosyć solidnie więc kupiłem. I co? I mam ja do dziś i nadal służy wiernie. A wkrętak... używany co prawda sporadycznie,, nie mniej jednak kilkadziesiąt gniazdek wiszących dzięki niemu założyłem na kablach i nawet śladu nie ma na nim. Czy więc warto kupować coś takiego jak w temacie? A neonówka - owszem to tylko wskaźnik napięcia, w dodatku neonówka w niej świeci dość słabo (mimo to widać że świeci nawet w świetle), diody nią nie sprawdzisz, ale to do czego została zaprojektowana spełnia rewelacyjnie.
    Zabawka jeśli już też powinna być bezpieczna... Ten wskaźnik z tematu, moim zdaniem, nie spełnia tego wymogu.

    Tak czy inaczej jeśłi już ktoś ma, lub zamierza go kupić musi (!) mieć świadomość tych bolączek, no i raczej przeznaczyć go jako awaryjny przyrząd gdy z jakiegoś powodu nie mamy pod ręką nic lepszego.

    Dziękuję Koledze piotr_go za fotki i opis przeróbki. Ja nie zdecydowałem się na rozkręcenie tego miernika jako że nie był mój, a obudowa - jak pisałem sprawiała wyraźne wrażenie że grozi rozsypaniem się podczas próby ponownego złożenia.
  • #4 21207628
    TechEkspert
    Redaktor
    Lipa :) ale może w tej formie pojawi się kiedyś coś lepszego.

    Wspomniana próbówka na dwóch żarówkach miała jeszcze jedną funkcję, obciążała obwód więc wiedzieliśmy czy neonówka wykryła napięcie indukowane czy jest tam zasilanie. Obecnie są multimetry z funkcją LoZ na tym zakresie impedancja miernika jest niska, wersje z wychyłowym wskaźnikiem miały taką funkcję w ramach swojej konstrukcji.

    Widziałem też próbówki jednożarówkowe do prac z napięciami fazowymi, pomyłkę z napięciem miedzyfazowym taka próbowka sygnalizowała eksplozją lub przepaleniem żarówki ;)
REKLAMA