Zapraszam na prezentację kolejnego radiobudzika, tym razem wyróżniającego się ogromnym i czytelnym wyświetlaczem 7-segmentowym. Pokażę tu jego wnętrze oraz dodatkowo umieszczę instrukcję serwisową pokazującą szczegóły jego budowy.
Zacznijmy od parametrów sprzętu. Odbierany zakres fal to FM 87.5 - 108 MHz oraz AM 530 - 1.710 kHz. Budzik oferuje możliwość nastawy i wyboru pomiędzy dwoma godzinami budzenia, dodatkowo mamy kontrolę nad poziomem jasności wyświetlacza. Waga sprzętu to niecały kilogram.
Urządzenie wyróżnia bezdotykowa możliwość włączenia wyświetlacza. Trzeba po prostu zakryć sensor znajdujący się na wierzchu obudowy - patrz opis z instrukcji. Sprawdzimy, jak to jest zrobione, że działa w nocy.
Z tyłu widać slot na baterie 9V:
Należy jednak pamiętać, że służy ona tylko do podtrzymania czasu - instrukcja jasno to podkreśla.
Od spodu mamy tabliczkę znamionową.
Urządzenie ma też wyjście słuchawkowe:
Urządzenie ma też timer sleep - może się wyłączyć po danym czasie, możemy do snu słuchać radia.
Pora zajrzeć do środka. Tym razem towarzyszyć nam będzie w tym tzw. "exploded view", czyli widok przedstawiający budowę całości w postaci oddzielonych od siebie części. Nie jest to 1:1 ten odbiornik co mam, ale jest podobny.
Zasilacz zbudowany jest w oparciu o klasyczny transformator sieciowy. Nie ma w środku przetwornicy impulsowej. Płytka jest jednostronna i w pełni zrealizowana w montażu przewlekanym. Na PCB widać puste miejsca po dodatkowej sekcji obwodów, oprócz tego osobno mamy kontroler wyświetlacza i radia.
Kontroler zegara to LM8562, radio opiera się o TDA1083.
To by się nawet zgadzało z serwisówką:
Serwisówka określa nawet punkty testowe oraz opisuje strojenie:
Budowa TDA1083 i LM8562:
Teraz pora na zasadę działania.
Sytuacja jest tu praktycznie taka sama jak w poprzednim temacie z serii:
Retro radiobudzik z wyświetlaczem LED - wnętrze, budowa, zasada działania
W tamtym temacie był LM8560, tu jest LM8562, ale działa analogicznie - tu czas jest taktowany z sieci więc jego precyzja zależy od tego jak duży jest poślizg częstotliwości sieciowej. Bateryjka 9V służy jedynie jako awaryjne podtrzymanie czasu w oparciu o generator RC gdy następuje zanik napięcia sieciowego.
LM8562 obsługuje tu całą funkcjonalność budzika, a TDA1083 to po prostu jednoukładowe radio AM/FM:
Z elektroniki to chyba tyle... można jeszcze spojrzeć na drugą stronę PCB:
Tu widać też wspomniany bezdotykowy sensor. Na schemacie jest on podpisany jako "hand sensor". Okazuje się, że osobno jest tutaj dioda i czujnik, więc dlatego to działa też w nocy. Dioda emituje niewidoczne dla nas światło a czujnik sprawdza, ile z niego zostaje odbite.
Najciekawsze - wyświetlacz:
Poważnie się zastanawiam, czy nie wykorzystać go jakiegoś DIY z ESP32 - nie mam wielu takich wyświetlaczy, a na kolejny radiobudzik też nie mam miejsca.
Na zakończenie kilka dodatkowych zdjęć - głośnik 16Ω 0.3W, oraz tranzystory - B1182, A1015 i C1815. Bardzo typowe elementy.
Podsumowując, to była dogrywka do tematu retro radiobudzik z wyświetlaczem LED - wnętrze, budowa, zasada działania. Z nowych rzeczy zobaczyliśmy ten bezdotykowy czujnik, a z urozmaiceń to przede wszystkim w oczy rzucił się wielki wyświetlacz LED. Reszta była podobnie tak jak wcześniej.
Całkiem możliwe, że teraz ten wyświetlacz LED wykorzystam do innego projektu. Myślę o jakimś zegarze pobierającym czas z Internetu przez NTP. Może do tego warto będzie dodać Internetowe radio, również na tym samym ESP? Jak myślicie, czy taki projekt miałby sens, czy lepiej ten radiobudzik zostawić w spokoju? Nie ukrywam, że to kolejny sprzęt uratowany z elektrośmieci...
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.