Ash Ketchum napisał: Nie można bo przy połączeniu zaklejają dysze. Tworzy się taka galareta (cząstki pigmentu nie lubią rozpuszczalnika tuszy barwnikowych i się zbijają w taką lepką maź). Moja opinia jest taka że kilka nabojów lexmarka na pigment (czarnych) po napełnieniu tuszem uniwersalnym przestały drukowac. Kiedyś jak pomyliłem tusze od HP starszych (do wkładu blackod serii 600 wlałem tusz od serii 500 to w przezroczystej obudowie naboju widać było co z tego powstało, oczywiście wkład nie drukował). Co do odróżnienia rodzajów tuszu to czarny ciężko odróżnić. Ale można dostrzec że jest gęściejszy. W kolorach to jest różnica w wyglądzie dodatkowo. Pigment nie jest prześwitujący jak barwnikowe. Poza tym ma kolor zbliżony do tego na wydruku (zwykły jest ciemniejszy np żółty).
Ja zrobiłem tak ostatnio, do drukarki epsona która od 2005 roku chodziła na tuszach pigmentowych, wlałem tusze barwnikowe.
Efekt: zapchana głowica.
Zrobiłem test na zewnątrz i okazało się że mieszanka tych tuszy się ścina i tworzy się galaretka.
Nie dawno trafiła też do mnie nowiutka drukarka Epson SX600FW Gdzie właściciel po skończeniu oryginalnych tuszy (pigmentowych) kupił tanie tusze (barwnikowe) i efektem była zapchana głowica.
Więc jeśli chcemy zmienić tusz barwnikowy na pigmentowy lub odwrotnie to bezpiecznie jest wcześniej zadbać o to aby głowica przed wymianą była pusta i czysta.
Być może nie wszystkie tusze pigmentowe z barwnikowymi się gryzą ale ja spotkałem się z tym już wiele razy.
Co do różnicy pomiędzy tuszami to tusz barwnikowy jest lepszy do druku fotografii (bardziej się rozlewa na papierze i z bliska nie widać że to druk) ale mniej trwały (nie odporny na wodę, szybciej wyblaknie), tusz pigmentowy (czyli zawiesina z nierozpuszczonego pigmentu w nośniku (jakimś płynie) często nazywanym rozpuszczalnikiem) jest droższy, daje nieco gorszą jakość druku, za to dużo większą trwałość (prawie jak z drukarki laserowej), jest często odporny na wodę i nie blaknie np. na słońcu tak jak tusze barwnikowe. Więc jeśli drukujemy coś co wieszamy później na zewnątrz (druk jest narażony na działanie wody i słońca) to idealny jest tusz pigmentowy.
Pewnie każdy widział wywieszone ogłoszenie o sprzedaży np. samochodu lub zaginionym psie, które rozpłynęło się po deszczu, to właśnie tusz barwnikowy.
Druk tuszem pigmentowym możemy spokojnie wsadzić pod kran puścić wodę i do puki papier nie rozmoknie i się nie rozwali to druk się nie rozpływa.
W zależności kto co chce osiągnąć dla jednych lepszy będzie barwnikowy a dla drugich pigmentowy.
W obu przypadkach ogromną rolę ogrywa papier (nawet większą niż tusz). Na niestety drogich papierach fotograficznych Epsona czy HP uzyskamy piękne zdjęcia jak z fololabu a nawet lepsze (zdjęcia drukowane na dobrym papierze wyszły dużo lepiej niż z pewnego fotolabu którego wszędzie pełno, nazwy nie wymienię). Na tańszych papierach np. Active..... (tusze całkiem dobre ale papier dno) i innych dziwnych firm, tym samym tuszem, wydruk jest o wiele gorszy i nie chodzi tylko o rozlewanie się tuszu na papierze, połysk czy mat ale drastycznie spada odwzorowanie kolorów. Tyczy się to nie tylko papierów foto ale wszystkich innych.
Poniżej to samo zdjęcie (właściwie połowa zdjęcia bo na drugiej połowie była osoba) wydrukowane tym samym tuszem barwnikowym. Na górze tani papier, na dole drogi papier. Różnica w odwzorowaniu kolorów kolosalna. Na dole są takie jak powinny być (identyczne na ekranie komputera), na górze mocno zmienione
Ale się rozpisałem
