Koleżanka jest od dwóch tygodni w Ostrawie. Rozmawiamy przez FB. Czasem jest w hotelu, a czasem na mieście (właśnie napisałem do niej żeby odpowiedziała czy łączy się z hotelowym WiFi). Z początku mówiła w trakcie niektórych rozmów FB, że ktoś się jej dobija do telefonu, czyli ktoś chce się do niej dodzwonić. Od 3-4 dni niektóre rozmowy FB się urywają - a kiedy później oddzwania przez FB to mówi, że ktoś zadzwonił do niej na numer telefonu i wtedy rozłączyło nas. I sama mówi, że we wcześniejszych dniach nie rozłączało mimo dobijania się kogoś, jakiegoś połączenia.
Sama nic w telefonie nie przestawiała, bo nie bardzo ma o tym pojęcie. Z mojego opisu może wynikać, że cuda się dzieją bo nagle coś się telefonowi odmieniło.
Jak odpisze co z tym hotelowym WiFi to dam znać.
Ja bym na jej miejscu wyłączył na czas rozmowy FB kartę sim w ustawieniach telefonu i byłoby z głowy ale ona może nie chcieć się bawić w takie kombinacje. No i zostaje pytanie dlaczego od początku tak się nie dzieje tylko od 3-4 dni.
Nie wiem jak rozmowa przez FB ale rozmowa przez telefon stacjonarny VoIP w smartfonie zużywa około 10 kB na sekundę (nie wiem, który skrót jest właściwy w tym przypadku - kB czy KB).
Edit:
No tak, ale jak wyłączy sim to i Internet i kicha z rozmowy
