Witam wszystkich
Kupiłem ostatnio autko do pracy
( Volkswagen Lupo 1.4 MPI 60km 8v 2002r z LPG)
Autko na zimnym silniku pracuje normalnie, problem polega na tym, że na rozgrzanym silniku mam zbyt niskie obroty.. 600-650 max. Bardzo mnie to denerwuje, bo chodzi jakby na 3 cylindry, a pracują 4.. Jeśli dodam lekko gaz, żeby je zwiększyć, to one się podnoszą i opadają i tak cały czas, aż odejdę nogą z pedału gazu, wtedy wracają do 600-650. Jak z wyczuciem wcisnę delikatnie gaz, to obroty utrzymują się na około 750-800 obrotów i wtedy jest idealnie ( nic nie telepie )
Mechanik mi podpiął tylko komputer, bo na wizytę mam czekać 3 tygodnie. Błędów nie ma ani grama, wszystko bdb, tylko te obroty wyszły, że są zbyt niskie i pokazywało tak, jak mówiłem 600-650..
Na rozgrzanym silniku mechanik odpiął wtyczkę od czujnika temperatury płynu chłodniczego, wtedy obroty wskoczyły na takie, jakie powinny być ( wydaje mi się, że komputer myślał, że jest zimny i zwiększył dawkę, bo na temperaturze wskazówka była na samym dole bez czujnika, jak powinno być ) po podłączeniu wtyczki problem wrócił od razu, kupiłem za 40 zł nowy czujnik i wymieniłem, jest może minimalnie lepiej, albo to tylko moje złudzenie, bo dalej go telepie na ciepłym. Dodam, że jak przyspieszam gwałtownie na 2-3 biegu z niskich obrotów rzędu 1300-1500, to delikatnie nim szarpie. Ma ktoś może jakiś pomysł?
Uszczelka pod głowicą odpada, wszystko obalone
Pozdrawiam serdecznie
A i lupo na LPG, jak i benzynie, pracuje tak samo, więc nie jest to wina pompy paliwa czy coś :/
Kupiłem ostatnio autko do pracy
( Volkswagen Lupo 1.4 MPI 60km 8v 2002r z LPG)
Autko na zimnym silniku pracuje normalnie, problem polega na tym, że na rozgrzanym silniku mam zbyt niskie obroty.. 600-650 max. Bardzo mnie to denerwuje, bo chodzi jakby na 3 cylindry, a pracują 4.. Jeśli dodam lekko gaz, żeby je zwiększyć, to one się podnoszą i opadają i tak cały czas, aż odejdę nogą z pedału gazu, wtedy wracają do 600-650. Jak z wyczuciem wcisnę delikatnie gaz, to obroty utrzymują się na około 750-800 obrotów i wtedy jest idealnie ( nic nie telepie )
Mechanik mi podpiął tylko komputer, bo na wizytę mam czekać 3 tygodnie. Błędów nie ma ani grama, wszystko bdb, tylko te obroty wyszły, że są zbyt niskie i pokazywało tak, jak mówiłem 600-650..
Na rozgrzanym silniku mechanik odpiął wtyczkę od czujnika temperatury płynu chłodniczego, wtedy obroty wskoczyły na takie, jakie powinny być ( wydaje mi się, że komputer myślał, że jest zimny i zwiększył dawkę, bo na temperaturze wskazówka była na samym dole bez czujnika, jak powinno być ) po podłączeniu wtyczki problem wrócił od razu, kupiłem za 40 zł nowy czujnik i wymieniłem, jest może minimalnie lepiej, albo to tylko moje złudzenie, bo dalej go telepie na ciepłym. Dodam, że jak przyspieszam gwałtownie na 2-3 biegu z niskich obrotów rzędu 1300-1500, to delikatnie nim szarpie. Ma ktoś może jakiś pomysł?
Uszczelka pod głowicą odpada, wszystko obalone
Pozdrawiam serdecznie
A i lupo na LPG, jak i benzynie, pracuje tak samo, więc nie jest to wina pompy paliwa czy coś :/