Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

POLONEZ Caro+ 99r jednopunkt - nie pali

27 Gru 2005 12:49 2440 5
  • Poziom 2  
    Witam - nie doszukałem się takiej usterki w dotychczasowych wypowiedziach - więc pisze tutaj i proszę Was o pomoc. Na "gazie" samochód jeździ (jak go odpalę). Komputer gaz/paliwo chodzi - jak przekręcam stacyjkę to słyszę jak chodzi pompa w baku, a jak jest przełącznik na opcji "gaz" to po chwili (jak się przełączy) słysze jak gaz płynie - więc tam chyba w porządku. Na gazie odpala (jak nie ma mrozu oczywiście) i jeździ, a na benzynie niestety nie. Nawet próbowałem przełączać w trakcie jazdy na benzynę i nic - nie załapał. Filtr jest wymieniony, paliwa jest pół baku, bezpieczniki sprawdzone, nie świeci sie awaria układu wtrysku. Nie wiem co się mogło stać. Dzień wczesniej bez problemu odpalał na benzynie, nie było żadnych objawów nieprawidłowej pracy i przełączał się automatycznie na gaz po jakimś czasie. Rano już było "pozamiatane". Prosze o pomoc i sugestie - co to może być i czy to "droga" usterka. Z góry dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
    Marcin.

    Dodano po 1 [godziny] 32 [minuty]:

    Aha - mam jeszcze trzy pytania. przeczytałem gdzieś że jest jakiś wyłącznik wstrząsowy w Polonezie - czy to może być przyczyną - wjechałem na ubity, zmarznięty śnieg - trochę potłukło samochodem. Może go wyłączyło. Gdzie go szukać?
    No i druga sprawa - przeczytałem gdzies o jakimś czujniku położenia wału czy coś w tym stylu - może urwałem przewody od tego czujnika - albo coś się odpięło - gdzie znajduje się ten czujnik?
    I nie napisałem jeszcze , że jak przekręcam stacyjkę to słysze pstryknięcie w silniku więc chyba (jak wyczytałem) wtrysk pracuje. Chociaz ostatnio wymieniałem uszczelkę pod klawiaturę i miałem tam zasyfione pod filtrem powietrza - facet mi to przedmuchał sprężonym powietrzem - mogło to coś pozatykać czy uszkodzić?
    Prosze o pomoc i jakiekolwiek sugestie - co można wykluczyć jako powód awarii - inaczej będę musiał holować kawał drogi do serwisu - jak to jakaś "pierduła" samemu do sprawdenia to oszczędzi mi kłopotu i pieniędzy. Z góry dzieki. Marcin
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 28  
    odkrec pokrywe filtra powietrza i sprawdz czy podczas odpalania widac wtryskiwane paliwo . zdarza sie czasem ze rozszczelnia sie przewod gumowy przy pompie i pompa wylewa paliwo spowrotem do baku .
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 12  
    witam.Moje sugestie:
    1)czy wtryskiwacz sprawny(sprawdzenia sposobem poprzednika)
    2)wjedz do cieplego garazu (moze kropla wody zamarzla w przewodach)zeby samochod odtajal
    3)czy nie ma ukrytego wylacznika - u mnie byl ukryty pod siedzeniem kierowcy!!jak go niechcący przelaczylem 2 dni szukalem przyczyny!!
    4)wyczysc swiece i wyreguluj odstep na jakies 0,6 mm
    to jest to co wymyslilem na poczatek daj jakis znak jak postepy
    swacz(malpa)wp.pl
    powodzenia
  • Poziom 11  
    Miałem podobny problem rozgrzebałem pół samochodu, po czym okazało się że pompa paliwowa nie podawała odpowiedniej ilości paliwa, słychać było, że pracuje ale ciśnienie paliwa było zbyt niskie.
  • Poziom 14  
    Cytat:
    Aha - mam jeszcze trzy pytania. przeczytałem gdzieś że jest jakiś wyłącznik wstrząsowy w Polonezie - czy to może być przyczyną - wjechałem na ubity, zmarznięty śnieg - trochę potłukło samochodem. Może go wyłączyło

    wyłacznik bezwładnościowy odłancza pompe a u ciebie ja slychać więc to nie to
    Cytat:
    No i druga sprawa - przeczytałem gdzies o jakimś czujniku położenia wału czy coś w tym stylu - może urwałem przewody od tego czujnika - albo coś się odpięło - gdzie znajduje się ten czujnik?

    jest przy kole pasowym napędu alternatora, powinnaby świecić check engine zawsze musi sie swiecić- rozpoczęcie procedury autodiagnostycznej),
    Cytat:
    jak przekręcam stacyjkę to słysze pstryknięcie w silniku więc chyba (jak wyczytałem) wtrysk pracuje

    moze to byc dźwiek elektrozaworka gazu
  • Poziom 2  
    Jak to naprawiłem - udało mi się w końcu odpalić go na gazie (po dwukrotnym podładowaniu akumulatora - na szczęście auto stało w garażu). POjechałem do Autocentrum Rzeszów (duży wielostanowiskowy zakład) - stwierdzili awarię pompy (bez badania) i koszt koło 500 stówek. Mówię gościom - słysze pompę, nie było żadnych objawów nieprawidłowej pracy itp. ale oni przy swoim - nic tylko wymieniać. Proszę ich żeby mi zbadali napięcie jakie idzie na pompę - może dlatego słabo pompuje - a oni, że to i tak bak trzeba rozkręcać. Więc mówię,że może za przekaźnikiem zmierzą. Nie - dzisiaj nic nie da się zrobić - słyszę. Więc w tył zwrot i do drugiego warsztatu (Multimoto Rzeszów)- to samo - nie dają się tknąć żeby sprawdzić napięcie bo pompa na 100% zatarta i że tak to jest jak się jeździ na rezerwie (z takim tekstem do mnie - gdzie ja nie jeżdże z zasady na rezerwie). Koszty naprawy podają większe niż u poprzednika. Więc zrobiłem w tył zwrot i do domu, otworzyłem jeszcze raz puszkę z bezpiecznikami i patrze, że sa 3 jednakowe przekaźniki. Podmieniłem ten od pompy z tym od nawiewu i .... odpalił. Koszt przekaźnika 10 zł, wymiana 2 minuty. I ludzie narzekają na służbę zdrowia, gazownictwo i telekomunikację, a to w warsztatach można się spotkać z największą ignorancją, do tego trzeba sie prosić jak za komuny i nic. Dzięki za porady - dobrze ze sobie poczytałem tutaj troszkę bo poszedłbym "z torbami", bo niestety nie znam się na samochodach (nie moja "działka"). POzdrawiam wszystkich - Marcin