logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Przebieg vs. rodzaj eksploatacji: lepsze auto z 150k km w mieście czy 300k km na trasie?

bb57 25 Wrz 2024 14:51 303 6
REKLAMA
  • #1 21239056
    bb57
    Poziom 13  
    Witam, zainspirowany moim poprzednim tematem zakładam nowy. Mam następujące pytania.

    1.Czy ważniejszy jest przebieg czy rodzaj eksploatacji?

    2. Czy lepsze jest auto, które ma 150k km przejechane w mieście, czy 300k km, ale przejechane na trasie?

    Sprawdzając historię auta, które ma powiedzmy 300 tysięcy można zaobserwować? Że auto robiło rocznie przebiegi rzędu 30-40 tys km. Auta posiadające 150 tys zazwyczaj mają rocznie 5-10 tys przejechane. Oczywiście mowa o autach z rocznika 2010-2015. Tak więc, czysto teoretycznie taki gość, który robi autem takie przebiegi na pewno nie użytkuje go tylko w Polsce a co za tym idzie musi mieć sprawne auto, aby nie „zesrało” się na trasie… czy dobrze myślę? Dziwnym trafem najczęściej psują się auta z przebiegiem 150-200 tys km przejechanym w mieście na przestrzeni wielu lat a te autostradowe nierzadko robią po pół miliona i więcej bez głównych napraw.

    Ostatnie pytanie poparte w moim mniemaniu opisem sytuacji powyżej.

    Większą szansę na zepsucie układu wtryskowego, turbiny i reszty rzeczy ma auto, które na przestrzeni mojej eksploatacji zwiększy przebieg ze 150 na 250 tysięcy czy takie, które zwiększy przebieg z 300 na 400 tysięcy? Ja uważam, że pewniejsze będzie auto, które jest w ciągłym ruchu, ale nie wiem czy mam rację. W razie czego wyprowadźcie mnie z błędu.

    Czyli po prostu czy pewniejszym wyborem będzie auto, które do końca trzaskało srogie przebiegi, czy takie, które stało większość czasu i jeździło głównie po mieście / dojeżdżało do pracy.
  • REKLAMA
  • #2 21239139
    waltersalata
    Poziom 21  
    A co z historią przeglądów? Co z tego skoro auto zrobiło 300 tys km na autostradzie skoro płyn hamulcowy nigdy nie był wymieniany?
  • REKLAMA
  • #4 21239704
    Kantylena
    Poziom 23  
    Lepszy o wiele 300k na trasie, z resztą w ogóle co to za przebieg na dzisiejsze czasy?
    Ogólnie żadne auto/silnik nie jest przystosowane do ciągłe rozpędzania, zatrzymywanie i gaszenia, a eksploatacja w mieście do tego się zanosi.

    Ważna też jest klasa auta i silnik, te 150k jakieś miejskie auto 1,0 to już początek końca, klasa średnia i jakieś 2,0 diesel to dopiero się rozgrzewa.
  • REKLAMA
  • #5 21239886
    waltersalata
    Poziom 21  
    bb57 napisał:
    To bez znaczenia. Nie ma to wpływu na koszt użytkowania. Tarcze, klocki, przewody hamulcowe to rzeczy, które okresowo i tak muszę wymienić.


    Stary płyn hamulcowy i dużą ilością wody, która niszczy pompę ABS bez znaczenia?
  • REKLAMA
  • #6 21240024
    bb57
    Poziom 13  
    Nic mi to nie zmienia, serio. To zrobić to żaden problem, popatrz w nowych autach jakie są koszty ekologii i innych bzdur. Koszty napraw rzedu dziesiątek tysięcy. Takie rzeczy, które można tanim kosztem zrobić pomijam.
  • #7 21242497
    Ktoś_tam
    Poziom 39  
    bb57 napisał:
    Auta posiadające 150 tys zazwyczaj mają rocznie 5-10 tys przejechane. Oczywiście mowa o autach z rocznika 2010-2015.


    bb57 napisał:
    W razie czego wyprowadźcie mnie z błędu.


    Auto które ma 150 kkm przejeżdżające rocznie 5 - 10 kkm ma od 15 do 30 lat. Tyle mówi matematyka. Kalendarz pokazuje obecnie rok 2024. Więc te auta nie mogą być z lat 2010 - 2015, chyba że piszesz o DeLorianie.
    Nieprawdziwe dane generują niewłaściwe wnioski.

    Jak sobie weźmiesz najgorszy przypadek czyli rok 2010 i przebieg 150kkm to dziennie wychodzi prawie 30 km, to taka średnia pod warunkiem że samochód użytkuje się codziennie. Z rocznika 2015 wychodzi już 45 km dziennie. Czy to mało dla samochodu? Spokojnie się rozgrzeje.
    Pisząc na twoje to jest to od 10 do 16,6 tysięcy kilometrów rocznie a więc daleko od 5 do 10.
    Liczenie i nauka ma przyszłość.
REKLAMA