Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prowadzenie ścieżek

2kec 10 Gru 2005 01:00 1236 1
  • #1 10 Gru 2005 01:00
    2kec
    Poziom 14  

    Witam,
    buduję właśnie wzmacniacz audio, zastanawia mnie jak powinienem poprowadzić ścieżki zasilające, sygnałowe itd. żeby zminimalizować szumy, brumy itd. ? Przeglądając archiwum elektrody znalazłem trochę o prowadzeniu masy, przede wszystkim, żeby masy łączyły się tylko w jednym punkcie. Brakuje mi jednak sedna sprawy więc zwracam się o pomoc, jak to wygląda w profesjonalnym sprzęcie ?
    Pozdrawiam

    0 1
  • Sklep HeluKabel
  • #2 10 Gru 2005 01:35
    shg
    Specjalista techniki cyfrowej

    No wygląda to różnie, bo niezawsze przestrzeganie tych zasad jest wymagane do zapewnienia odpowiednich parametrów.
    Ale generalnie:
    1) Wszystkie masy muszą łączyć we wspólnym punkcie. najlepiej tam, gdzie poziom sygnału jest najniższy, czyle we wzmacniaczu audio będzie to wejście.
    Najczęściej spotykałem się z wersją, że były tylko dwa odgałęzienia masy - jedno dla stopni wejściowych i drugie dla stopnia mocy, zresztą powinno to w zupełności wystarczyć. Bardzo rzadko widziałem natomiast, żeby masy łączyły się zaraz przy wejściu. Dość często (ze względu na spore "oszczędności" w ilości połączeń) jest tak, że masy łączą się dopiero gdzieś np. za przełącznikiem kanałów.

    2) Zasilanie prowadzimy do każdego stopnia osobno. doprowadzenie np. zasilania najpierw do stopnia mocy, a potem odgałęzienie z niego do któregoś ze stopni wejściowych jest conajmniej niewskazane (podobnie jak podłączenie tych stopni w odwrotnej kolejności).
    W ogóle to najlepiej stosować osobne obwody zasilające dla stopni wejściowych i stopni mocy.
    Zazwyczaj jest albo osobne zasilanie, albo tak, że stopnie wejściowe zasilane są z tego samego źródła, co stopień mocy, ale przez stabilizatory.

    3) Jak najkrótsze połączenia.
    Nie jest to jednak aż tak krytyczne, już wielokrotnie widziałem przewody (ekranowane!) biegnące praktycznie dookoła obudowy :] To samo z zasilaniem - można pociągnąć długie kable, byle odpowiednio grube. I ważne - kable zasilające skręcić razem, wtedy pola magnetyczne powstające wokół każdego z nich będą się wzajemnie znosić.

    4) Ścieżki zasilania stopni mocy powinny być pogrubione za pomocą cyny, albo lepiej przylutowanego do ścieżki kawałka srebrzanki.
    Z patentem ze srebrzanką się jeszcze nie spotkałem, pewnie ze względu na duże utrudnienia przy montażu automatycznym. Z cynowaniem dość często.

    5) nie prowadzić kabli sygnałowych obok zasilających. Wyjątkiem są np. kable wyjściowe do gniazd głośników, tam prąd indukowany z pobliskich kabli będzie pomijalnie mały w porównaniu z sygnałem użytecznym, no ale lepiej dmuchać na zimne :]

    2974) więcej pomysłów nie mam.

    0