Przetestuję tutaj wideodomofon bezprzewodowy (zasilanie bateryjne) opierający się o komunikację WiFi. Całość kompatybilna z aplikacją Tuya, więc pozwalająca porozmawiać z naszym gościem z dowolnego miejsca na świecie. Wystarczy połączenie do Internetu. Całość do kupienia za około 170 zł, a oferuje nawet "tryb widzenia w nocy". Przy okazji też zajrzę też do środka, sprawdzimy na jakiej elektronice jest on zrealizowany.
Zacznijmy od opisu:
Wszystko ok, tylko te zdjęcia na serwer FTP - serio? Nie widziałem tej opcji w Tuya.
Dwa sygnały? Ok.
Detekcja ruchu? Sprawdzę.
Chwila, skąd tu aplikacja Aiwit? W tytule oferty była Tuya! Sprawdzimy.
Ok, oto pudełeczko które otrzymałem:
Na opakowaniu jest informacja o aplikacji Aiwit - a gdzie Tuya?
Ten element ze złączem USB to dzwonek, on powinien być u nas w domu. Na zewnątrz dajemy zasilaną bateryjnie kamerkę.
Wypakowujemy:
W zestawie są już ogniwa. To plus. Oczywiście odpowiednio zabezpieczone, trzeba wyjąć listek by ogniwa zaczęły zasilać sprzęt.
18650 2600mAh 3.7V. Rzeczywistej pojemności nie sprawdzałem.
Instrukcja:
Próba z Tuya
Zacząłem od próby parowania z Tuya, ale niestety Tuya nie widzi tej kamery. Zostaliśmy wprowadzeni w błąd. Trzeba instalować osobną apkę.
Parowanie z Aiwit
A więc instalujemy aplikację Aiwit (wg. kodu QR z opakowania):
Otrzymujemy:
akceptujemy politykę prywatności:
Tworzymy konto, logujemy się. Wystarczy email. Telefonu nie podawałem.
Mamy już panel:
Wchodzimy w dodawanie kamery, wybieramy typ kamery (z opakowania):
Wprowadzamy kamerę w tryb RESET:
Kamera wtedy da głos - z głośniczka usłyszymy "pairing mode".
Potem podajemy dane naszej sieci WiFi i skanujemy kamerą kod QR z telefonu:
Tutaj kamera od razu się paruje.
Gotowe, sparowane, jest ok, chociaż apka od razu namawia nas na płatną subskrypcję:
Co mamy w aplikacji?
W aplikacji mamy listę kamer z ich bieżącym podglądem. Dodatkowo widać stan ogniw. Spróbujmy wejść w widok pojedynczej kamery:
Komunikacja tutaj jest dwustronna - można włączyć mikrofon, pogadać z gościem.
Opóźnienie jest odczuwalne, obraz pewnie leci przez chińską chmurę, a nie lokalnie. Mamy tryb pełnoekranowy:
Mamy możliwość zmiany trybu obrazu z HD na FHD:
Powiadomienia o ruchu działają:
To teraz zobaczmy co jest w ustawieniach.
Ustawienia są dość bogate. Można wyłączyć wykrywanie ruchu, powiadomienia o ruchu, dzwonek, można dzielić kamery, można zmienić sieć... zmienić nazwę urządzenia:
Podejrzeć jego informacje (usunąć je):
Współdzielić je można przez kod QR lub też np. przez email:
Można ustawić w których strefach kamera reaguje na ruch, tzw. "zones/bounding boxes":
To naprawdę bardzo wygodne. Dzięki temu jeśli kamera patrzy częściowo też np. na ulice, to wtedy nie będą uruchamiać powiadomień auta.
Opcja cloud storage - tu niby mamy historię filmów...
.. ale żadnego nie da się odtworzyć bez uiszczenia opłaty.
Można dostosować też czułość wykrywania ludzkich sylwetek:
No i jest widok nocny. Dość niezły:
Ogółem możliwości aplikacji są duże.
Wnętrze kamery
To teraz pora zajrzeć do środka. Odkręcamy śrubki:
Widać już diody od nocnej wizji, mikrofon, głośniczek, obejrzyjmy to po kolei:
SPK to oczywiście skrót od speaker - głośnik.
CPU: BT60?
Na zdjęciu poniżej widać ASC4056:
To inaczej TP4054. Kontroler ładowania ogniw.
To jak się domyślam jest antenka od dzwonka na RF:
Nie widzieliśmy jeszcze CPU, kontynuujemy demontaż:
F32P2? Ten rezonator 26-coś MHz obok... pewnie nadajnik od RF?
Teraz najciekawsze:
Mamy tu kolejno:
- Alwinner V837S - enkoder H.264/H.265 SoC dla kamer IP
- X806 XRadio - sądząc po lokalizacji na PCB, po złączu od anteny oraz po innych układach od XRadioTech, to jest układ odpowiedzialny za komunikację WiFi. Obok też widzę jakąś przetwornicę na AD65C
- AXP2101 - układ zasilania z ogniwa, proszę zwrócić uwagę na te cewki wokół, przykładowy schemat jego aplikacji nieco rozjaśni, są różne napięcia wyjścia:
- XMC 25QH128CH10 - pamięć Flash, 128Mbit
- MIX2062 to wzmacniacz audio klasy D, do głośniczka:
Podsumowanie
Aplikacja mi zaimponowała. Jest dużo opcji. Jest nieźle. Da się nawet zaznaczać w których strefach ruch wywołuje powiadomienie, a w których nie. Oczywiście minusem jest to, że jest to podłączone do obcej chmury, ale to wiadomo - każdy zdecyduje sam, czy mu to odpowiada. Dodatkowo większym minusem jest to, że ta chmura się zdaje mieć nasze nagrania ale jednocześnie trzymać je za "kluczem", bo aby je obejrzeć, trzeba wpłacić... no ale muszą skądś mieć na utrzymanie.
Bardziej natomiast mnie martwi praktyczność w ogóle takiego pomysłu. Przecież taką kamerę (zasilaną bateryjnie) można po prostu wziąć. Czy to jest robione w zamyśle, że to będzie jakoś mocowane... za ścianą? Że nie będzie dało się tego z zewnątrz ukraść? Dodatkowo całość jest gorsza od zestawu domofon+aplikacja+ekran, bo w zestawie z ekranem ten właśnie ekran można zamontować w domu, a tutaj trzeba mieć zawsze pod ręką naładowany telefon...
No i ten produkt wymaga dobrego zasięgu WiFi nawet w miejscu gdzie umieścimy kamerę.
Ostatecznie jednak werdykt pozostawiam Wam, czy widzicie sens dla takiego wideodomofonu, a jeśli tak, to w jakiej formie?
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.
