W załączniku do obejrzenia sekcja z wnętrza orginalnej latarki.
Była ona hitem m.in na Allegro, dzisiaj 80% z nich są po podrabiane
Metalowy rdzeń to walec magnesu neodymowego, który porusza się w karkasie cewki. Ilość zwojów niewiadoma. Następnie napięcie indukowane w cewce jest prostowane pełnookresowo mostkiem prostowniczym 4 diodowym.
Magazynem energii (czarny prostokąt na zdjęciu) dla latarki jest na 99% akumulatorek 3,6V o nieznanej pojemności (ok. 20mA) / w innych wersjach (większe gabarytowo) tej latarki akumulatorek Ni-MH 3,6V 40mA/
Dodatkowo równolegle do tego akumulatora dołączone są dwie baterie typu CR2032 połączone szeregowo co daje napięcie 6V na diodę LED.
Potem włącznik chwilowy, rezystor ograniczający dla LED i biała LED
Zaskakuje takie połączenie równoległe baterii 6V i akumulatora 3,6V + ładowanie przez poruszanie latarką, która bez obciążenia generuje napięcie ok. 20V pp. Ładować baterie prądem !!!...
Latarka ma udawać, że jest "wieczna" i zawsze świecić, dlatego dołączono baterie CR2032. Pozatym gdyby nie było baterii akumulator rozładował by się do końca i nie sposób by ją naładować "machając" . A tak akumulator ma dostarczoną energię "potrzymania" jego samorozładowania.
Zapewnie cel miał być - jeden sprzedać wyrób i dużo zarobić.
I napewno to się udało temu kto ją wymyślił, bo było bardzo duże zainteresowanie najpierw w USA, gdzie cena dochodziła do 29$-39$ , potem u nas na Allegro była na początku sprzedawana po 29zł-39zł jako "wieczna latarka"
Potem ktoś wpadł na pomysł (gdy stop magnesu neodymowego zaczęto stosować do innych celów

) aby zarobić jeszcze więcej z zaczęto podrabiać latarkę. W opakowaniach zbiorczych po 100szt. latarek zostały wkładane po 3-10 na magnesach typu Fe z cewką w powietrzu.
Można było to zobaczyć na Allegro, gdy sprzedający upierał się, że latarka działa napewno i aby naładować trzeba pomachać a kupujący - że macha, macha a w dodatku coś ten magnes nie przyciąga metalu.