Cześć!
Mam problem z moim crosem 125, a dokładnie asix 125. Parę dni temu wyjechałem, ponieważ chciałem pojechać zatankować i wyjechałem kawałek od domu, po czym zaczęło go dławić. Myślałem, że nie mam paliwa, ale faktycznie jeszcze go trochę było. Przestał odpalać, jedynie ciężko odpalił, ale na ssaniu dojechałem do domu. Ustawiłem zawory, nic to nie dało. Wyczyściłem gaźnik, kranik, mam filtr paliwa, którego wywaliłem, ponieważ myślałem, że to może jakoś utrudniać przepływ paliwa do gaźnika, ale to jednak też nie było to. Ogólnie mówiąc, raz jedzie normalnie, zbiera się, a po jakimś czasie znów łapie muła i muszę go przegonić na ssaniu, a po dłuższej chwili znów działa jak wcześniej. Nie mam pojęcia, o co chodzi. Może być to jeszcze świeca lub coś z zapłonem. Motocykl jest z 2024 r., ma 134 mth i czy ma ktoś jakiś pomysł, co mu dolega?
Dołączam zdjęcie świecy
?
Mam problem z moim crosem 125, a dokładnie asix 125. Parę dni temu wyjechałem, ponieważ chciałem pojechać zatankować i wyjechałem kawałek od domu, po czym zaczęło go dławić. Myślałem, że nie mam paliwa, ale faktycznie jeszcze go trochę było. Przestał odpalać, jedynie ciężko odpalił, ale na ssaniu dojechałem do domu. Ustawiłem zawory, nic to nie dało. Wyczyściłem gaźnik, kranik, mam filtr paliwa, którego wywaliłem, ponieważ myślałem, że to może jakoś utrudniać przepływ paliwa do gaźnika, ale to jednak też nie było to. Ogólnie mówiąc, raz jedzie normalnie, zbiera się, a po jakimś czasie znów łapie muła i muszę go przegonić na ssaniu, a po dłuższej chwili znów działa jak wcześniej. Nie mam pojęcia, o co chodzi. Może być to jeszcze świeca lub coś z zapłonem. Motocykl jest z 2024 r., ma 134 mth i czy ma ktoś jakiś pomysł, co mu dolega?
Dołączam zdjęcie świecy