Witam wszystkich. Od jakiegoś czasu mam Peugeota 807, 2.0 z 2007r automat w benzynie i występuje w nim mały aczkolwiek upierdliwy problem. Mianowice jadę sobie autem, dojeżdżam do skrzyżowania, zwalniam do bardzo małej prędkości (no prawie stój ale auto się toczy) chcę przyspieszyć a tu dziura w gazie jak zbój. Sekunda, dwie, trzy no w końcu się zdecydował ruszyć dalej jedzie normalnie. Kolejne skrzyżowanie i sytuacja się powtarza. Objaw ten nie występuje kiedy auto fizycznie się zatrzyma to wtedy rusza płynnie i prawidłowo. Efekt zamulenia prawie nie występuje też na zimnym lub lekko rozgrzanym silniku. Systemy pokładowe "przejechane" bardzo głęboko Diabox'em nie wykazują żadnych błędów a pomiary parametrów nie wykazują odchyleń. Samochód jeździ bardzo dobrze, skrzynia automatyczna pracuje elegancko, elektryka i elektronika nie wariuje. W sumie nie ma się do czego przyczepić. Podejrzewam przepływkę oraz czujnik temperatury silnika ten przy termostacie. Aha rano czy ciepło czy zimno i czy silnik zimny czy rozgrzany pali dosłownie z pół obrotu.
W związku z tym pojawia się pytanie: czy ktoś miał podobny przypadek i się podzieli rozwiązaniem problemu.
Pozdrawiam
Andrzej
W związku z tym pojawia się pytanie: czy ktoś miał podobny przypadek i się podzieli rozwiązaniem problemu.
Pozdrawiam
Andrzej