Hej,
Od kilku tygodni wynajmuję pokój w innym miejscu. Pokój, w którym jest tylko jedno gniazdko, obok mojego łóżka. Właśnie z tym gniazdkiem, tak mi się wydaje, jest problem.
Rzecz w tym, że wtyczka od ładowarki do mojego telefonu bardzo luźno trzyma się tych wgłębień w gniazdku. Na początku nie było tragedii, jedynym co uprzykrzało życie było to, że jedno delikatne pociągnięcie kabla, całkiem przypadkiem, mogło spowodować wypadnięcie wtyczki. Teraz jednak problem staje się coraz poważniejszy, bo często na początku ładowarka nie chce ładować. Trzeba nieraz trochę poruszać tą wtyczką z nadzieją, że zacznie działać.
Biorę też pod uwagę opcję, że problem leży we wtyczce, jednak niestety mam tylko jedną, więc nie mam jak tego sprawdzić. Dodatkowo problem ten pojawia się tylko w tym konkretnym gniazdku. Jeśli ktoś wie, jak temu zaradzić, będę wdzięczny za wskazówkę.
Od kilku tygodni wynajmuję pokój w innym miejscu. Pokój, w którym jest tylko jedno gniazdko, obok mojego łóżka. Właśnie z tym gniazdkiem, tak mi się wydaje, jest problem.
Rzecz w tym, że wtyczka od ładowarki do mojego telefonu bardzo luźno trzyma się tych wgłębień w gniazdku. Na początku nie było tragedii, jedynym co uprzykrzało życie było to, że jedno delikatne pociągnięcie kabla, całkiem przypadkiem, mogło spowodować wypadnięcie wtyczki. Teraz jednak problem staje się coraz poważniejszy, bo często na początku ładowarka nie chce ładować. Trzeba nieraz trochę poruszać tą wtyczką z nadzieją, że zacznie działać.
Biorę też pod uwagę opcję, że problem leży we wtyczce, jednak niestety mam tylko jedną, więc nie mam jak tego sprawdzić. Dodatkowo problem ten pojawia się tylko w tym konkretnym gniazdku. Jeśli ktoś wie, jak temu zaradzić, będę wdzięczny za wskazówkę.
