Witam. Moi drodzy zakupiłem w ostatnim czasie alarm samochodowy "tygrys"instalacja przebiegła bezproblemowo.I wszystko działa tak jak powinno...chyba...moje pytanie dotyczy czasu alarmowania. w stanie uzbrojenia po naruszeniu czujnika alarm "wyje" bez końca nie bardzo rozumiem co jest nie tak? zazwyczaj alarm sygnalizuje naruszenie przez określony czas do następnego naruszenia, tym czasem czekałem
ok 8 min(w końcu go wyłączyłem). a ten drań ciągle wrzeszczał.Czy ktoś ma jakieś sugestie? Acha, czy aby czujnik udarowy nie ma z tym nic wspólne go jeśli jest umieszczony blisko modułu?