Witam.
Mam piec kondensacyjny Saunier Duval Thelia Condens ze sterownikiem pogodowym i regulatorem mipro. 2 kondygnacje, 2 rozdzielacze po 6 pętli. Obydwa rozdzielacze z zaworami mieszającymi 3D i pompami obiegowymi. Dom dobrze ocieplony, podczas niskich temperatur w ostatnim czasie w nocy temperatura spadała o 0,5 stopnia, max 1. Fakt, że wiatrołap i garaż trochę odstają z temperaturą, a jest tam po 1 pętli. Pętle z tego, co pamiętam, jak mówił deweloper, krótkie do 50m. Niestety głupi byłem, nie spisywałem takich rzeczy.
Dwa dni temu załączyłem podłogówkę, a w ten sam dzień piec miał zrobiony serwis.
Do rzeczy, mam wrażenie, że ten kocioł cały czas chodzi. Z racji niewygodnych temperatur dla pogodówki, czyli te około 15 stopni na zewnątrz w dzień, krzywą grzewczą nastawiłem na 21,5, a nachylenie mam 0.35. W tym momencie, jak piszę, temp wyświetlana na regulatorze to 23,5 stopnia (słońce ładnie daje, w miarę duże okna). Mimo to, co nie spojrzę na piec, to działa podłogówka, a na wyświetlaczu temperatura 25 stopni. Rotametrami na razie eksperymentuję, ale tam, gdzie chcę cieplej (łazienka), ustawiłem 1.5 litra, tam, gdzie chcę, żeby coś podgrzało, to 1l, a w miejscach jak garaż, wiatrołap, sypialnia dałem 0.5l. Sprawdzałem kamerką termowizyjną i wydaje się, że pętle są równomiernie i prawidłowo rozgrzane, więc wykluczam zapowietrzenie. W nocy od 21 do 7 mam ustawiony początek krzywej grzewczej na 18 stopni, a i tak, jak patrzyłem wieczorem na piec, to też dawał te 24-25 stopni.
Patrząc na zużycie gazu, mam wrażenie, że w tym tempie dużo wyjdzie za miesiąc, a mamy przecież jeszcze tylko lekko chłodno na dworze.
Jak dobrze rozumiem, piec powinien reagować na podstawie krzywej (czyli temp na zewnątrz i wewnątrz) oraz brać pod uwagę temp wody na powrocie? Proszę o potwierdzenie, żebym to rozumiał. Czemu w takim razie, jeżeli temp na regulatorze wskazuje 23.5, to on dalej działa? Czy mogę mieć coś nieprawidłowo jeszcze ustawione w ustawieniach regulatora? Albo jakiś termostat jest uszkodzony, np. na powrocie (jeżeli jest tam w ogóle jakiś)? A może po prostu tak to ma działać i jeżeli najbliższe dni podczas jesieni są cieplejsze i słoneczne, to wyłączać ogrzewanie? Wprowadziliśmy się w połowie kwietnia, dom był ogrzewany od stycznia, ale kompletnie bez nadzoru i na niskich temperaturach, aby można było go wykańczać. Przy wprowadzeniu musieliśmy od razu podgrzać, bo było chłodno i również miałem wrażenie, że grzałoby w nieskończoność, bo dobijało do 24 stopni i dalej podłogówka grzała, ale wtedy powiedziałem sobie pierwsze koty za płoty i poczekam na sezon grzewczy
Mam piec kondensacyjny Saunier Duval Thelia Condens ze sterownikiem pogodowym i regulatorem mipro. 2 kondygnacje, 2 rozdzielacze po 6 pętli. Obydwa rozdzielacze z zaworami mieszającymi 3D i pompami obiegowymi. Dom dobrze ocieplony, podczas niskich temperatur w ostatnim czasie w nocy temperatura spadała o 0,5 stopnia, max 1. Fakt, że wiatrołap i garaż trochę odstają z temperaturą, a jest tam po 1 pętli. Pętle z tego, co pamiętam, jak mówił deweloper, krótkie do 50m. Niestety głupi byłem, nie spisywałem takich rzeczy.
Dwa dni temu załączyłem podłogówkę, a w ten sam dzień piec miał zrobiony serwis.
Do rzeczy, mam wrażenie, że ten kocioł cały czas chodzi. Z racji niewygodnych temperatur dla pogodówki, czyli te około 15 stopni na zewnątrz w dzień, krzywą grzewczą nastawiłem na 21,5, a nachylenie mam 0.35. W tym momencie, jak piszę, temp wyświetlana na regulatorze to 23,5 stopnia (słońce ładnie daje, w miarę duże okna). Mimo to, co nie spojrzę na piec, to działa podłogówka, a na wyświetlaczu temperatura 25 stopni. Rotametrami na razie eksperymentuję, ale tam, gdzie chcę cieplej (łazienka), ustawiłem 1.5 litra, tam, gdzie chcę, żeby coś podgrzało, to 1l, a w miejscach jak garaż, wiatrołap, sypialnia dałem 0.5l. Sprawdzałem kamerką termowizyjną i wydaje się, że pętle są równomiernie i prawidłowo rozgrzane, więc wykluczam zapowietrzenie. W nocy od 21 do 7 mam ustawiony początek krzywej grzewczej na 18 stopni, a i tak, jak patrzyłem wieczorem na piec, to też dawał te 24-25 stopni.
Patrząc na zużycie gazu, mam wrażenie, że w tym tempie dużo wyjdzie za miesiąc, a mamy przecież jeszcze tylko lekko chłodno na dworze.
Jak dobrze rozumiem, piec powinien reagować na podstawie krzywej (czyli temp na zewnątrz i wewnątrz) oraz brać pod uwagę temp wody na powrocie? Proszę o potwierdzenie, żebym to rozumiał. Czemu w takim razie, jeżeli temp na regulatorze wskazuje 23.5, to on dalej działa? Czy mogę mieć coś nieprawidłowo jeszcze ustawione w ustawieniach regulatora? Albo jakiś termostat jest uszkodzony, np. na powrocie (jeżeli jest tam w ogóle jakiś)? A może po prostu tak to ma działać i jeżeli najbliższe dni podczas jesieni są cieplejsze i słoneczne, to wyłączać ogrzewanie? Wprowadziliśmy się w połowie kwietnia, dom był ogrzewany od stycznia, ale kompletnie bez nadzoru i na niskich temperaturach, aby można było go wykańczać. Przy wprowadzeniu musieliśmy od razu podgrzać, bo było chłodno i również miałem wrażenie, że grzałoby w nieskończoność, bo dobijało do 24 stopni i dalej podłogówka grzała, ale wtedy powiedziałem sobie pierwsze koty za płoty i poczekam na sezon grzewczy