Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Deimic One - Szkolenia
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowanie akumulatora jak ustawić progi

ja1 15 Lut 2007 19:43 103716 74
  • #61 15 Lut 2007 19:43
    proviev
    Poziom 14  

    sunmoon napisał:
    mi fachowiec doradził, aby doładowywać akumulator bez odłączania czegokolwiek. a było to tak: samochód (fiat punto) stał w garażu przez dwa tygodnie, po czym się okazało, że akumulator jest rozładowany. odłączyłem masę od akumulatora (tak kiedyś uczyli) i doładowałem przez noc akumulator. rano okazało się, że rozrusznik kręci doskonale, ale silnik nie zapala. wezwałem fachowca. fachowiec powiedział, że świeci się na żółto blokada silnika (fiat code). auto trzeba było odholować do warsztatu i za pomocą komputera usunąć blokadę. za całą operację fachowiec zabrał mi 150 zł i udzielił nauki jak w pierwszym zdaniu. i tak mam zamiar robić, tylko muszę się zaopatrzyć w dobry prostownik. mam nadzieję, że moje doświadczenie pomoże komuś w podjęciu decyzji, jak ładować.

    z tego chyba wynika także, że wymieniać akumulator należy w warsztacie, a nie samemu...


    --
    sunmoon


    Mam prawie dziesięcioletnie doświadczenie w ładowaniu punciakowskiego akumulatora i nigdy nie miałem kłopotów po odłączeniu tego urządzonka (w związku z ładowaniem, czy też innymi pracami wymagającymi odłączenia akumulatora).

  • Deimic One - Szkolenia
  • #62 07 Maj 2007 14:39
    Adam Smużyński
    Poziom 15  

    Witam. Panowie - nie kombinować !. Jeśli chcesz doładować akumulator który jest już niepierwszej świeżości żeby rano odpalał, nie ma potrzeby wyciągać go z auta. Odpinasz tylko przewód od DODATNIEGO bieguna i to wszystko. A po co odpinać? A no po to, że napięcie jałowe ładowania akumulatora może nawet dojść do 20V na zaciskach prostownika i dopiero na skutek przepływu prądu do akumulatora spada ono do jakiś rozsądnych granic np: 16V. A spada z powodu rezystancji przewodów i zacisków od prostonika oraz oporności wewnętrznej źródła (w tym wypadku uzwojeń transformatora w prostowniku itd. ). Wszystko jest OK, jeśli mamy 100% pewności, że klemy "stykają" bez żadnych przerw, ale jeśli musisz doładowywać akumulator, to raczej tak już nie jest.
    Wyobraźmy sobię sytuację, że po podpięciu prostownika do klem (bo jeśli masz założone klemy to nie będziesz kombinował i podpinał się do ołowianych końcówek w akumulatorze - do klem jest przecież łatwiej) pomiędzy klemą, a tą końcówką z ołowiu (biegunem akumulatora) następuje przerwa lub jakaś większa rezystancja (oporność) na skutek np: brudu lub zasiarczenia i... ? A no mianowicie w tym momencie (to może być dosłownie setna sekundy) całe napięcie ładowania wychodzące z prostownika czyli ca 20V (lub więcej) jest wpompowane w instalację elektryczną auta czyli także w komputer, w regulator napięcia i inne urządzenia które najczęściej wytrzymują napięcie do 18V lub mniej. Niby nic, ale jeśli to trwa trochę dłużej, to mamy awarię... A czemu nagle napięcie się podnosi ? Bo jest chwilowy brak obciążenia i nie ma spadku napięcia na rezystancjach tych przewodów i wewnętrznej rez. źródła...
    A teraz o tych biegunach - czemu plus a nie minus i odwrotnie. Jeśli nie wyciągasz akumulatora z auta, odpinasz plus i nie ważne, czy go zaizolujesz, bo już nie musisz - jesli nawet dotknie do masy - nie ma strachu nic się nie stanie,chyba, że przy odkręcaniu klemy dotkniesz kluczem do blachy czy gdzieś - no to masz zwarcie. Natomiast jeśli wyciągasz akumulator - najpierw odkręć ujemny biegun (minus), bo w tym momencie nie zrobisz zwarcia - masz także minus na masie auta. Natomiast przy odłaczaniu bieguna dodatniego (po odłączeniu bieguna ujemnego) także już nie zrobisz zwarcia, bo obwód już nie będzie zamknięty. Ot i wszystko. Pozdrawiam
    Adam

  • #63 29 Sty 2009 16:40
    Piotrix
    Poziom 13  

    witam. ciekawy temat interesuje mnie czy można z samochodu wyciągać akumulator do ładowania i nie tylko na zimną noc do domu ,czy nic się nie stanie z elektroniką komputerem nic nie padnie.
    ja posiadam Fiata Albea i w instrukcji obsługi pisze że można wyciągać, A mój znajomy co posiada skodę fabię kłuci się zemną że pod żadnym pozorem nie wolno odłączać akumulatora bo padnie komputer i tak pisze u niego w instrukcji , ładowanie akumulatora bąć wymianę na nowy dokonywać wyłącznie w serwisie , i twierdzi żeby tak nie robić bo samemu można popsuć samochód . .
    Jak to jest z tymi nowymi autami wyposażonymi w elektronikę . Mi się wydaje że można odłączać akumulator na ile się chce w każdym aucie bo dane komputera są zapisane na jakimś stałym nośniku co on sobie odtwarza w razie potrzeb ..pozdro.

  • Deimic One - Szkolenia
  • #64 29 Sty 2009 16:59
    gimak
    Poziom 37  

    O peerelowskich już nie wspominam, ale w megance 99r i corolli 04r. wyciągam akumulatory i nic się nie dzieje. Tak samo jak czasem doładowuję doładowuję akumulator to go w ogóle nie odpinam od instalacji. Podłączam prostownik i dopiero go włączam do sieci. A prostownik to trafo ~12V na wyjściu i przedtem 1 dioda 10A, a obecnie mostek prostowniczy 10A i w ciągu całej mojej przygody z samochodami nie miałem żadnej niemiłej niespodzianki w tej materii.

  • #65 12 Mar 2009 10:38
    nici
    Poziom 34  

    Zdałem prawojazdy we wtorek , moim samochodem który mam od litopada sporadycznie jedździł tata , to i ja puki nie dostałem mandatu , ale mniejsza.

    Kolega kupił sobie prostownik za 140zł , z ciekawości zajrzałem do środka.i co zobaczyłem ? echo.

    Znalazłem transformator mocny (ok 150w) ktory daje zmiennego 12-14v , wyprostowałem do mostkiem na radiatorze,dałem kondensator 2200uF , porządnie upakowałem w obudowe po zasilaczu atx i teraz w domku spokojnie ładuje mi się akumulator prądem rzędu 3-4A.Cała robota zajęła mi z godzinkę może. ale przynajmniej wiem co mam i nie wydałem pieniedzy w błoto.

  • #66 03 Kwi 2009 23:04
    garlinski
    Poziom 13  

    Sam również miałem prostownik własnej produkcji, który miał jedno bardzo przydatne (można by powiedzieć idiotoodporne) zabezpieczenie - otóż obwód ładujący załączany był przez przekaźnik, który to jeżeli nie dostał z akumulatora żadnego napięcia, nie załączał tegoż obwodu. (Widziałem już jak ludzie podłączają prostownik - 1. wtyczka do sieci 2. pocieramy - iskrzy - wszystko w porządku 3. podłączamy do akumulatora... tyle tylko że nie mamy już mostka...)

  • #67 06 Kwi 2009 14:54
    Fixxxer1
    Poziom 15  

    Mam pytanie:
    kolega złożył mi prostownik, taki zwykły, trafo 20A, mostek Gretza, żadnych zabezpieczeń (przed przeładowaniem, odwrotnym podłączeniem klem itp). Teraz to pytanie - czy mogę swobodnie ładować aku w samochodzie (80Ah) takim prostownikiem? Niby zaleca się ładowanie 1/10C, a tu aku dostanie od razu ok 20A (i będzie spadać w raz ze stopniem naładowania akumulatora?)?
    Ile czasu może trwać ładowanie takim prostownikiem (zakładając padnięty akumulator, samochód nie odpala)? Pi*drzwi, 1h czy 10h?

  • #68 07 Kwi 2009 16:16
    gimak
    Poziom 37  

    Jeżeli masz na wyjściu z trafo 12V~ (przed mostkiem), możesz śmiało ładować akumulatory nawet 120Ah, bez obawy przeładowania nawet 14godziny.
    Prądem przy normalnym doładowaniu akumulatora się nie przejmuj, jedynie przy ładowaniu całkowicie rozładowanego akumulatora w pierwszej fazie ładowania włączyć w szereg żarówkę 45W/12V (dla ochrony mostka i trafo przed przeciążeniem) lub bezpiecznik 20A.
    Na właściwe właściwe podłączenie akumulatora do prostownika niestety musisz uważać.

  • #69 08 Kwi 2009 08:06
    Fixxxer1
    Poziom 15  

    gimak napisał:
    Jeżeli masz na wyjściu z trafo 12V~ (przed mostkiem), możesz śmiało ładować akumulatory nawet 120Ah, bez obawy przeładowania nawet 14godziny.
    Prądem przy normalnym doładowaniu akumulatora się nie przejmuj, jedynie przy ładowaniu całkowicie rozładowanego akumulatora w pierwszej fazie ładowania włączyć w szereg żarówkę 45W/12V (dla ochrony mostka i trafo przed przeciążeniem) lub bezpiecznik 20A.
    Na właściwe właściwe podłączenie akumulatora do prostownika niestety musisz uważać.

    Na wyjściu ma ok 13,5V~ (po odwinięciu kilku zwojów)... Musi być równo 12?
    O zabezpieczeniu przed odwrotnym podłączeniem aku napisałem, bo czasami zdarza się komuś pożyczyć sprzęt, a wiadomo, różni ludzie są ;)

  • #70 08 Kwi 2009 21:37
    gimak
    Poziom 37  

    Fixxxer1 napisał:
    Na wyjściu ma ok 13,5V~ (po odwinięciu kilku zwojów)... Musi być równo 12?
    O zabezpieczeniu przed odwrotnym podłączeniem aku napisałem, bo czasami zdarza się komuś pożyczyć sprzęt, a wiadomo, różni ludzie są ;)

    Co do zabezpieczenia - wydaję mi się, że powinien wystarczyć bezpiecznik dobrany do obciążalności mostka.
    Co do napięcia.
    Akumulator jest ładowany prądem pulsującym. Wartość chwilowa tego prądu zależy od różnicy między napięciem chwilowym i napięciem akumulatora (14.4V przy naładowanym akumulatorze).
    Przy 12V~ Umax=17V, przy 13.5V~ Umax=19.2V. Maxymalna różnica napięć w pierwszym przypadku będzie 2.6V (17-14.4), w drugim 4.6V (19.2-14.4) i prąd ładowania w pierwszym przypadku będzie dużo mniejszy od drugiego przypadku niż wynikałoby to z różnicy napięć.
    Nieszczęście się nie stanie jak będzie to napięcie 13.5V~, po prostu po naładowaniu akumulatora prąd spoczynkowy będzie większy niż przy 12V~ i przy dalszym ładowaniu naładowanego akumulatora może dochodzić do elektrolizy wody (ubytek elekrolitu i konieczność jego uzupełniania wodą destylowaną) - w tym miejscu gdybam, bo tego nie sprawdzałem.
    Przy 12V~ w ciągu 35 lat nie miałem miałem przypadku, abym po ładowaniu musiał dolewać do cel wodę destylowaną.

  • #72 09 Lip 2009 23:21
    EmmCo
    Poziom 2  

    Moim skromnym zdaniem - najbezpieczniej jest JEDNAK odłączyć akumulator do instalacji...
    Aby uniknąć resetu komputera pokładowego itp. - robię to tak:
    podłączam równolegle (+ do +, - do -) niedrogi akumulator żelowy (wystarczy ok. 3 Ah), oczywiście naładowany ;).
    Następnie od akumulatora rozruchowego odłączam klemę (-) - przy plusowej jest dodatkowa skrzynka bezpieczników (Ford Escort) - i podpinam prostownik...
    Po podładowaniu - odłączam prostownik, przykręcam klemę (-), odłączam akumulator żelowy i... już :)

  • #73 14 Lip 2009 12:49
    Meher
    Poziom 10  

    Można wykorzystać do tego celu gniazdo zapalniczki (jeżeli jest w nim prąd na postoju, tzn po wyłączeniu samochodu i wyjęciu kluczyka zapalniczka działa, bo różnie to w różnych samochodach jest). Mały akumulatorek podłączamy do gniazda zapalniczki i wtedy spokojnie możemy odłączyć akumulator samochodowy. Wymaga to zrobienia sobie specjalnego kabelka ale w warsztacie warto taki kabelek mieć. Nie ma problemów z kodowaniem radia i innymi bajerami których coraz więcej w samochodach.

  • #74 17 Lip 2009 00:51
    cataractus
    Poziom 14  

    Chciałbym dorzucić swoje 3 grosze w tym temacie.
    Być może nie dla każdego wydaje się to oczywiste, ale w większości przypadków sytuacje: rozładowany akumulator, rozruch na mrozie, rozruch przy pomocy auta "dawcy" lub zewnętrznego źródła zasilania - są opisane w instrukcji obsługi auta.
    W różnych instrukcjach opisane są często sprzeczne sposoby postępowania!! Dlatego w pierwszej kolejności należy sprawdzić jak przewidział do producent konkretnego auta.
    Druga sprawa to komputeryzacja nowych aut. Jeżeli producent pisze, że nie wolno odłączać akumulatora, czy dopuszczać do jego rozładowania to można być pewnym, że komputer auta zgłupieje po odcięciu zasilania... i kij z tym, że wszystkie parametry pracy komputera są zapisane na pamięci flash. Wystarczy, że zresetuje się zegar komputera, lub jakiś czujnik zgłosi zerwanie obwodu i jesteśmy pozamiatani - wizyta w serwisie obowiązkowa.

    W kwestii odpalania auta z pomocą "dawcy". W instrukcji od Golfa III którym jeździ mój ojciec pisało o tym, że w przypadku odpalania z innego auta 'dawca' powinien być uruchomiony i na jałowym. Opisane dokładnie są kable użyte do takiej operacji (długość min chyba 3-4m, przekroju nie pamiętam). Przed próbą rozruchu należy podładować akumulator "biorcy". Więcej nie pamiętam.

    Natomiast w instrukcji 2-letniej Skody Fabii którą jeździ mój szef producent nie uwzględnia "doładowywania" aku, natomiast wymiana tylko w ASO.

  • #75 17 Lip 2009 22:54
    arekelektryk
    Poziom 9  

    Witam podczas odpalania samochodu od drugiego pojazdu samochód zwany dawcą powinien być zgaszony i z wyłączonym zapłonem ,tak napisane jest w wielu książkach dostarczanych wraz z samochodami (instrukcja obsługi) oraz przez ASO.Co do ładowania akumulatora najbezpieczniej jest wyjąć je z samochodu tak jak opisują to niektórzy forumowicze lecz mi pracując 14 lat w zawodzie elektromechanika pojazdów samochodowych nigdy nie zdarzyło się aby ładując akumulator w pojeździe stało się coś z elektroniką pojazdu, a pracuję naprawdę w dużej firmie gdzie mamy samochody osobowe jak i również ciężarowe oraz obsługujemy klientów z zewnątrz poadrawiam.