Witajcie, jakiś czas temu zakupiłem sobie mini piłę łańcuchową na akumulatorki. Wiem, że chińszczyna, ale w tej cenie myślę sprzęt nie najgorszy do drobnych prac. Do tej pory wszystko chodziło fajnie i nawet akumulatorki działały zgodnie z zadeklarowanym czasem. Jednak ostatnio praktycznie dzień po dniu padły dwa akumulatorki... Piła nie chodzi, a akumulatory się nie ładują... Rozkręciłem i nie widać, żeby coś tam się spaliło. Luty też wszystkie OK. Czy miał ktoś podobnie i wie co mogło paść? Ewentualnie co zrobić aby teraz ładować te akumulatory. Mam ładowarkę modelarską z opcją wyboru różnych baterii. Może dałoby radę podpiąć ją tam gdzie wchodzi piła i ładować - co prawda już bez balansowania niestety...
