Często w warsztacie elektronika zachodzi potrzeba jakże oczywistego zasilania wielu urządzeń elektronicznych. Zazwyczaj zasilamy je bezpośrednio z sieci, czasem można je zasilić również z USB, w tym też z USB typu C. Z tego powodu przedstawiany tu produkt wydaje się być dość atrakcyjny, z 5 portów będziemy w stanie jednocześnie zasilać wiele urządzeń, prawda? Sprawdźmy.
Niniejszy temat jest zainspirowany Waszymi prośbami by potestować nieco więcej listw i przedłużaczy, wszystko zaczęło się m. in. tutaj:
Śmiertelnie niebezpieczny produkt? Interlook powraca, CX-U613-BLACK 9 gniazd 2m czarny
A więc zaczynamy od opisu:
Łączna moc 2500W - ok. Brak informacji o antyprzepięciowości - ok, lepsze to niż informacje niezgodne ze stanem rzeczywistym.
Przewód 1mm² - ok... sprawdzimy.
Gdzie są informacje o wydajności prądowej USB?
Co to znaczy, że produkt jest kompatybilny z technologią LED?
Jaki certyfikat CE posiada produkt, China Export?
Zobaczmy, czy na pudełku jest coś więcej:
Zero. A na obudowie?
No niby... tylko skąd mają informacje Uc, Uoc, Up w środku? To w środku jest przeciwprzepięciowy układ z warystorem?
Odkręcamy śrubki i... no, chociaż uziemienie jest:
Wszystko jest lutowane, a jakość lutów jest słaba. Dioda LED jest prawie zwarta. Wszystko ma nieskrócone nóżki.
Średnica żyły to 0.5mm, więc promień to 0.25mm. Nie wychodzi mi tu nijak pole przekroju 1mm², tylko 0.2mm².
To nie wytrzyma raczej tych 2500W.
Zostaje kwestia zasilacza:
Na pierwszy rzut oka odstęp między stroną "gorącą" a "zimną" wydaje się być troszkę mały, ale są wcięcia...
Bezpiecznik jest, widzę też kondensator CY, filtrów brak.
Mamy tu znów prostą przetwornicę flyback na układzie PSR (Primary Side Regulation), bez transoptora.
PL3369. Szukałem noty katalogowej i o dziwo trafiłem na filmik na YT. Ktoś wrzucił tam schemat przykładowej przetwornicy. Podzielę się linkiem:
https://www.youtube.com/watch?v=FQfm6O9Nzkg
Zostaje strona wtórna. O dziwo jest prostownik synchroniczny:
MT6704, 12W. Nie znalazłem noty katalogowej, ale zasadniczo zastępuje on diodę Schottkiego. Jest nieco wydajniejszy.
Po stronie wtórnej są też kondensatory na raptem 10V:
Niby jest gniazdo USB C, ale gdzie są od niego układy? Gdzie QC? Nie ma, tam jest tylko 5V:
Widać to zresztą po lutach, Vdd portów są razem:
A więc zasilacz ma raptem 12W. Sprawdźmy w praktyce:
Po przekroczeniu prądu 2A napięcie spada momentalnie do 3.4V.
Podsumowując, produkt wygląda ładnie i zasadniczo tylko tyle. Te 8 gniazd to nie da rady przy dużym obciążeniu (a dokładniej: przekrój żyły w środku jest za mały), a i te 5 portów USB to zasadniczo, licząc "amperowo", to moim zdaniem jest jak 1 port, bo nawet urządzenia mobilne pobierają po ponad 1A na głowę. Sam port USB C też nie wiem po co jest, skoro tylko 5V może dać, nie załączy wyższego napięcia.
No i wyjaśniło się, czemu nie ma nigdzie informacji o tym ile mocy/prądu można pobrać z portów USB.
Wciąż natomiast nie wiem, skąd te parametry listy przeciwprzepięciowej na naklejce? W środku nie ma nawet najprostszego układu z warystorem...
Zdecydowanie odradzam tego zakup, ale przynajmniej teraz wiecie czego można się spodziewać za te 40 zł.
Może znacie jakąś lepszą alternatywę? Zapraszam do dyskusji.
PS: Swoją drogą nazewnictwo tu też nie jest poprawne, "ładowarka" USB czy zasilacz? Ale to tu jest moim zdaniem najmniej istotne:
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.