Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Technik Elektryk - Faber CK
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz Hi-End z EE T. Giesbertsa

20Hz 12 Lut 2006 00:26 42399 138
  • #61 12 Lut 2006 00:26
    adigrzelczak
    Poziom 18  

    O muszę przyznać ze nieźle. Co do artykułu o Crescendu to mam tylko słaby skan. Mógłbyś mi przesłać chociaz płytki w pdfie? Niestety nie moge znalezc a nie moge za dlugo szarzować po internecie bo niestety pracuje na modemie.

  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #62 13 Lut 2006 16:04
    irek2
    Poziom 40  

    Ale mi sie bardzo podobaja te darlingtony z wewnetrzna stabilizacja!. To bardzo sluszny pomysl bo zwykle darlingtony maja problemy z dynamiczna kompensacja pradu spoczynkowego co zalatwia wlasnie zespolenie ich z diodami stabilizacji.
    Jak zwykle problem tylko w tym ze te tranzystory sa nie do dostania w normalnych cenach. W zasadzie to wymyslono jest wlasnie do tanich amplitunerowych zastosowan. Koncowka zajmuje malo miejsca bo wiekszosc tranzystorow jest w tych SAP-ach. Przy dyzym zamowieniu tranzystory sa tanie wiec amplituner nie jest bardzo drogi.

    Tylko co to mi daje? Zupelnie nic.

    To nie zaden wynalazek tylko pewne rozwiazanie starego problemu.

    Osobiscie nie lubie projektow z Elektora bo sa zbytnio, niepotrzebnie rozbudowane. A niektore maja wrecz chore rozwiazania ukladowe.

    Ten wzmak z 05.2005 to jak widac caly czas ta sama konstrukcja tym razem z nieco zmienionym drugim stopniem roznicowym. Na sile dzieki R25,27 ograniczane jest wzmocnienie w petli.
    Pojawilo sie zabezpieczenie DC i proste opuznione wlaczanie, szkoda ze brak pradowego chocby na jednym tranzystorze. Bardzo male wrecz nie nieparwktyczne wzmocnienie calego wzmacnaicze rzedu tylko 11razy. Wymaga to napiecia wejsciowego ok 1,4V RMS a czulosc nie powinna byc gorsza nic 500mA typowo ustala sie ja na 200-300mV.
    Moze do tej koncowki jest jakis superspecjalny preamp :)
    Przy tym napieciu zasilania moce wyjsciowe sa raczej smieszne.

  • #63 14 Lut 2006 02:33
    satariel666
    Poziom 17  

    Witam
    Mnie też się podobają dlatego zamieściłem ten schemat a nie dlatego, że uważam go za wynalazek.
    Według mnie to bardzo małe wzmocnienie całego wzmaka daje mu właśnie te bardzo dobre parametryMoże się myle?Jak tak to mnie irku popraw :P .Nasz wzmak z 1994 ma na wejściu wzmacniacz różnicowy T1 i T3 wzmocnienie ograniczone do ok 40dB.Następny T2 i T4 ok 10dB.No to nie jest już "aż" tak mało?Chyba,że sie myle?Ten z 2005 specjalnie był zaprojektowany na mała moc,jaką potrzebaw małym mieszkaniu.Jest to konstrukcja budżetowa więc się nie czepiaj.On taki miał być.A że ma czułość wejściową rzędu 1,5V to już inna sprawa.Nasz z 94 ma 1V.Każdy szanujący sie wzmak "nie tylko audiofilski" potrzebuje dobrego przedwzmacniacza.Oczywiście teraz taki biedne amplitunerki robione są na 200-500 po to żeby można je wysterować chodzby pierdnięciem swiętego mikołaj albo zmianami w warunkach atmosferycznymi :P
    Mój preamp lampowy potrafi dac ponad 3V.Ale nie ty wolisz takie właśnie biedne amplitunerki na biednych darlingtonach.Bo przecież ty nie nawidzisz audiofili :P
    No cóż ja jestem Elektoromaniakiem :) Ale to nie znaczy, że jestem audiofilem :p
    Piszesz, że:
    "Na sile dzieki R25,27 ograniczane jest wzmocnienie w petli"
    Możesz mi to wytłumaczyc?Bo nie rozumiem o co ci chodzi :)
    Pozdrawiam

  • #64 14 Lut 2006 19:32
    irek2
    Poziom 40  

    W prawie zadnym wzmacniaczu nie stosuje sie rezystorow R25,27. Sa to rezystory ktore "zabieraja" prad wzmacniaczowi napieciowemu czyli zmniejszaja wzmocnienie w otwartej petli. Jest to dosc dziwne dzialanie bo dazy sie do tego zeby wtornik wyjscowy pobieral jak najmniejszy prad czyli aby mial jak najwieksze wzmocnienie pradowe. I wtedy nie bedzie obciazal wzmacniacza napieciowego ktory pracuje w klasie A. Praca w klasie A ma najlepsze parametry jak wogule nie jest obciazona czyli jak ze wzmacniacza napieciowego nie pobiera sie pradu. Jesli juz jakis prad musimy pobrac bo przeciez wtornik musi cos dostac to ustalamy mozliwie duzy prad wzmacniazca napieciowego. Musi byc wiekszy od najwiekszego zapotrzebowania wtornika wyjsciowego. Typowo jest to 5-10mA i przy napieciach zedu +-50V da nam grzanie wzmacniacza napieciowego na poziomie 0,5-1W a pradu starczy do wysterowania dobrych tranzystortow ktore maja wzmocnienie >>1000. Niestety w tym ukladzie R25,27 zabieraja prawie 10mA tego cennego pradu a zeby uklad dzialal prad wzmacniacza napieciowego wynosci az 23mA co mocno podgrzewa wzmacniacz napieciowy. A zeby sie tranzystory w nim nie przegrzaly to mamy niskie napiecie zasilania bo tylko +-25V. Sumaryczna moc tracona we wzmacniaczu napieciowym to 2,25W rozlozona na cztery tranzystory. A weic ponad 0,5W na tranzystor czyli trzeba dac tranzystory w wiekszych obudowach. A wszystko przez te glupie R25,27.
    Nie mowie ze one nie maja sensu. Bardzo mozliwe ze ich obecnosc w jakisc sposub ksztaltuje widmo zneiksztalcen harmonicznych. I tak ma po prostu byc.

    Obecnie panuje moda na stosowanie plytkiego sprzezenia zwrotnego. Male wzmocnienie tego ukladu to dzialanie odwrotne czyli dozace do glebokiego sprzezenia zwrotnego.
    Czulosc na poziomie choc 0,5V jest konieczna zeby wzmacnaizc byl wogule uzyteczny. Tego nie da sie po prostu wysterowac z przecietnej plyty CD. A gadanie ze do dobrego wzmacniacza potrzebny jest dobry przedwzmacniacz jest wielka glupota. To moze jeszce przedwzmacniacz musi miec swoj pzredwzmacniacze przed ktorym jest kolejny przedwzmacniacz? Chyba dazy sie do skrocenia toru audio?
    Choc ostatnio jest odwrotnie bo juz nikt nie szuka naturalnego brzmienia tylko specjalnie dolacza sie rozne upiekszacze zmieniajace brzmienie. Sa to miedzy innymi lampy..

  • #65 15 Lut 2006 01:06
    satariel666
    Poziom 17  

    Witam
    Dziękuje za wykład.Wiedzy nigdy dość :P A tak naprawde po co sa 25,27 to sie chyba nigdy nie dowiemy :P
    Owszem sie da.Miałem kiedyś CD który dawał ponad 1,5.I mało widziałem ponizej 1V.A to jest sama koncówka.A w wzmakch,dokładniej konstrukcjach fabrycznych tez siedza takie koncówki potrzebujące dużego napiecia na wejsciu..Maja różne czułości wejściowe realizowane przez preampy.I one zazwyczaj maja jaieś badziewne przedwzmacniacze w środku czy to jakas zwykła regulacja barwy czy tez wypasiony preamp cyfrowy z jakims potencjometrem PGA.To jest dla mnie dopiero badziew.I jak najbardziej mówienie ze każdy amp potrzebuje dobrego preampa ma jak najbardziej sens.Przecie ponad połowa fabrycznych konstrukcji je ma.Temat preampów jak równie stary ja wzmacniaczy.A ja dałem po prostu ECC82 zamiast półprzewodników.Czy to przesępstwo.3 lampki.Jedna inverter.Druga preamp beż zadnych jakichkolwiek regulacji barwy.No przecież mogłem dać jakić DRV134 do odwracania i jakiś TDA i zrobic super audiofilski potencjometr PGA.Nie ja ma alpsy i zakanczam prace nad ich sterowaniem.I nie mów mi ze ja nie szukam naturalnego brzmienia ba jak chcesz to ci przedstawie moją kolekcje winyli.A pisanie ze budowanie hybrydowych konstrukcji(tranzystor+lampa) nie ma sensu bo lampa to upiekszacz to jest tak samo sporny temat jak wszystkie nasz poprzednie więc możemy sie dalej kłocic.Tylko mi więcej nie mów ze ja nie szukam naturalnego brzmienia. :)
    Pozdrawiam

  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #66 15 Lut 2006 09:38
    twazny
    Poziom 26  

    Witam . Przy symetrycznych (od samego wejścia) torach wzmacniaczy często stosuje się dociążenie wzmacniacza napięciowego. Dotyczy to nieco szybszych wzmacniaczy gdzie wpływ reaktancji wejścia wtórników zaczyna być bliskiego rzedu co Iwej. wtórn.
    Poza tym nie jest tak że górny i dolny wzmacniacz pracuja idealnie synchronicznie.Zwróccie uwage ze są to dwa oddzielne wzmacniacze na wspólnym obciażeniu i dopiero petla redukuje różnice.
    Przy złożonych przebiegach te rezystory polepszają prace wtórników i wzm. napieciowego, i w tym przypadku zabierają około 4mA przy max wysterowaniu.
    W sumie zmniejszają zniekształcenia wynikajace z kluczowania tranz. końcowych.
    Rozwiązanie spotykane we wzm. hi end. w pełni symetrycznych.

  • #67 15 Lut 2006 14:37
    irek2
    Poziom 40  

    Czy zmniejszaja znieksztalcenia to bym nie powiedzial. Na pewno zmieniaja widmo znieksztalcen. I powoduja wieksza stalosc znieksztalcen czy wzmak jest obciazony czy nie bo prad wzmacniacza napieciowego zawsze bedzie plynac.
    No i prad ktory zabieraja te rezystory to az 10mA a nei 4 jak napisal kolega. Rezystory sa dwa co daje wypadkowo 2350om a napiecie maksymalne na nich to ok 24V.

    To nie do konca prawda ze kazda koncowka mocy musi miec preamp. Wszystkie koncowki stosowane we wzmacniazcach audio maja duza czulosc a preamp nic nie wzmacnia! Nazywa sie nadal przedwzmacniaczem ale tak na prawde nie wnosi zadnego wzmocnienia tylko zajmuje sie barwa czy balansem. Najlepszy na to dowod to bezposrednie wejscia na koncowke mocy gdzie omijany jest preamp i czesto balans a pozostaje tylko potencjometr i koncowka mocy.
    Standard wyjsc odtwarzaczy CD to 2V ale to nie znaczy ze zawsze tam tyle jest. Wiekszosc plyt nagrana jest duzo ciszej i wtedy nie ma mozliwosci pelnego wysterowania wzmacniacza z biedna czuloscia. Chyab wszystkie plyty Dire Straits sa tak cicho nagrane.
    Lampa to oczywiscie uzdatniacz dzwieku i nie wiele ma wspolnego z wiernoscia. Kazdy element dodatkowy moze tylko zmienic dzwiek na inny czy lepszy czy gorszy to juz gust. Na pewno lampa nie poprawia sygnalu tylko go modyfikuje dodajac swoje.
    Lampy sa przede wszystkim popularne wsrod muzykow bo maja ciekawe brzmienie a nie dlatego ze sa neutralne.

  • #68 15 Lut 2006 16:12
    twazny
    Poziom 26  

    Sorry, oczywiście irek2 ma rację co do poboru pradu.
    Natomiast jeśli chodzi o zniekształcenia sprawa jest według mnie znacznie bardziej złożona. Sugerowanie się tylko zn. harmon. nie oddaje wrazeń słuchowych. Wszyscy to wiemy. Wzmacniacze o różnych koncepcjach a podobnych zniekształceniach THD nie brzmią jednakowo.

  • #69 17 Lut 2006 08:11
    satariel666
    Poziom 17  

    Witam
    Oczywiście,ze to do konca nie prawda.Kązdy pordządniejszy :P Chyba wszystkie Krell'e mają ponad 2,5V a nawet prawie 3V.Powiadasz,ze preamp nie wzmacnia doprowadzonego do niego sygnału?To diwne bo moj preamp
    i wiele innych jakie spotkałem potrzebuje dostac ze 200-300 zebym mógł otrzymac na wyj ze 3V.To jak on nie wzmacnia?Teraz pleciesz :P
    Ja osobiście nie toleruje zadnej regulacji barwy ani tym bardziej jakiś podbic,Loud'ów czy DBB czy inne takie.Nawet nie stosuje balansu.Według mnie takie paskudztwa znacznie psuja dzwiek.A jeśli mi preamp nie potrzebny do barwy itp. to po co mi on w ogóle?Przecież on nic nie wzmacnia? :P
    Oczywiście,ze lamki to tylko ubarwiacze które wnoszą do brzmienia przyjemniejsze w odbiorze harmoniczne niższych rzędów 2&3.
    Ale to co wnosza ma kapitalne znaczenie.Biorąc pod uwagę cały tor akustyczny należy pamiętaj, że źródło sygnału jakim jest CD generuje podobny typ zniekształceń, jak wzmacniacz tranzystorowy.Gdzieś kiedyś czytałem,ze dołączony do CDka wzmacniacz lampowy "przykrywa" jego zniekształcenia własnymi, przyjemniejszymi w brzmieniu.Dlatego brzmią ciekawie.
    Ale dlaczego uważasz.ze nie brzmia naturalnie.Chyba były wczesniej niż tranzystor.Więc co nazwac naturalnym.Protoplaste czy póżniej udoskonaloną kontynuacje dzieła?
    Na płytach z którymi ja sie w wiekszosci spotkałem moge sie załozyc,ze nie było nawet 1V w szczycie.Tu masz całkowitą racje,ze wiekszosc płyt jest nagrana badziewnie.Pisał ci o tym wczesniej zn21,ze jeżli chce sie dobrych płyt to niestety raczej nie w środkowej europie.Reference Recordings polecam.Dire straits nie słucham ale siostra czasem.Ma jedna nawet org.Chyba Brothers In Arms.Na tej akurat z tego co pamietam to jeżeli chodzi o poziom zapisu nic specjalnego ale,ze niby cucho to taz nie zauwarzyłem :P:P:P
    Pozdrawiam

  • #70 18 Lut 2006 16:04
    irek2
    Poziom 40  

    preampy w zintegrowanych wzmacniaczach maja zerowe wzmocnienie.
    Te osobne oczywiscie jakies tam maja ale nie ma tu zadnych norm i moze to byc wzmocnienie rzedu 5razy albo 50razy. Taki preamp tzreba juz dobrac do koncowki bo jak sie podlaczcy czula koncowke do preampu o duzym wzmocnieniu to bedzie beznadziejna skala regulacji volume.
    Oczywiscie istnieja preampy pasywne czyli nic innego jak potencjometry. O dziwo sa ruwniez oceniane pod wzgledem brzmienia! Tylko niby co tam oceniac? potencjometr?

    O naturalnym brzmieniu to mozemy sobie latami gadac a i tak nie zdefiniujemy tego pojecia. Dla jednego jest to odbior dzwieku na koncercie swojej uluginej grupy no rockowej. I moze byc to nawet naglosnienie beznadziejnej jakosc na tyranzystorach bo nie to sie liczy. Wazne jest to co odbieramy. Pozatym w tym przypadku tranzystor czy lampa a nawet rozwalony glosnik jest instrumentem i nie musza miec wysrubowanych parametrow aby tylko zamierzenie bylo spelnione zamierzenie muzyka.
    Sa oczywiscie ludzie ktorzy sluchaja muzyki w filharmonii i potem probuje bezskutecznie odtworzyc jej klimat w domu. O dziwo sami muzycy nie sila sie na takie rzeczy, oni po prostu wiedza jak brzmi prawdziwa muzyka i maja z nia doczynienia na codziec. Dlatego wbrew pozorom wcale nie szukaja super sprzetu do sluchania muzyki w domu. Bo nie jest im potrzebny. Pozatym slysza w muzyce zupelnie co innego.

    Jesli chodzi o CD to o naturalnosci mozna mowic jak sygnal dostarczony do plyty zostanie tak samo odtworzony. Watpie zeby lampa w tym pomogla, ona moze zmienic tylko brzmienie. I moze sie wydawac ze na lepsze.

    Lampa nie jest recepta na wszystko, gdyby tak bylo to swiat produkowalby nadal lampy. Niestety maja one wiecej wad niz zalet.
    Kiedys w jednym z audioszolkow panowie audiofile sluchali lamp. Zeby bylo ciekawie to tego samego typu ale roznych wytworcow. I rozrzuty brzmienia byly tak duze ze jedna lampe wychwalali a druga calkiem zjechali.
    Kiedys tez Ken Ishiwata czyli audiofilski konstruktor w Marancu powiedzial ze zamowil serie (chyba >1kszt) lamp z chin bo tylko oni je jeszcze robia. I sie okazalo ze sa tak niepowtarzalne ze odeslal im wszystkie i zaniechal budowy wzmacniacza lampowego. Teraz te wszystkie lampy kraza po swiecie i ciesza uszy nieco gluchych audiofili.

    Kiedys panowalo przekonanie o najslabszym ogniwie ktoro najbardziej wplywa (psuje) brzmienie calego zestawu. Tranzystor czy o zgrozo scalak w tozre audio mogl popsuc wszystko!
    A teraz jest calkiem odwrotnie, jedna lampa w torze audio potrafi zdzialac cuda. Czy oby na pewno? Czy wstawienie lampy przed kiepskiej klasy wzmacniacz zrobi z niego audiofilski sprzet?

  • #71 26 Lut 2006 18:52
    satariel666
    Poziom 17  

    Lampki sa dziś tak różne jak i półprzewodniki.Ja mam obecie ECC82 z JJ a mam jeszcze RFT,Polamp i rosyjskie 6H1Π.A tu różnice są kapitalne.Ruskie szumią jak bałtyk,RFT i Polamp mniej a JJ prawie w ogóle a ja przecież zmieniałem tylko same lampki.A skośne nawet patrzeć nie chce.
    Różni ludzie i różne problemy i rózne pojęcie naturalnego brzmienia.
    Dla mnie preamp na lampkach pozwala mi jedynie wysterowac wzmacniacz. A czy polepsza on dzwięk to własnie kwestia gustu.Dla mnie na pweno go zmienia.A dla innego polepsza a jeszcze dla innego pogarsza.To zy lampa jest receptą na wszystko tu bym sie kłócił.Nieraz byłem swiadkiem takiego prostego myślenia,ze lampka ładnie świecąca na wierzchu decyduje o kupnie wzmaka.Bo przychodzi taki kowalski w trzech paskach i patrzy a tu coś ładnie świeci a kupuje myśląc,ze to na pewno super dzwięk a często takie konstrukcje mają w środku TDA albo LM czy STK.Nie mówie tu np. o konstrukcjach Vincent'a :) W necie pełno chwytów marketnigowych pt"Hi-end Amplifier" np z Vellemana a tu w środku TDA7293 :P Albo super hi-end z LM3876 w środku.Paranoja.
    Kiedyś też tak robiono i robi się tak cały czas.W PRL'u dodawano różne barwy,podbicia i korektory do każdej Diory czy Radmora a to własnie skutkowało dobrą sprzedaża zestawu mimo to,że takie zabawki znacznie psuły dzwięk chociaż niektóre produkcje dopiero jakoś brzmiały po włączeniu tych zabawek.Dziś ładuje sie do wszystkiego lampki bo ładnie wyglądają.A w dzisiejszym brutalnym-marketingowym-komercujnym świecie liczy sie tylko wygląd.Np ten wzmak ma lampke na wierzchu a ten nie ma to więc biore ten z lampką bo jest cool i nie ważne że wzmacniacz generuje zniekształcenia na poziomien 10% bo to jest lampka a lampki sa hi-endowe :P a W rzeczywistości pracuje ona tak jak pisałes potencjometr.Ostatni znajomek kupił sobie za bagatela 12.000 zestaw Panasonica gdzie dumnym hasłem reklamowym wypisane było:
    Super Hi-End class-D amplifier,Super hi-end ribbon tweeters.Oprócz tego było to dwusegmentowe na kolcach i na około podświetlane na niebiesko i efektownie wysuwająca sie tacka na płyte.Miało to zapewnic wesług producenta wspaniałe wrażenia podczas oglądania filmów ze wspaniałymi efektami dzwiękowymi.No dobra ale na tylko parze małych głośników?No dobra wstęgowy jest co prawda produkcji panasonic ale zawsze,srednionisko na oko membrana z polipropylenu.Całośc według opisu wykonana z litego drewna a tu bym sie kłócił czy to aby nie fornir.
    Najlepsze było jak dorwałem instrukcje a tu na ostatniej stronie specyfikacja techniczna.Wzmak 15% THD+N,całe 45W mocy,a kolumienki od 60Hz do 16kH.A on dał za to 12 koła!!!Ale nieważne bo panasonic napisłą ze to clasa D i wstęgowe i że to jest Hi-End.A jak ja sie podniosłem z podłogi to on z bardzo powazna mina do mnie ze co ja moge wiedziec bo w panasonicu sa sami specjaliści co sie na pewno lepiej znają od mnie i że
    ja ogólnie nie wiem ci gadam bo przecież on dał za to kupe kasy to musi byc zajeb...e.Na to ja podtrzymujac sie scian zeby ze smiechu na upasc wyszedłem i miałem dobry humor do konca wieczoru :)
    Dziś sie już nawet nie szuka zadnego porządnego brzmienia tylko jak tu upchnąc TDA do 1U i ładnie zapakować ładne tanie głośniczki oczywiście wyprodukowac w chinach.No są tu oczywiście wyjątki typu USHER ale to radkie.
    Naturalne brzmienie dzisija nie istnieje a czy to jest hybryda czy jakeis inne paskudztwo i ma straszne parametry to i tak sie ładnie zapakuje i sprzeda za 10.000.Więc po co szukac naturalnego brzmienia?
    Walka z wiatrakami :)
    Pozdrawiam


    A tu rarytas panowie.Orginalne:

    http://allegro.pl/item88799580_plytki_wzmacniacza_elektor_high_end.html

    We are not alone :P :)

  • #72 05 Mar 2006 21:21
    20Hz
    Poziom 11  

    Witam.

    Prace posuwają się powoli do przodu. Lada dzień będą płytki główne. Są też już gotowe płytki zabezpieczeń, a powstają płytki do diod.
    I właśnie ze wzg. na zasilacz chciałbym poruszyć kolejny "temat" uziemienie wzmacniacza z gniazdka sieciowego.
    Co myślicie o zaproponowany układzie połączeń? Czy jeśli wzmacniacz ma być dual-mono to należy uziemić oba kanały?

    Pozdrawiam.

  • #73 06 Mar 2006 17:59
    20Hz
    Poziom 11  

    Witam.

    Panowie mam jeszcze jedno pytanie dotyczące układu zabezpieczającego. Zwróćcie uwagę na działanie zab. prądowego i trzasków wyłączenia. Jak wynika z opisu działania w obu tych przypadkach używane są triaki do rozładowania pojemności!? Pytanie do kolegów którzy wzmacniacz już zbudowali: czy tp faktycznie działa :) i nic nie słychać?

    Pozdrawiam.

    Dodano po 20 [minuty]:

    Właściwie powinnienem spytać inaczej.
    Przecież jeżeli optoizolatory przestaną przewodzić to zablokują się tranzystory wyjściowe. I głośnikowi nic do załączenia triaków.
    zn21 wspominał o wiecznym wysadzaniu bezpieczników, może to było przyczyną?

    Pozdrawiam.

  • #74 06 Mar 2006 18:00
    KaW
    Poziom 34  

    poniewaz zajmuje sie parowaniem tranz. mocy i interesowaly mnie

    tego typu detale -prosze na zakupy brac ze soba magnes -nie zaduzy-

    i patrzec jak do niego przylatuja te zelazne podroby.

    To jest prawda. Dotyczy to mje,toshiby, bd139,bd140 itp,itd -
    w LODZI jest tego pelno na rynku -sprawdzilem...Nawet mam takie --
    kupowane po 6zl...PARANOJA. Normalne kupuje tam gdzie jeszcze nikt sie nie orientuje ,ze ma normalny-dobry-towar.
    Jest b. duzo handlarzykow idacych na zysk- robia sie przy probach z magnesem czerwoni....

    Dodano po 1 [minuty]:

    pisze to bo to sa Wasze pieniadze -a oszustow nie znosze..

  • #77 06 Mar 2006 21:37
    satariel666
    Poziom 17  

    Witam
    Nie no żadne zabezpieczeniee nie działą w 100%.Przy większym(czytaj: bardziej podkreconym potencjometrze)wysterowaniu coś tam słychać :P
    Ale nie czepiajmy sie szczególów :) Układ zabezpieczający działa bez zarzutów i to jest najważniejsze.
    Co do bezpieczników to mi nie wywaliło nigdy z takiego powodu o jakim pisał zn21.Jeżeli optoizolatory przestaną przewodzić to stopien końcowy zostanie odcięty tak to prawda ale,tylko od stopnia napięciowego czyli tak na chłopski rozum zostanie odcięty od sygnału ale,pozostanie on wciąż podłączony praktycznie bezpośrednio do zasilania a właściwie do potęznej pojemnności pochodzącej z zasilacza.Najprędzej zostanie to rozładowane przez głośnik no bo przez co innego?No dobra coś tam to rozładuje jeżeli nie bedzie podłączone obciążenie w koncu kondzioł to nie bateria :P I to jest właśnie ten cały stuk wyłączania.Energia zgromadzona w kondziołach zasilacza rozładowuje sie przez cewke głośnika,a widziałem w życiu zdolnych ludzi co sie tak tym podniecali,ze w koncu przetwornk trafił na pola elizejskie :P
    Zastosowanie triaków do tego celu jest na pewno o niebo lepsze niż podłączenie bezpośrednio pod kondzioły rezystorów równolegle.
    I powiem ci,że działa to bardzo dobrze i stuki nie giną doszczentnie ale na tyle że nie przeszkadzaja.
    Co do podłączania masy wzmaka z przewodem PE to ja tego nigdy nie robie bo niektórzy ludzie mający w domach instalacje TNCS potrafią czasem zamienić przewodami L z N i może ci to bardzo zaszkodzić(potencjał na kołku :P ).Zresztą sama odudowa jako masa w zupełności wystarczy.A jak chcesz juz szaleć to spraw sobie takie gniazdo jak w zasilaczu od kompa tylko,że z filtrem sieciowym od razu.Ja takie wyrwałem na Allegro za mniej niż 10zł.I jestem happy :)

    Ja mam mini wage taką kieszonkową do 300g i patrze w orginalną note elementu i patrze ile waży.Tak dla przykładu 2SC2922=18g.A w Poltronicu biore na wage a tam 9 z groszem i też im mordki czerwienieją :)
    Wrocław już jest praktycznie cały podrobiony :(
    Nie pamiętam kto to napisał ale:
    "Niedługo będziemy pić podrobione mleko z podrobionej krowy"
    Ta wizja jest juz bardzo blisko.W polsce oczywiście.W poloni nie ma już praktycznie szans na dostanie org. Sankenów :)
    Pozdrawiam

  • #78 06 Mar 2006 22:13
    irek2
    Poziom 40  

    ciekawe tylko czy taki nawiedzony audifilowiec potrafi na ucho uslyszec roznice miedzy podrabianym sankenem a oryginalnym :)

    Ja swoje sankeny z wolumenu za 3 i 7zl rozbilem mlotkiem zanim je podlaczylem. O dziwo ten za 3zl mial calkiem duza strukture ok 5x5mm a ten drozszy moze z 2x2mm. Dlugo by to nie pogralo ale jak we wzmacniaczu siedziec maja dwie pary a wzmak ma miec tylko 100W to nawet podruby beda dzialac.
    KRELL robi 300W na jednej parze sankenow i wtedy wiadomo ze zadna podruba by tego nie wytrzymala.

    Czy przekaznik w zabezpieczeniu to taka wielka strata na jakosci dzwieku? Wg mnie to przesada, skoro przekazniki przelaczaja sygnaly wejsciowe to z powodzeniem zalaczac moga glosniki.

    A zamiast tego jakies transoptory, triaki i cuda nie widy szkoda ze hallotronow nie ma :)
    Zaprojektowalem pare wzmacniaczy z czysto elektronicznymi zabezpieczeniami ale nigdy nie musialem uzywac transoptorow czy triakow bo niby po co?

  • #79 06 Mar 2006 23:36
    20Hz
    Poziom 11  

    Witam.

    Rozumiem skąd się bierze stuk wyłączenia. Transoptory odcinają sygnał sterujący od tranzystorów końcowych i te się zatykają (teoretycznie całkowicie). Dzięki czemu głośnik jest podłączony do masy i „powietrza” więc teoretycznie powinien milczeć. Kondensatory oczywiście się powoli rozładowują i nie powinno być problemu. No właśnie nie powinno...
    ale w końcu napięcie spadnie to takiego poziomu, że tranzystory utracą polaryzację i wtedy reszta ładunku spowoduje stuk. Dlatego dziwi mnie brat typowego przekaźnika, który skutecznie to eliminuje.
    satariel666 próbowałeś odłączyć sterowanie triakami i wtedy zobaczyć jaki jest efekt przy wyłączeniu? To, że przy wędrowaniu potencjometru zmienia się też głośność stuku trochę mnie dziwi. Szczególnie w tej konstrukcji gdzie włączenie powinno być płynne.
    Uważam każdorazowe rozładowywanie kondensatorów przez zwarcie za bezcelowe tym bardziej, że jak sam piszesz i tak nie pomaga na 100% :) Chyba, że bierzemy pod uwagę względy bezpieczeństwa, a wzmachol będzie bez obudowy.
    Robię wszystkie płytki od początku więc można by pomyśleć.
    Ja swojej sieci jestem pewien :P
    Choć muszę powiedzieć, że od pewnych doświadczeń nie podchodzę do kołków bez chociaż neonówki.

    Irek jeśli pijesz do transoptorów w układzie zabezpieczającym to podkreślam :) , że dałem je tam z wygody. Nie są wiele droższe od tranzystorów, a mogą dużo ułatwić.
    W końcu nikt nie powiedział, że są do bani wszyscy wspominali tylko o tym, że są inne sposoby :P A na transoptory pana G. niestety nic nie poradzę.

    Pozdrawiam.

  • #80 07 Mar 2006 15:43
    tomahovk
    Poziom 10  

    Pozdrawiam wszystkich zainteresowych tematem chciałbym się podzielic moimi uwagami co do tranzystorów BFX36 i 2N2914 otóż nie są one tak dokońca niedostępne otóż robi je firma SEMELAB zadzwoniłem do nich do działu sprzedaży w UK i wysłali mi cennik tych cacek że tak się wyraże. Cały mail w załaczniku. Pozdrawiam.

  • #81 07 Mar 2006 21:08
    irek2
    Poziom 40  

    Alez ja bardzo lubie transoptory. Tak bardzo ze troszczac sie o ich zycie nie stosuje ich w zadnym swoim ukladzie :)

    Transoptor jest potrzebny w sieciowym zasilaczu impulsowym flyback ale w zasadzie nigdzie wiecej.

    W koncowce mocy jest tyle zrodel pradowych ktore mozna czysto elektronicznie wylaczyc ze te transoptory to wynalazki.
    Wzmacniacze z Elektrora zawsze wygladaly egzotycznie bo to sa uklady ktorych nie stosuje sie w produkcji tylko po to zeby namotac w glowie amatorom.

  • #82 08 Mar 2006 00:18
    darkfenriz
    Poziom 21  

    Irek
    widzę, że krytykujesz trochę rezystancyjne obciążenie stopnia napięciowego.
    Ja akurat polecam to rozwiązanie i takie stosuje, bo nie lubię jak 'stopień napięciowy' bezczelnie wpycha prąd w bazy następnemu stopniowi.
    Oczywiście te 2 równoległe 4,7k to przesada, ja używam jednego 67k przy stopniu wyjściowym złożonym z kaskady trzech wtórników.
    Pozdrawiam

  • #83 08 Mar 2006 22:17
    irek2
    Poziom 40  

    nic nikomu sie w bazy nie wpycha :)
    Baza pobiera tyle pradu ile potrzebuje. Stopien napieciowy pracuje w klasie A w zasadzie ze stalym pradem od ktorego odplywa prad baz tranzystorow sterujacych. Aby liniowosc wzmacniacza w klasie A byla jak najwieksza to dazy sie do tego zeby pobierac z niego jak najmniejszy prad. A wiec zeby prad wzmacniazca napieciowego byl wielokrotnie wiekszy od maksymalnego prady bazy tranow sterujacych. Wlasnie z tego wzgledu stosuje sie trzy stopnie w ukladzie darlingtona. Te rezystory 4.7k po prostu zabieraja prad stopniowi napieciowemu.
    Stosowanie trzech stopni w ukladzie darlingtona ma wade w postaci wiekszego napiecia nasycenia. Pozatym budzi watpliwosci co do jakosc tranzystorow mocy a wiec co do ich wzmocnienia pradowego. Dawnymi czasy bylo to koniecznoscia jak stosowalo sie 2n3055 o bardzo malym wzmocnieniu pradowym. Obecnie komplet dwoch tranow w darlingtonie ma wzmocnienie grubo >2000 i dobra powtarzalnosc i symetrycznosc wiec nie potrzeba nic parowac.
    Dla przykladu moj stopnien wyjsciowy (bipolarny) na jednej parze tranzystorow ma nasycenie zedu 0,7V bez obciazenia i ok 5V przy 10A (200W) razem z rezystorem emiterowym.
    Mosfet n-kanalowy jest lepszy i ma ok 2V przy 10A.

  • #84 08 Mar 2006 23:40
    20Hz
    Poziom 11  

    Witam.

    Faktycznie sposób realizacji opóźnionego on/off dość nowatorski/odważny/dziwny :?:
    Może sposób jego realizacji został podyktowany przez pierwotne przeznaczenie tego wzm. - do zasilania głośników wstęgowych. Nie wiem jaki to mogłoby mieć związek ale to nie znaczy, że go nie ma.
    A te transoptory to znowu nie taka rzadkość, wiele układów ma w ten sposób realizowane zabezpieczenia lub sterowanie. Ale nie zamierzam się na ten temat kłócić, czy są one tam konieczne, czy coś poprawią lub popsują.

    W PDF'ie płytka zabezpieczeń i schemat. Można go przystosować tak żeby pojemności były lub nie rozładow. przy każdym wyłączeniu.

    Pozdrawiam.

    Załączniki:
  • #85 18 Mar 2006 12:44
    Happy83
    Poziom 11  

    Witam.
    Przymierzam się do budowy tego wzmacniacza.
    W związku z tym mam pytanko. Co stosujecie zamiast BFX36 i 2N2914 - bo rozumiem że te są praktycznie nie do zdobycia?? Wkładacie jakies zamienniki?

  • #87 19 Mar 2006 19:53
    zn21
    Poziom 18  

    20Hz - u mnie nigdy nie wysadzało bezpieczników! natomiast u któregoś z kolegów wiecznie i to dodatnią połwkę! Układ opóźniający działa dobrze i stuków nie ma choć musiałem diodę wstawić by było ok.
    Zamiast BFX36 i 2N2914 dałem 2SC3381 i 2SA1349

  • #89 20 Mar 2006 22:29
    20Hz
    Poziom 11  

    Witam.

    Tranzystorki 2SC3381 i 2SA1349 na terenie 3miasta można kupić w Aprovi. W całkiem przytępnych cenach.
    Zn21 cytowałem kolegę, który cytował Ciebie :) Widać nastąpiły przekłamania po drodze :). Możesz opisać, gdzie dałeś tą diodę? I gdybyś mogł sprawdzić jak mocna grzeją się triaki podczas wyłączania?

    Na dole zdjęcia gotowych płytek, które niedawno odebrałem :D

  • #90 21 Mar 2006 20:36
    zn21
    Poziom 18  

    Happy88 - drogi ten sklep, ja te tranzystory kupowałem za 3 zł z groszami za sztuke a nie po 7 czy 8 zł. Polecam Aprovi - zdecydowanie taniej!!!

  Szukaj w 5mln produktów