logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wzmacniacz czy kolumny, co ważniejsze? - o to jest pytanie!

viayner 30 Paź 2024 12:57 780 39
REKLAMA
  • #1 21282638
    viayner
    Poziom 43  
    Witam,
    chciałbym zaproponować dyskusję na temat:
    "Wzmacniacz czy kolumny, co ważniejsze w torze audio? - o to jest pytanie"

    Widziałem wiele postów na temat dobierania kolumn do wzmacniaczy czy wymiany wzmacniaczy, bo czegoś brakowało w odtwarzanym dźwięku.
    Proszę o opinie osób doświadczonych, jak oni to widzą i do jakich wniosków doszli, bazując na swoich doświadczeniach.
    Proszę raczej nie odnosić się, że coś jest lepsze od innego, mam na myśli dany model od innego modelu, bardziej chodzi mi o koncepcję.
    Nie skupiamy się tutaj też na konstrukcjach z pogranicza audio, dokładniej nie interesują mnie wytwory "chińskie", zastosowanie głośników samochodowych w HiFi audio w domu czy zestawów estradowych o absurdalnych mocach w zastosowaniach domowych.
    Należy tu oczywiście brać pod uwagę zastosowanie danego zestawu, inne będzie miało zestaw stereo, a inne kino domowe.
    Dochodzi tu jeszcze ustawienie całego zestawu, właściwości akustyczne pomieszczenia, materiał muzyczny, którego słuchamy/źródła dźwięku itd. Ale tu załóżmy, że mamy działający i poprawny tor audio dla uproszczenia rozważań.
    Rozważamy sprzęt audio domowy.

    Do rzeczy:
    Zawsze poszukiwałem "idealnego", a raczej odpowiadającego mi brzmienia. Budowałem wiele kolumn oraz wzmacniaczy. W końcu zbliżyłem się do "poszukiwanego" zadowalającego brzmienia. Z moich doświadczeń skłaniam się ku tezie, że ważniejsze są kolumny głośnikowe. Ostatnio bawiłem się (może nieco z nudów) i podłączyłem kilka różnych kolumn do kilku swoich wzmacniaczy, aby przeanalizować problem.
    Co zaobserwowałem/wnioski, jakie wyciągnąłem:
    - dobra kolumna głośnikowa zagra bardzo dobrze z dobrym wzmacniaczem
    - dobra kolumna głośnikowa zagra nadal dobrze ze słabszym wzmacniaczem, jest to zauważalna różnica, ale nie dyskwalifikująca względem poprzedniej kombinacji.
    - średniej jakości kolumna zagra poprawnie z dobrym wzmacniaczem, ale ze słabym już bardzo słychać niedociągnięcia
    - słabej jakości kolumna da słabe wyniki bez względu na jakość wzmacniacza. Niestety nie da się nic wycisnąć nawet najwyższej klasy wzmacniaczem z kolumny, która z założenia czegoś nie przenosi/odtwarza poprawnie.
    - jeżeli chodzi o same wzmacniacze, osobiście preferuję naturalne brzmienie, dlatego nie uznaję żadnych współczesnych, zwłaszcza amplitunerów, gdzie zawsze mamy DSP, co wyklucza naturalne brzmienie, jak dla mnie, po prostu słyszę coś/a raczej nie słyszę dobrego dźwięku.
    Są to moje własne opinie i nie chodzi o spieranie się, jako że z gustami się nie dyskutuje.

    Oczywiście na założone pytanie nie da się odpowiedzieć jednoznacznie, efekt końcowy jest wypadkową wielu czynników.
    Proszę o uwagi i komentarze.
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 21282647
    max-bit
    Poziom 33  
    Oczywiście ze trudniejszym tematem jest głośnik / kolumna głośnikowa.
    Choćby to ze przeciętne zniekształcenia generowane przez głośnik to kilka procent.
    Cały system to zawsze będzie tak silny jak najsłabsze ogniowo.
    Oczywiście do dobrego zestawu głośnikowego trzeba podłączyć odpowiadający mu wzmacniacz aby np był w stanie napędzić głośniki i tu idzie cios za ciosem do dobrych kolumn trzeba podłączyć dobry wzmacniacz :)
  • #3 21282992
    Ricoh_220

    Poziom 38  
    No tutaj na podstawie wielu doświadczeń jeśli ktoś widział mój kanał twierdzę że najważniejsza, podkreślam najważniejsza jest akustyka pomieszczenia.Kolejne ogniwo dopasowanie głośników aby ten dźwięk grał a nie tłukł się.
    U siebie opanowałem, to pokój 3x3,5m i ścianę za głośnikami pokryłem gąbką.
    Czasem efekt jest taki że jak ktoś pierwszy raz jest u mnie szuka głośników tylnych.
    W moich warunkach sprawdziły się Casttle Warwick 3 oraz Pioneer A-88x.
    Po testach z wieloma innymi wiem że najważniejsze jest pomieszczenie i głośniki.
    Ostatnio udało się dokupić subwoofer Castlle w identycznej kolorystyce.
    Aby nie mylić pojęć Subik ma tylko uzupełniać pasmo a nie dudnić.
    Na codzień słucham tylko na charakterystyce liniowej.
    Jako ciekawostka kiedyś sprzedałem gościowi Pioneer A-702r u mnie był zachwycony na drugi dzień zadzwonił że to nie gra ,pomieszczenie puste brak tłumienia same rezonanse i głośniki składane przez brata i tak wyszło.
    Uwierzcie mi testowałem w tym pomieszczeniu już kilka setek wzmacniaczy i w dobrych warunkach każdy zagra lepiej lub gorzej ale jednak .Niestey nie dotyczy to Diory.
    Pokój z akustycznym pokryciem ścian, telewizorem i sprzętem audio.
  • #4 21283027
    kulmar
    Poziom 31  
    Ja mam taki zestaw:
    Obrazek zestawu głośnikowego składającego się z dwóch elementów: dolnej kolumny od Elizabeth Stereo i górnej własnej konstrukcji z bass-reflexem.

    Dół to 10 watowe kolumny od Elizabeth Stereo (ponad 40 lat); góra - własna konstrukcja z bass-reflexem (z tyłu).
    Dół gra płasko - głównie słychać środek (ma swoje lata); góra - uwypukla basy i wysokie. Razem są bardzo dobre. Napędza je Yamaha RS300.

    (Dlaczego przy wklejaniu obrazka zostaje on dziwnie obrócony?)

    Odbiornik Yamaha RS300 z wyświetlaczem LCD i różnymi pokrętłami na panelu przednim.
  • #5 21283076
    Ricoh_220

    Poziom 38  
    Te z Elizabeth to 15W 8 ohm? Czy te dwa nisko-średnie i wysoki?
    Możesz zdjęcie z tyłu wrzucić?
  • REKLAMA
  • #7 21283093
    Ricoh_220

    Poziom 38  
    Kolumny głośnikowe Castle na leżąco, niskotonowy znajduje się na górze obudowy. Jak gra i cieszy to najważniejsze .Jednak czy polecił bym takie rozwiązanie wątpię. Moje bez maskownic wiem że ludzie maja x-razy lepsze ale u mnie te zagrały warunek był jeden otwór do przodu.

    Moje też obróciło niskotonowy ma być u góry:)
  • #8 21283096
    kulmar
    Poziom 31  
    Ricoh_220 napisał:
    Jak gra i cieszy to najważniejsze .Jednak czy polecił bym takie rozwiązanie wątpię.Jeśli jesteś z okolic Krakowa ( nie doczytałem Łódź) zapraszam na odsłuch.

    Do nagłośnienia pokoju wystarczy. A daje pojęcie o różnych brzmieniach dwóch różnych zestawów.
  • #9 21283111
    Ricoh_220

    Poziom 38  
    Jako ciekawostkę mogę powiedzieć że w tak małym pokoju słuchałem przez lata na altusach 110,140 ale kiedy usłyszałem sprzęt u kolegi wywaliłem to wszystko dałem gratis siostrzeńcowi i dopiero zaczołem składać sprzęt narazie mnie cieszy :)
  • #10 21283157
    viayner
    Poziom 43  
    Witam,
    max-bit napisał:
    Oczywiście ze trudniejszym tematem jest głośnik / kolumna głośnikowa.
    Choćby to ze przeciętne zniekształcenia generowane przez głośnik to kilka procent.
    Cały system to zawsze będzie tak silny jak najsłabsze ogniowo.
    Oczywiście do dobrego zestawu głośnikowego trzeba podłączyć odpowiadający mu wzmacniacz aby np był w stanie napędzić głośniki i tu idzie cios za ciosem do dobrych kolumn trzeba podłączyć dobry wzmacniacz :)

    Tu częściowo się zgodzę, a częściowo zaprzeczę:
    O ile dobra kolumna zasilana słabym wzmacniaczem da akceptowalny dźwięk, to słaba kolumna nawet z dobrym wzmacniaczem nie zapewni dobrego odbioru audio.
    Jeżeli chodzi o wzmacniacz, wiele osób wymienia jako główny parametr jego moc "aby był zdolny zasilić daną kolumnę", tu się nie zgodzę. Nie rozmawiamy o głośności absurdalnej, tylko o normalnym słuchaniu np. muzyki w sensie delektowania się brzmieniem, a nie rozbijaniem kieliszków. Sam stosuję wzmacniacze o mocach (wg. powyższej teorii) wiele za małych, a nie mogę narzekać ani na brak głośności, ani na brak czegokolwiek w spektrum audio, jak np. basów.

    Dla przypomnienia założenia tematu są takie, że mamy działający poprawnie tor audio, a więc nie wnikam w to, że użytkownik na własne życzenie przesterowuje cały tor czy podbija sztucznie jakieś pasmo. Zakładam, że wszystko jest używane zgodnie z przeznaczeniem.
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #11 21283166
    festi449
    Poziom 3  
    Jak dla mnie dużo ważniejszy jest wzmacniacz.
  • #13 21283197
    Ricoh_220

    Poziom 38  
    >>21283157 Całkowicie się zgadzam z tym, co napisałeś i dodam, że stare przyzwyczajenia typu głośnik 2x mocniejszy od wzmacniacza można w bajki wsadzić. Powinno być inaczej, głośnik może być słabszy, a nie będzie katowany (oczywiście jeżeli słuchający ma rozsądek i nie wypił za dużo), ponieważ wzmacniacz zasili go odpowiednio, nie wchodząc w zakres przesterowania. Może wielu tu piszących nie wie, ale wzmacniacz osiąga pełną moc często już w połowie regulatora głośności, to zależy od źródła sygnału. Zrobię taki film, bo widzę braki wiedzy w tym zakresie. Dla formalności najczęściej wejście LINE ma 0,7V. Obecnie CD i DAC potrafią mieć napięcie wyjściowe do 2V, więc ta różnica tu się pojawia. Muszę dodać, że nie każdy słucha jednakowo, mam sąsiada, który wstawił dwa subwoofery i jak szklanki się tłuką, to gra. A mnie, jak coś się tłucze, to przeszkadza w słuchaniu. Jednak każdy ma, jak lubi. Pozdrawiam wszystkich. Audiofili i początkujących, i zaawansowanych :)

    Dodano po 23 [minuty]:

    >>21283166 Przy dobrych głośnikach zmienisz zdanie.
  • REKLAMA
  • #15 21284106
    Wszechelektronik
    Poziom 13  
    Nasłuchałem się w życiu mnóstwa różnistych grajków, głównie niskiej i średniej klasy. Od radia lampowego zaczynając, zdartej czarnej płyty, przez szpulowce, też był jeden na lampach, kasetowce, CD, głośniki 10, 20, 30 CM, kończąc na plikach i DAC-ach.
    Gdybym miał dziś zaczynać przygodę z audio, to całą kasę bym zainwestował w głośniki, a dopiero później rozglądał się za wzmacniaczem, mógłby to być nawet jakiś projekt diy. W czasach niemal doskonałych źródeł dźwięku i tanich szybkich tranzystorów, pierwsze skrzypce zaczyna grać realizacja nagrania, akustyka i głośniki.
    Dlaczego audiofile używają specjalnie wydanych płyt, albo to wieczne remasteringowanie? Po przekroczeniu pewnego poziomu jakości toru audio, cyferki w cenie tańczą jak oszalałe a gra tylko odrobinę lepiej. Sztuką jest znaleźć ten próg jakości, gdzie ulubiona muzyka już znacząco lepiej nie zagra.
  • #16 21284143
    viayner
    Poziom 43  
    Witam,
    widziałem wpisy typu:
    festi449 napisał:
    Jak dla mnie dużo ważniejszy jest wzmacniacz.

    brawo, ale dlaczego? nie twierdzę, że nie masz racji, ale udowodnij swoją tezę, potwierdź czymś. Sam wpis niczego nie wnosi poza twoją własną opinią, a nie o to tu chodzi.
    Dalej:
    Cytat:
    Wszyscy zapomnieli o najważniejszym aspekcie każdego prawdziwego słuchacza - o przewodach ze złota :D

    Jest równie bez sensu i niezgodne z założeniami, zakładamy poprawnie działający i ustawiony tor audio, nie interesują nas rzeczy z pogranicza audio i "paranoji".
    Pozdrawiam
  • #17 21284875
    buszyl33
    Poziom 22  
    >>21284143 Ano wystaw sobie Waść, iż Twe pytanie jest z gatunku wyższości świąt B. N. nad świętami W. N. Nasz gatunek to to indywidualności. Każdy z nas ma inne ucho. Co ciekawe, ci co mają "dębowe" brylują w świecie audifilskim. Ja akurat teraz naprawiam swój wzmacniacz i słucham na "byle czym". Można przeżyć :)
  • #18 21285089
    vodiczka
    Poziom 43  
    Ricoh_220 napisał:
    No tutaj na podstawie wielu doświadczeń jeśli ktoś widział mój kanał twierdzę że najważniejsza, podkreślam najważniejsza jest akustyka pomieszczenia.

    Najważniejsze jest ucho słuchacza /od posiadającego absolutny słuch muzyczny po takie na które słoń nadepnął/, potem akustyka pomieszczenia, następnie kolumny a na końcu wzmacniacz.
  • #19 21285158
    buszyl33
    Poziom 22  
    vodiczka! zgadzamy się. Ale w ten dzień wspomnę przyjaciela Maćka. Ścieraliśmy kopie: lampa vis tranzystor. No i Maciek błąka się teraz w niebiesiech, a ja wspominam jak zaprosił mnie, by posłuchać brzmienia "wręcz wspaniałego". Wymienił gniazdko elektryczne w ścianie na jakieś takie za 200, czy 500 zł. Ale, ale, to był dobry człowiek, no i jak było w filmie "Pół żartem, pół serio": ostatnie zdanie: nie ma ludzi bez wad :)
  • #20 21285252
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    festi449 napisał:
    Jak dla mnie dużo ważniejszy jest wzmacniacz.
    Co ważniejsze? Odpowiedź jest prosta: Najsłabsze ogniwo. A takim na pewno pozostanie kolumna głośnikowa. Niestety...
    Największe zniekształcenia (i to zarówno fazowe jak i harmoniczne) wytwarza kolumna głośnikowa. Przesterowana kolumna dodatkowo ubarwi dźwięk zniekształceniami liniowymi. Wzmacniacz o dobrych parametrach zrobić jest jednak prościej - nawet wykorzystując popularne układy scalone dziś to nie problem; Wystarczy znać kilka podstawowych praw dotyczących prowadzenia zasilania i masy i jesteśmy w stanie zbudować wcale nie najgorzej brzmiący wzmacniacz. Natomiast ten sam (dobry!) wzmacniacz "zagra" inaczej w połączeniu z różnymi kolumnami. Czy jest to wina wzmacniacza czy może jednak kolumn? KOLUMN. Taka prawda. Sama konstrukcja głośnika dynamicznego wymaga pogodzenia ze sobą kilku sprzecznych sobie wymagań - od membrany poczynając a na cewce głośnikowej skończywszy. Do tego dochodzą dodatkowe kancerogenne elementy - zwrotnica głośnikowa, obudowa... W obydwu tych podstawowych elementach można doszukać się co najmniej kilku elementów mających wpływ na emitowany przez kolumnę sygnał muzyczny. Cewka zwrotnicy - jej oporność i wpływ (ewentualny) na inne cewki. Kondensator - jego upływność, ESR. Co do obudowy zaś nawet umieszczenie głośników składowych może być przyczynkiem do powstania dodatkowych zafałszowań. I nie chodzi mi tylko o odległość głośników ale i ich wysokość względem siebie. Zastanawiając się nad tymi zagadnieniami odpowiedź na pytanie z tematu wydaje się proste i jednoznaczne; co zresztą napisałem już w pierwszym zdaniu. Owszem - istnieje jeszcze coś takiego jak osobiste preferencje słuchacza. Nie mniej jednak nawet on zauważy różnicę słuchając różnych kolumn. A wzmacniacze? Czy różnica (np. w zniekształceniach) 0,01% (dla uproszczenia zaokrąglę do takiej wartości) a 0.001% da taką samą różnicę jak 1% w stosunku do 10% zniekształceń?

    P.S. Celowo, by nie robić z tego postu elaboratu, pomijam tak istotną rzecz jak wpływ samego pomieszczenia odsłuchowego.
  • #21 21285420
    Zvirek
    Poziom 21  
    Ja mam swoją , może nieco przewrotną teorię, ale jak dla mnie to sprawdza się ona całkowicie.
    Kolumny mają grać jak najbardziej wiernie, naturalnie, płasko, bez podbarwień, czyli być jak najbardziej "przezroczyste".
    Za to wzmacniacz już niekoniecznie, bo o ile duże TIM dyskwalifikuje wzmacniacz, to parzyste harmoniczne czasami nawet lubię (SE:)) Tak więc mój punkt widzenia w skrócie wygląda tak - naturalne kolumny i ciepły wzmacniacz.
  • #23 21285510
    Zvirek
    Poziom 21  
    Dwa takie same zestawy kolumn i każdy z nich gra inaczej?
  • #25 21285531
    Zvirek
    Poziom 21  
    Znaczy się w zależności od nastroju używasz różnych zestawów? No w sumie można i tak :)
    Ja z kolei w zależności od nastroju używam albo lampy w A klasie albo tranzystora w AB ale na tych samych zestawach :)
  • #27 21285572
    Zvirek
    Poziom 21  
    Aj faktycznie, pisałeś o ZGZ10 i DIY. Nie "zajarzyłem" na początku o co Ci chodzi - mój błąd.
    Pomysł ciekawy, ale nie rozjeżdżają się fazowo?
  • #29 21288073
    viayner
    Poziom 43  
    Witam,
    moim celem było wskazanie osobom mniej doświadczonym, którzy kompletuje swoje zestawy, na co zwracać uwagę,
    czy idziemy w kierunku droższych/lepszych kolumn "napędzanych" nieco słabszym wzmacniaczem, czy raczej idziemy w kierunku
    słabych kolumn zasilanych absurdalnej mocy wzmacniaczem estradowym, aby wydobyć nieistniejące z niemożliwego.
    Pozdrawiam
  • #30 21288336
    Zvirek
    Poziom 21  
    Zdecydowanie najpierw poprawnie grające kolumny, a potem dopiero wzmacniacz.
    Oczywiście moc wzmacniacza nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia przy normalnym słuchaniu. Czy to będzie 50 czy 150W i tak zazwyczaj używamy kilka może kilkanaście watów, więc ważniejsze są indywidualne preferencje. Zazwyczaj większość ludzi woli ciepłe brzmienie, ze sporą ilością parzystych harmonicznych. Za to jak ognia unikać wzmacniaczy o dużym TIM.

Podsumowanie tematu

Dyskusja koncentruje się na kluczowym pytaniu, co jest ważniejsze w torze audio: wzmacniacz czy kolumny głośnikowe. Uczestnicy podkreślają, że jakość kolumn ma kluczowe znaczenie, ponieważ to one generują dźwięk, a ich zniekształcenia mogą znacząco wpłynąć na odbiór audio. Wiele osób zgadza się, że akustyka pomieszczenia oraz odpowiednie dopasowanie głośników do wzmacniacza są równie istotne. Wzmacniacze, nawet o niższej mocy, mogą dobrze współpracować z odpowiednimi kolumnami, a ich moc nie jest kluczowa przy normalnym słuchaniu. Wskazano również na znaczenie indywidualnych preferencji słuchowych oraz na to, że różne zestawy głośnikowe mogą oferować różne brzmienia, co czyni je bardziej wpływowymi niż wzmacniacze. Wiele osób podkreśla, że lepiej inwestować w dobre kolumny, a wzmacniacz może być prostszy, o ile nie jest skopany konstrukcyjnie.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA