Aparat posiadam od około 10 miesięcy. Wczoraj fotografując białe tło na LCD aparatu ujrzałęm 2 czarne kropki
Po przyjrżeniu się dostrzegłem jeszcze 4 ale już szare.
Aparat ma jeszcze 2 m-ce garancji.
Czy z tak małą ilością wypalonych pixeli serwis podejmie się naprawy lub wymniany LCD??
Aparat zrobił nie dużo zdjęć - około 5 tys szt.
Druga denerwująca mnie sprawa to to, że tym aparatem bez statywu nie da się zrobić idealnie ostrego zdjęcia
Myślałem, że to tak ma być, ale miałem okazję dziś pobawić się aparatem Nikon Coldpix 5600 i w tym Nikonie można robić zdjęcia nawet po pijaku
gdy ręce już mocno drżą a zdjęcie i tak wyjdzie bardzo ostre (mówię tu o trybie AUTO w obu przypadkach)
Nikon Sony bije na głowę pod każdym względem - jest poprostu lepszy
Jedyny plus Sony to mega wielki wyświetlacz 2,5 cala i bardzo szybka elektronika. Od zrobienia zdjęcia do jego szybkiego obejrzenia już gotowego na LCD wystarczy niecałe 2 sek, Nikon potrzebuje 9 sek!
Co mam zrobić z tymi wypalonymi pixelami?
Nieść do serwisu czy machnąć ręką??????????????
Aparat ma jeszcze 2 m-ce garancji.
Czy z tak małą ilością wypalonych pixeli serwis podejmie się naprawy lub wymniany LCD??
Aparat zrobił nie dużo zdjęć - około 5 tys szt.
Druga denerwująca mnie sprawa to to, że tym aparatem bez statywu nie da się zrobić idealnie ostrego zdjęcia
Myślałem, że to tak ma być, ale miałem okazję dziś pobawić się aparatem Nikon Coldpix 5600 i w tym Nikonie można robić zdjęcia nawet po pijaku
Nikon Sony bije na głowę pod każdym względem - jest poprostu lepszy
Jedyny plus Sony to mega wielki wyświetlacz 2,5 cala i bardzo szybka elektronika. Od zrobienia zdjęcia do jego szybkiego obejrzenia już gotowego na LCD wystarczy niecałe 2 sek, Nikon potrzebuje 9 sek!
Co mam zrobić z tymi wypalonymi pixelami?
Nieść do serwisu czy machnąć ręką??????????????
