Taka sytuacja:
Ford Focus 1.6 16V 2000 rok. Zaczęły mu wariować obroty tzn. po zatrzymaniu utrzymywały się np. na 2000 i dopiero po jakimś czasie spadały. Myślałem, że to może silnik krokowy. Dzisiaj po dojechaniu do domu zgasł mi w bramie i już nie chciał odpalić. Rozrusznik cykał, ale prądu zero.
Okazało się, że napięcie ma ok. 11.8 V. Podładowałem go do 12.4 V i odpalił, ale okazało się, że napięcie na akumulatorze nie wzrasta a spada i silnik znowu zaczyna mulić - tak jakby nie miał ładowania. Kontrolka akumulatora się natomiast nie świeci a chyba powinna?
Gdzie szukać przyczyny, pewnie to alternator? Da się go sprawdzić miernikiem?

Ford Focus 1.6 16V 2000 rok. Zaczęły mu wariować obroty tzn. po zatrzymaniu utrzymywały się np. na 2000 i dopiero po jakimś czasie spadały. Myślałem, że to może silnik krokowy. Dzisiaj po dojechaniu do domu zgasł mi w bramie i już nie chciał odpalić. Rozrusznik cykał, ale prądu zero.
Okazało się, że napięcie ma ok. 11.8 V. Podładowałem go do 12.4 V i odpalił, ale okazało się, że napięcie na akumulatorze nie wzrasta a spada i silnik znowu zaczyna mulić - tak jakby nie miał ładowania. Kontrolka akumulatora się natomiast nie świeci a chyba powinna?
Gdzie szukać przyczyny, pewnie to alternator? Da się go sprawdzić miernikiem?