Witajcie.
Posiadam w aucie alarm z ukrytym przyciskiem - standardowo: po odpaleniu silnika mam kilkadziesiat sekund na jego wcisniecie, inaczej auto zgasnie. Uklad reaguje tylko na wlaczenie zaplonu, kazdorazowe uaktywnienie po otwarciu drzwi odpuscilem sobie ze wzgledu na wygode uzytkowania. Zastanawiam sie jednak nad wymontowaniem tego przycisku.
No bo przeciez: Jesli alarm jest uzbrojony to w przypadku wlamania do auta i tak uruchomi blokade zaplonu. Jesli zlodziej dobierze sie do alarmu i uda mu sie go rozbroic to automatycznie deaktywuje on obsluge tego przycisku. A zatem czy pozostawienie tej funkcji aktywnej ma sens?
A moze cos przeoczylem? Moze przycisk dziala niezaleznie od blokady zaplonu uruchamianej podczas "wycia" alarmu?
Posiadam w aucie alarm z ukrytym przyciskiem - standardowo: po odpaleniu silnika mam kilkadziesiat sekund na jego wcisniecie, inaczej auto zgasnie. Uklad reaguje tylko na wlaczenie zaplonu, kazdorazowe uaktywnienie po otwarciu drzwi odpuscilem sobie ze wzgledu na wygode uzytkowania. Zastanawiam sie jednak nad wymontowaniem tego przycisku.
No bo przeciez: Jesli alarm jest uzbrojony to w przypadku wlamania do auta i tak uruchomi blokade zaplonu. Jesli zlodziej dobierze sie do alarmu i uda mu sie go rozbroic to automatycznie deaktywuje on obsluge tego przycisku. A zatem czy pozostawienie tej funkcji aktywnej ma sens?
A moze cos przeoczylem? Moze przycisk dziala niezaleznie od blokady zaplonu uruchamianej podczas "wycia" alarmu?