Mam zamontowane fabryczne głośniki w Astrze F. Z przodu cztery - grają przyzwoicie - a z tyłu dwa - grają tylko średnimi. Mam zamontowane radyjko oplowskie blaupunkt CAR 300D (przy okazji może ktoś wie czym różni się CAR 300F??). Głośniki tylne maja 13 cm i orginalnie były zamontowane w tylnych boczkach w ten sposób, że była szczelina pomiędzy pierścieniem "boczka" a pierścieniem głośnika - dawało to efekt sprzężenia akustycznego (jak stary jamnik:( ). Uszczelniłem to miejsce silikonem no i teraz jest trochę lepiej, niemniej - basu jak nie było tak nie ma.. może tak ma być.. w sumie dźwięk w aucie nie jest taki zły - basy dają głośniki 16 cm w drzwiach z przodu.
Wiem że 13 cm to nie dużo ale w Uno montowałem 10 cm i grału lepiej - w końcu bagażnik to niezła skrzynia basowa.
Dodam jeszcze że nie chcę inwestować wielkich pieniędzy w sprzęt w aucie oraz wycinac dziur w półce bo auto ma przede wszystkim jeździć a później dopiero grać - czasem jednak odzywa sie dusza spragniona basu
Może ktoś z kolegów miał taki problem, bądź wie jak go rozwiązać
Wiem że 13 cm to nie dużo ale w Uno montowałem 10 cm i grału lepiej - w końcu bagażnik to niezła skrzynia basowa.
Dodam jeszcze że nie chcę inwestować wielkich pieniędzy w sprzęt w aucie oraz wycinac dziur w półce bo auto ma przede wszystkim jeździć a później dopiero grać - czasem jednak odzywa sie dusza spragniona basu
Może ktoś z kolegów miał taki problem, bądź wie jak go rozwiązać