radoslawzych9 napisał: jak cię temat nie interesuje, to się nie udzielaj.
A jak samemu Ci się nie chce szukać to nie żebrz o gotowca? Nawet w dziale dla Początkujących należy się wykazać chociażby podstawową wiedzą.
radoslawzych9 napisał: sprawdziłem tranzystory sterujące te małe przed końcówką na zwarcie i są sprawne na 100 procent.
Zdziwiłbym się gdyby było inaczej.
radoslawzych9 napisał: to piszczenie skąd to dochodzi nie mogę zlokalizować.
Oscyloskop masz? Nie masz. Wiedzę o zasadzie działania wzmacniacza mocy masz? Sam sobie odpowiedz. A teraz przeczytaj raz jeszcze mój poprzedni post z sugestią oddania sprzętu do serwisu (czytaj: w ręce FACHOWCA) i zastanów się czy aby na pewno pierwszy cytat z tego postu miał uzasadnienie czy nie.
Zepsuć ZAWSZE jest prościej niż naprawić. A skoro brak Ci podstaw o zepsucie łatwiej jakby, prawda? Naprawa musi mieć podstawy wiedzy teoretycznej i praktyki, bez tego to nie naprawa ale bezmyślne grzebanie w sprzęcie - a wtedy nikt nie zagwarantuje że przy okazji (niechcący) czegoś więcej nie uszkodzisz.
Nie znać się na czymś to nie grzech - grzechem jest nie umieć się do tego przyznać.
A skoro interesuje Cię elektronika to NA PEWNO nie nauczysz się jej w ten sposób. Na początek podstawy, podstawy i jeszcze raz podstawy. Potem budowa prostych (!) układów w celu potwierdzenia sobie podstaw w praktyce. Po czasie dopiero proste naprawy pod okiem kogoś doświadczonego. Na samodzielne naprawy (zdalne również) czas przyjdzie na końcu tej drogi. Wiem co piszę, bo sam tak zaczynałem te 60 lat temu...