Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sklejanie styków przekaźnika

05 Sty 2006 15:42 7323 19
  • Poziom 11  
    Mam problem ze sklejaniem się styków przekaźnika. Przekaźnik załącza silniki (2 szt)w nawiewie kurtyn powietrznych. Niski bieg każdego silnika zrealizowany jest przez włączenie w szereg z silnikiem kondensatora 6 mikroF.
    Wypróbowałem przekaźniki RM84 i jakiś większy na 10A. Ten drugi klei rzadziej ale niestety też.
    Jak sobie z tym poradzić?

    RGB
  • Poziom 12  
    Spróbuj dołożyć w obwód główny stycznik o większej wytrzymałości prądowej a istniejący przekaźnik użyj do sterowania tego stycznika.
  • Poziom 31  
    Witam!

    Zastosuj układ "gasikowy" (rezystor kilkaset Ohm połączony szeregowo z kondensatorem typu KFMP lub ostatecznie MKS o pojemności kilkaset nF/630V=) włączony równolegle ze stykami przekażnika.

    Pozdrawiam
  • Poziom 29  
    Witam.
    dokładnie tak jak napisał r2d2004
  • Poziom 24  
    A czy nie jest przypadkiem tak, że któryś z przekaźników zwiera naładowany kondensator?
    W takim przypadku i gasik nie pomoże... (bo niby co mógłby zgasić...)
  • Poziom 17  
    Witam
    Najlepsze i najpewniejsze rozwiązanie proponuje methodx.
    Do załącznia silników należy stosować styczniki. Podany przez Ciebie prąd 10A jest to tzw. prąd cieplny, tzn. przy obciążeniu rezystancyjnym, a nie indukcyjnym.
    Pozdrawiam
  • Poziom 11  
    Dziekuję wszystkim za pomoc. Zastosuję stycznik sterowany przez "sklejający" przekaźnik.

    RGB
  • Poziom 31  
    Witam!

    Stycznik to też przekaźnik, tylko trochę większy (wiekszy skok styków). Wszędzie tam gdzie elementy stykowe rozłączają obciążenia o charakterze indukcyjnym (a silnik niepodważalnie takowym jest), bezwzględnie trzeba zastosować układ gasikowy na stykach. Dzięki samemu stycznikowi problem zostanie połowicznie "załatwiony" , gdyż wprawdzie mini łuk elektryczny powstajacy na stykach będzie pewniej rozłączany, dzieki wiekszemu skokowi między stykami stycznika (w przekażnikach skok ten jest bardzo mały, dlatego styki szybko się sklejają) to jednak styki stycznika zostaną bardzo szybko "wyżarte" przez iskrę. Moja rada:

    primo:

    zastosuj układ gasikowy na stykach przekaźnika (np. 220 Ohm/2W + 470 nF/630V=)

    jeżeli to nie pomoże to

    secundo:

    zastosuj dodatkowy stycznik, ale również z układem gasikowym na stykach (poneważ dawno nie bawiłem się stycznikami, to nie pamietam, czy przypadkiem nie maja one od razu wbudowanego układu gasikowego)

    Dziwię się Szanownym Kolegom, że tak bronią się przed zastosowaniem układu gasikowego. W niczym on nie zaszkodzi, a może tylko pomóc w takiej sytuacji, a poza tym rozwiązanie niedrogie.

    Poza tym dlaczego w XXI wieku używasz przekaźników i styczników - to anachronizm. Najlepszym rozwiazaniem (i wcale nie droższym) było by zastosowanie przekażnika elektronicznego jako gotowego elementu zintegrowanego, ewentualnie optotriaka sterowanego w zerze (np. MOC306X) w połączeniu z triakiem odpowiedniej mocy (np. BTA26 do 41 - 26-40 A). Taki układ wyeliminuje wszelkie problemy z jakimi masz teraz do czynienia. Ponizej załączam schemat takiego stycznika elektronicznego.
    Zaletą takiego stycznika jest to że moze byc sterowany zarówno napięciem AC jak i DC, wielkość napiecia sterującego możesz dostosować do swoich potrzeb dobierając rezystor R43 (numery elementów są tak duże bo schemat ten jest fragmentem wiekszej całości - systemu jaki "niedawno" popełniłem). Najważniejsza zaleta to OCZYWISTY brak problemowych styków. Dzieki optotriakowi z ukłedem ZERO-CROSS stycznik ten włącza obciążenie indukcyjne w momencie bardzo bliskim przejscia fazy przez zero, co jest korzystne dla silnika i układu mechanicznego z nim współpracującego oraz dzieki temu silnik nie wprowadza do sieci energetycznej niepotrzebnych zakłóceń, a przynajmniej są one wyeliminowane do minimum.

    TU był plik załącznika (schemat), który nie spotkał się niestety z zainteresowaniem fachowców energetyków :D (patrz nizej) dlatego go usunąłęm (w archiwach elektrody napewno znajdziecie jakis podobny schemat stycznika elektronicznego), a więc nie widzę potrzeby żeby zaśmiecać serwer.

    Pozdrawiam
  • Poziom 11  
    Dzięki za informacje o układzie gasikowym (zastosuję) i za schemat. Zastosowałem "archaiczne" przekaźniki, poniewaź w prosty sposób na ich podwójnych zestykach realizuję funkcję zabezpieczenia grzałek przed pracą bez nadmuchu.

    RGB
  • Poziom 24  
    r2d2004 napisał:
    Witam!

    Stycznik to też przekaźnik, tylko trochę większy (wiekszy skok styków). Wszędzie tam gdzie elementy stykowe rozłączają obciążenia o charakterze indukcyjnym (a silnik niepodważalnie takowym jest), bezwzględnie trzeba zastosować układ gasikowy na stykach.
    Pozwolę sobie nie zgodzić się z Kolegą.
    Porządny stycznik dedykowany do silników posiada mechaniczny układ gaszenia łuku i nie wymaga użycia dodatkowego gasika (chyba, że wymaga tego EMC).
    Problem pojawia się wtedy, gdy stycznik jest źle dobrany (za mały). Ale wtedy i gasik niewiele pomoże.

    Natomiast jeżeli stycznik jest dobrze dobrany, a mimo to styki się sklejają, należy podejrzewać błąd projektowy.
    Osobiście podejrzewam, że przy przełączeniu prędkości wolno-szybko następuje zwarcie przez styki stycznika naładowanego kondensatora pomocniczego. No i oczywiście przez zwierające się styki płynie taki prąd, że efekty muszą przypominać zgrzewarkę.
    Jeżeli tak jest, to układ gasikowy w niczym nie pomoże (bo nie ma czego gasić).
    Nie pomoże również zamiana stycznika na elektroniczny (bo elektroniczny się spali przy pierwszym zwarciu kondensatora).
    Trochę pomoże przewymiarowanie stycznika (zwłaszcza, jeżeli dobierze się go do rzeczywistych prądów rozładowania kondensatora - ale wtedy to będzie to straszna kobyła...), ale to także nie jest dobre rozwiązanie.
    Wydaje się, że najsensowniej byłoby tak zmienić układ sterowania, aby nie było zwierania naładowanego kondensatora.
    Cytat:

    Poza tym dlaczego w XXI wieku używasz przekaźników i styczników - to anachronizm. Najlepszym rozwiazaniem (i wcale nie droższym) było by zastosowanie przekażnika elektronicznego jako gotowego elementu zintegrowanego, ewentualnie optotriaka sterowanego w zerze (np. MOC306X) w połączeniu z triakiem odpowiedniej mocy (np. BTA26 do 41 - 26-40 A). Taki układ wyeliminuje wszelkie problemy z jakimi masz teraz do czynienia.
    Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że przekaźnik elektroniczny nie jest rozwiązaniem idealnym:
    - pierwsze zwarcie w obwodzie puści go z dymem.
    - pojawienie się przepięcia wyższego, niż napięcie zwrotne tyrystora czy triaka również.
    - jak go przegrzejesz (za ciepło w szafie) - jak wyżej
    - wystawienie go na mróz też jest problematyczne (większość elektroniki ma temp. pracy 0-40st.C)
    - na tyrystorze czy triaku podczas przewodzenia odkłada się napięcie, powiedzmy 1V. Razy powiedzmy 40A daje Ci 40 W straty mocy na styk. Którą to moc się traci bezpowrotnie, a ponadto trzeba ją odprowadzić z tyrystora, a następnie z szafy sterowniczej
  • Poziom 26  
    co do styczników elektronicznych zwanych inaczej SSR mam zdanie pozytywne.stosuje je u siebie w firmie w piecach oporowych do zasilania grzałek.i wiem z doświadczenia że nie straszna jest im wysoka temperatura w szafie ,(są na radiatorach a szafa jest chłodzona wentylatorem).a do omawianego tematu zostawił bym jednak stycznik o lepszych parametrach
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 31  
    Witam serdecznie fachowców energetyków!

    Panowie! spokojnie, bez emocji! Sorry! że uraziłem Was tym "anachronizmem", ale miałem na myśli tylko konkretny przykład i sądziłem, że chodzi o jakiś nieduży silnik dla którego sterowanie elektroniczne może być całkiem do rzeczy. Nie sądziłem, że "wsadzę" przysłowiowy "kij do mrowiska" :-) Napewno rozwiązania "mechaniczne" w przemysle długo jeszcze bedą "prym wodzić", szczególnie tam, gdzie trzeba przełącząc obciążenia o większych mocach - i póki co, tego chyba nikt nie bedzie kwestionować. Choć tak z drugiej strony, patrząc jak szybki jest postęp elektroniki lepiej jest jednak nie mówić tak do końca "NIE", aby nie wylądować z przysłowiową "ręką w nocniku" jak znany wszystkim Bill Gates, który stwierdził niegdyś coś w tym stylu: "640KB pamieci RAM dla komputera domowego to jest aż nadto i nigdy nie będzie wykorzystana w całości" :D

    Pozdrawiam
  • Poziom 20  
    Zgadzam się z kol.r2d2004,zamiast triaków należy zastosować tyrystory oraz
    układy gaszące.Dodatkowo można dodać warystory.Ograniczyć prąd płynący
    przez tyrystory można za pomocą dłwików włączonych w szereg z tyryst.Dodatkowo można dodać szybkie bezpieczniki.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Wszystko co koledzy napisali o stycznikach jest prawdą tylko jeszcze trzeba pmietać, że stycznik jako łącznik charakteryzuję się pewnymi kategoriami użytkowania dla których jest przewidziane jakie lementy łączy (obwody indukcyjne i bez indukcyjne) i trzeba wziąć to pod uwagę :D
  • Poziom 20  
    Tak tylko zauwazcie , że zawsze przed stycznikami elektronicznymi lub falownikami sa uzywane zwykłe styczniki ale to ze względu bezpieczeństwa ponieważ istnieje przynajmniej widoczna przerwa w obwodzie czego nie dają nam styczniki elektroniczne przecież półprzewodnik nie jest tak stabilny na różne udary i przepięcia jak zwykły stycznik dziekuję
  • Poziom 17  
    Witam
    Powiem szczerze, iż nie bardzo rozumiem w czym jest problem. Przekaźniki półprzewodnikowe stosowane są głównie (o ile nie prawie wyłącznie) do sterowania pracą grzałek oporowych, czy to za pomocą wartości średniej (sterowanie wypełnieniem impulsu - SSR), czy też przez załączanie pełnej mocy. Do załączania silników stosuje się styczniki (mówimy o pracy z prędkością znamionową), mam u siebie silniki o mocach po kilkadziesiąt kilowatów i załączające je styczniki pracują po kilka lat, a więć nie "padają" w bardzo krótkim czasie. Problem pojawia się wtedy, gdy przy źle zaprojektowanym układzie sterowania następują częste wyłączenia i załączenie lub równie częsta praca nawrotna (zwłaszcza przy obciążeniach wentylatorem). Wtedy pozostaje przemyślenie systemu sterowania bądź zastosowanie falowników lub serwomotorów.
    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    Chyba jednak panowie niewiele chyba macie do czynienia z układami napędowymi.Styczników jeszcze bardzo długo nic nie zastąpi.
  • Poziom 11  
    Zastosowałem styczniki co rozwiązało problem.

    RGB