Wiśniowski Optimum 600 — od czasu do czasu brama się nie otwiera, odsprzęglenie i zasprzęglenie uchwytem przy napędzie uruchamia silnik i później hula kilka tygodni. W międzyczasie na zapas wymieniłem kabel spiralny na nowy, wymieniłem kontaktron w położeniu zamkniętym, jako że stale jest przy magnesie, wyregulowałem i przesmarowałem sprężyny naciągu, chodzi lekko. Dzisiaj znowu się zawiesił — nie otwiera, to na drabinę, ruszył i 10 razy otworzył bezbłędnie. Jak się zawiesi, lampka nie świeci. Jak odsprzęglę, to zapala się i silnik zaczyna kręcić. Stukanie w silnik nie przynosi podobnego efektu, trzeba pociągnąć czarną rączkę. Zębatki, zęby całe, przesmarowane. Na płytce pod złączami dotknąłem lutownicą, zimnych lutów nie ma. Poproszę o dobre rady, co może niedomagać
.
AI: Czy podczas awarii, zanim odsprzęglisz napęd, napęd wydaje jakiekolwiek dźwięki (np. próbuje ruszyć, buczy), czy jest zupełnie "martwy"?
martwy, ciemno i cicho
AI: Czy sprawdzałeś połączenia elektryczne (wtyczki, styki, zasilanie) albo próbowałeś podłączyć napęd do innego gniazdka, żeby wykluczyć problem z zasilaniem?
tak, nowe połączenia
AI: Czy podczas awarii, zanim odsprzęglisz napęd, napęd wydaje jakiekolwiek dźwięki (np. próbuje ruszyć, buczy), czy jest zupełnie "martwy"?
martwy, ciemno i cicho
AI: Czy sprawdzałeś połączenia elektryczne (wtyczki, styki, zasilanie) albo próbowałeś podłączyć napęd do innego gniazdka, żeby wykluczyć problem z zasilaniem?
tak, nowe połączenia