Więc kupiłem szperacz(taka latarka tyle że na ładowanie i dużej mocy)gdy go próbowałem wypróbować,nie dawał znaku życia,sprzedawczyni powiedziała,że trzeba go naładować, więc go ładuje,a słyszę jakby coś w tym akumulatorku wrzało, a w środku jest akumulator żelowy 6V 4Ah, ładowarka ma 9V, 300 Ma, jest również dołączony kabel pod zapalniczkę samochodową na 12V bez żadnej dodatkowej elektroniki,boje się,że zniszczę akumulator,
po godzinnym ładowania zasilaczem latarka normalnie świeci, na instrukcji pisze czas ładowania zasilaczem 15h,a z zapalniczki 12h, w latarce jest jakiś opornik i jeszcze kilka innych rzeczy,czy powiniemem użyć zasilacza 6V??
po godzinnym ładowania zasilaczem latarka normalnie świeci, na instrukcji pisze czas ładowania zasilaczem 15h,a z zapalniczki 12h, w latarce jest jakiś opornik i jeszcze kilka innych rzeczy,czy powiniemem użyć zasilacza 6V??