Tak dopytuję na wszelki wypadek i uzupełniam, bo nie wiem jaką modyfikację miał/ma na myśli autor problemu, bo mój kolega nie mógł sobie poradzić i wezwał mnie kiedyś do niedziałającego czujnika temperatury w postaci termopary w bojlerze, którą zmodyfikował czyli przedłużył odcinkiem drutu miedzianego na dwóch kostkach i po przedłużeniu ta termopara przestała mu działać a telefonicznie nie mogłem zrozumieć co zrobił, on też myślał, że uda się mu w ten sposób ten jeden i jedyny pin termopary zmodyfikować - przedłużyć?

Życie jest skarbem, tylko trzeba go nieustannie doświadczać, czasem naocznie aby zrozumieć...
Myślę, że to założenie:
otisto78 napisał: żeby włączał tylko alarm przy temperaturze 100 stopni. Tzn. żeby miał oporność 0 aż do osiągnięcia temperatury. Jest na to sposób?
też jest dziwne, bo ma być oporność zero aż do 99 stopni tak długo a po osiągnięciu 100 stopni co ma być - nieskończoność czy jakiś opór? Czyli też trzeba wydaje mi się zmodyfikować to założenie, bo zapewne autorowi chodziło o to aby przy narastaniu temperatury od zera w górę przy 100 stopniach oporność czujnika włączała alarm czyli czujnik ma mieć dużą oporność przy mniejszych temperaturach a ma się stać przewodnikiem z minimalną opornością dopiero przy 100 stopniach i włączyć alarm? Wydaje mi się, że czujniki NO z w/w linka spełniają ten warunek? Oczywiście wszystko zależy też od układu alarmowego, czym on jest czy samym buzzerem czy jakiś rozbudowany, czy on ma reagować na dużą oporność czy małą i w jaki sposób reagować. Nie wiem czy dobrze myślę, ale jak zwykle w razie czego mnie poprawicie, no nie?