Tylko odtąd bedziesz musial bardzo uwazac ! aby nie dotknąc przypadkiem zadnego z przewodów fazowych reką
Bo prad poplynie od fazy poprzez ciebie, az do ziemi, a potem spowrotem poprzez obudowe do N, czyli zamkniesz obwod

. Agregat sam w sobie nie ma roznicowki, wiec taki przypadek, skonczy sie najprawdopodobniej smiertelnie! Nie dotykaj przewodów fazowych!
Normalnie w agregatach producent nie lączy zadnego z wyjsc pradnicy z obudową, wlasnie glownie ze wzgl. bezp. bo wowczas przypadkowe dotkniecie jednego z przewodow fazowych nic nie ci nie zrobi, bo nie zamykasz obwodu.
Te 12V u ciebie to pewno efekt samoindukcji.
Dodano po 11 [minuty]: heniohenias napisał: mam pytanie , bo pisałeś że może się spalić prądnica po połączeniu N z PE czyli to raczej też nie rozwiązuje problemu .
Taki przypadek moze sie zdazyc jesli pradnica ma przebicie jednej z faz na obudowe, wtedy polaczenie obudowy z N zamknie obwod miedzy cewkami pradnicy i wtedy bedzie sie przegrzewac, albo calkiem sie skopci, z tym ze to najczarniejszy scenariusz. Te 12V jak juz wyzej pisalem wygląda mi na samoindukcje, czyli nic sie nie powinno stac.
Dla pewnosci N z PE polącz poprzez malutką zaroweczke 12V (np. samochodowa) jesli sie zaswieci to nie dobrze (jest przebicie), jesli sie nie zaswieci to znaczy ze to samoindukcja i sie nie przejmuj.
A czym to mierzyles wogole? Cyfrowym, czy analogowym miernikiem?