Witam, mam problem z Land Roverem Freelander 1999 2.0d. Problem polega na tym, że nie odpala, trzyma go immobilizer. Auto stało dość długo, za pierwszym razem normalnie pilotem odblokowanie i odpalił (były wymieniane tarcze). Chciałem wyjechać z garażu, za którymś razem załapał, wyjechałem, zgasiłem i koniec. Od tamtej pory nie mogę go odpalić. W tym modelu trzeba go odblokować pilotem, żeby go odpalić, immobilizer cały czas świeci, centralny nie działa.
Co było sprawdzane:
-bateria w pilocie i czy pilot wysyła sygnał
-nad zegarami sprawdzany nadajnik, co odbiera sygnał
-zamieniany był już sterownik silnika, skrzynka bezpieczników z modułem komfortu i stacyjka (z działającego samochodu kolegi)
-bezpieczniki sprawdzone, te o których wiem, pod maską i pod kierownicą
Proszę o pomoc, bo w mojej okolicy już kilku elektryków się poddało i nie wiem, co mam robić.
Co było sprawdzane:
-bateria w pilocie i czy pilot wysyła sygnał
-nad zegarami sprawdzany nadajnik, co odbiera sygnał
-zamieniany był już sterownik silnika, skrzynka bezpieczników z modułem komfortu i stacyjka (z działającego samochodu kolegi)
-bezpieczniki sprawdzone, te o których wiem, pod maską i pod kierownicą
Proszę o pomoc, bo w mojej okolicy już kilku elektryków się poddało i nie wiem, co mam robić.